witam
u nas w koncu zycie wraca do normy, damian juz zdrowy , Pawłowi idą kolejne zeby tak ze na tapecie kilka pobudek nocnych ale chyba juz przywykłam do tego...
jesli chodzi o kleszcze to ja nie nawidze tego dziadostwa , dlatego nigdy nie chodze do lasu bo tam ich najwięcej, chociaz moja mama rok temu miała i to byla w parku w centrum miasta

moj Damian jest zaszczepiony i teraz tylko co 3 lata ma szczepionkę przypominającą, a szczepie go ze względu na to ze co roku jeździ na 3 tygodnie na mazury a tam kleszczy mnóstwo
poza tym zapowiada nam sie zakupowy tydzien bo w sobote juz wybywamy na wczasy i musze sobie sprawic jakis strój kapielowy no i pawłowi kilka drobiazgów:-)
kasiamaj dziewczyny mają racje

a jeszcze jak ja byłam z pawłem w szpitalu to wkładali mu miedzy uda zimny worek z lodem i kładli na boku tak by worek miał przygnieciony nózkami, to mu bardzo pomagało w momentach gdy gorączka nie spadała po panadolu.
no i zycze wam zdrówka, oby nic powaznego malemu nie było - może to tylko zabki
kacha - fajna mialaś kapiel hehehe
stefanka no Pablo robi dokladnie tak samo tylko on nie pokazuje kluczy tylko przynosi buty albo bierze za reke i prowadzi do przedpokoju i na buty pokazuje hehehe
dobra ide sie kąpac