viki31
mama Damiana i Pabla:)
kobiety mam do was pytanie.
gin przepisał mi na moj stawiający sie brzuch nospe forte 80 i mam ją brac przez tydzien 2 razy dziennie.
kupiłam leki i na ulotce wyczytałam ze ze względu na brak wystarczających badan, w ciąży oraz w okresie laktacji preparat mozna stosowac jedynie w przypadkach gdy korzysc jego zastosowania przewyższa ryzyko.
do tego napisane jest , że drotaweryna przechodzi przez łozysko....
zaniepokojona zadzwoniłam do gina i powiedziałam mu o tym, ale on twierdzi ze spokojnie mogę go brac, ze no-spa jest w ciąży bezpieczna.
fakt na ulotce tej zwyklej nospy nic nie piszą o przeciwwskazaniach natomiast przy tej forte 80 mg juzjest zaznaczone.
no i mimo tez gin powiedział ze mam byc spokojna jakoś mam obawy co do stosowania tego leku.
moze wiecie cos na ten temat? pleaseeee
gin przepisał mi na moj stawiający sie brzuch nospe forte 80 i mam ją brac przez tydzien 2 razy dziennie.
kupiłam leki i na ulotce wyczytałam ze ze względu na brak wystarczających badan, w ciąży oraz w okresie laktacji preparat mozna stosowac jedynie w przypadkach gdy korzysc jego zastosowania przewyższa ryzyko.
do tego napisane jest , że drotaweryna przechodzi przez łozysko....
zaniepokojona zadzwoniłam do gina i powiedziałam mu o tym, ale on twierdzi ze spokojnie mogę go brac, ze no-spa jest w ciąży bezpieczna.
fakt na ulotce tej zwyklej nospy nic nie piszą o przeciwwskazaniach natomiast przy tej forte 80 mg juzjest zaznaczone.
no i mimo tez gin powiedział ze mam byc spokojna jakoś mam obawy co do stosowania tego leku.
moze wiecie cos na ten temat? pleaseeee
, ale poki co przeszło...
zobaczysz wszystko wróci do normy;-) No i uśmiechnij się!!! Bedzie ok!!!
tylko ,ze maly wtedy strasznie ulewal, jadl przez to dziwne jedzonko, specjanie zageszczane, potrafil sie zakrztusic itp. itd. Teraz to juz bez problemu ,je zwykla kaszke ,zwykly obiadek i tylko oczy dookola trzeba miec jak biega po domu.;-)
Siet!! Jak sie wali to wszystko pokolei naraz!! No napisałam przed chwilą posta i mi tez go wcieło!! A wkurzyłam sie...