reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Hmm Ataata szczerze mowiac to ja bym chyba poszla do szpitala dla swietego spokoju.Dadza Ci kroplowe i sie polepszy, zrobia badania, dowiesz sie pewnie kto tam w srodku siedzi;-)
Szpital nie jest az taki zly, wiadomo ,ze w domu lepiej ale po co sie masz denerwowac.Moze Cie puszcza na drugi dzien?
 
reklama
Ja tak na chwilkę...:-)

Ale sie cieszę, że u Ewy wszystko dobrze...kamień spadł mi z serca:-):-):tak:

Ja podpisuje się pod tym co napisała Aneczka, idz Ataata lepiej do szpitala....szybko zleci,bedzie ok:tak:

papa
 
Cholera no!!! Ja byłam święcie przekonana że do żadnego szpitala nie pójde, że nie bede musiała... Nawet myślałam że ja sobie te skurcze tak naprawde wmawiam i że troche przesadzam i panikuje... że koloryzuje żeby wzbudzić troche emocje w ojcu dziecka w momencie jak mu powiem że mam skierowanie do szpitala...:zawstydzona/y: aż mi wstyd:zawstydzona/y:
A tymczasem okazuje sie że jednak to wszystko sie dzieje naprawde!!!
Normalnie takjakby jak na złość mi sie dzisiaj pogorszyło:-(
A ja naprawde już niechce iśc od tego szpitala... bede tam sama, nawet nikt mnie nie odwiadzi bo kumpelki pracują a mamuśka... pilnuje teraz Oskara siostrzeńca mojego więc nawet zemną nie pójdzie jutro jak coś, noboo z dzieckiem jak...:-(
Sory że sie żale znowu, ale naprawde mam zwałe jak cholera...

Chyba jednak nie pójde do tego szpitala bo sie tam zabecze... ojde jutro do swojej ginki wezme skierowania na badania (bo tak sie umówiłyśmy, że albo ide do szpitala, a jak nie ide bo przejdzie to mam przyjść po skier. na bad.) No i chyba jutro pójde do niej, nie do szpitala...
 
Agatka, dziewczyny chyba maja racje... Zobaczysz, ze po tej obserwacji w szpitalu poczujesz sie spokojniejsza, a i przy okazji przebadaja Cie dokladnie i bedziesz przynajniej wiedziala na czym stoisz. A te kilka dni na pewno szybko minie, a z tego co pisalas wczesniej, to masz swietna i kochajaca rodzinke i na pewno nikt Cie nie zostawi bez wsparcia. I pamietaj, ze my wszystkie tez trzymamy za Ciebie i malenstwo mocno kciuki i przynajmniej myslami jestesmy z Toba!:tak:

I tak na marginesie, tez mi ulzylo, ze z Ewcia wszystko w porzadku. Oby szybko wracali do domu

Viki, no to Twoj maly mezczyzna rozpoczal szczegolny etap w zyciu:) Z pewnoscia dla Ciebie to tez ogromne przezycie. A z tego co piszesz, wnioskuje, ze Damianek swietnie sie odnajduje w nowej sytuacji:D A codo tych pierwszych, szkolnych milosci, to trzeba przyznac, ze obecnie dzieciaki sa o wiele bardziej smiale niz za naszych czasow:)
 
Ataata ja tak sobie myślę, że powinnaś pójść do szpitala niech cię obejrzy inny lekarz. W takich sytuacjach jak twoja naprawdę warto konsultować się z dwoma lekarzami. Najwyżej nie zostaniesz w tym szpitalu ale pamiętaj że teraz jesteś odpowiedzialna za to maleństwo a jemu napewno nie jest zbyt dobrze w brzuszku w trakcie skórczów. Zobaczysz trzy dni szybko miną a Ty i maleństwo będzie czuć lepiej i fizycznie i psychicznie. I pomyśl sobie o takich babeczkach które całą ciążę muszę przeleżeć w szpitalu. Ty masz to szczęście że co najwyżej trzy dni.


A co do Ewy to już się naprawdę martwiłam brakiem wiadomości od niej ale całe szczęście czują się świetnie:-):-):-)
 
Witajcie kobietki!!!:-)

Agata, daj znać co u Ciebie, no i jaką decyzję podjęłaś.

U nas dziś bardzo leniwie, robie wszystko jak mały ślimak;-) Idę z pieskiem na

spacerek. Zajrzę potem:-)

Miłego dnia!!!:tak:
 
A mi sie caly plan dnia sypnal bo maly nie poszedl spac:baffled:
Ide kombinowac cos z obiadem i reszta ale nie wiem jak damy rade razem ze wszystkim:dry:
Ataata pisz co u Ciebie i jakie plany.Gdybys szla do szpitala to daj cynk na komorke do kogos i badz z nami w kontakcie.Powodzenia;-)
 
witam

a ja dziś objeżdziłam cała łódź w poszukiwaniu pojemnika na kanapki dla mojego damiana i wyobrazcie sobie ze wszystko zostało wykupione, oczywiscie są takie z kubusiem puchatkiem albo z barbi, ale dla chlopaka np. z batmanem czy spidermenem nie ma:szok:
w koncu kupiłam mu w sklepie CARTON NETWORK pojemnik z zółwiami ninga...no ale wiecie...cena jeszcze raz taka niz te pozostałe....
echhh tyle ze nie podejrzewałam ze mlody bedzie chciał nosić w tym kanapki...ale okazało sie ze jak inne dzieci noszą to on też chce...a do tej pory snaidanie wracało w całości do domu....wiec moze teraz bedzie je zjadał:tak:
\
poza tym to ukruszył mi się ząb, na szczescie dolna 5 a nie gdzieś z przodu;-) tak wiec w sobote jestem juz umowiona do dentysty.

dobra zmykam gotowac obiadek, i wpadne pozniej

milego popoludnia
 
reklama
Dziewczyny, gdzie Wy sie podziewacie?:baffled:;-)

Ja wróciłam od dentystki...kurcze tak się bałam i okazaało się, że nie będzie mi wyrywała tego zęba....zmieniła tylko lekarstwo i czekamy tydzień. Teraz musi byc dobrze:tak:

Zajrze później, może któraś się pojawi, papa:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry