reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

reklama
Dzien dobry :-)

Jutrzenka- dobrze, ze nikomu nic sie nie stalo i ze to tylko drobna stluczka.
Paula- no rzeczywiscie wysoki ten rachunek.....:szok: A jak w ogole Twojemu D tam jest?

U nas tez od rana swieci, ale ma potem padac, wiec nie licze na jakies ogromne upaly....:sorry2: Ale i tak musze koniecznie wyjsc, bo mleko Oliwiera mi sie skonczylo i pare innych drobiazgow...
 
o już złodziejaszek oddał suwaczek chyba stwierdził że sam nie da rady dokończyć:-D:-D:-D

jeny czy wam sie tez tak nic nie chce jak mnie??? siedzenie cały czas w domu jest meczace okropnie
 
Hello!!

My już po urlopie, który był jak bollywoodzki film - czasem słońce, czasem deszcz. Filip się wyszalał za wszystkie czasy. Śmigał po plaży, kąpał się - tylko jak fala go zalewała wyżej pasa to mu się nie podobało. Pojedliśmy rybek, mąż opił się piwska za wszystkie czasy i wczoraj wieczorem wróciliśmy. Mnie dopadła migrena po podróży, która była koszmarem. Pociągi w Polsce jeżdżą 30km/h. Droga z Gdyni trwała ponad 7h:szok::szok::szok:Filip w pociągu dostawał wścieku d... Biegał po całym wagonie, zaczepiał ludzi. Normalnie nie mógł usiedzieć minuty na tyłku...

SYLWIA- gratulacje z okazji narodzin OLIVKI!!!

Wczoraj starałam się nadrobić, co tam pisałyście, ale nie dałam rady, więc nie jestem bardzo w temacie. Będę pisała na bieżąco:-):-):-)
Pozdrawiam i miłego dnia.
Grzechotka, mnie się tak samo nie chce nic jak Tobie.:tak::tak::tak:A może jeszcze bardziej.
 
asia- no to super że urlop się udał:tak::tak:
grzechotka- łączę się z tobą w bólu- mi też się nic nie chce:no::no:
alex- dobrze że napisałaś o mleku, bo ja też muszę kupić:tak::tak: a pewnie bym zapomniała:tak::tak:
 
Ale dzień :baffled:
Grzechotka zainspirowałaś mnie od dzisiaj ćwiczę :tak:
Jutrzenka, dopiero teraz przeczytała, dobrze, że nic poważnego się nie stało!
Sylwia a ja nie mogę pooglądać zdjęć bo nie ma mnie na NK :sorry2: a bardzo bym chciała :sorry2::tak::tak::tak:
 
asiu witamy z powrotem! 7 godzin to my chyba będziemy jechać z młodą dłużej autem :sorry2: przewiduję dużo stopów bo ona w foteliku nie bardzo... jakieś dobre rady dla mnie na ten wyjazd? ;-) będą fotki? :-p
jutrzenka pierwsze koty za płoty i ciesz się bo nie takie straszne ;-) choć stres mega! :szok:
grzechotka a ja tam lubię być kurką domową - baaaardzo mi to odpowiada :-p

u nas od rana słoneczko - dopiero teraz cosik się chmurzy...
byłam z młodą w piaskownicy, w parku i na ślizgawkach a że plac zabaw wysypany piachem to latała na boso bo zdjęłam jej buty i skarpety :-) radość nie do opisania!
wczoraj byliśmy na popołudniowym spacerku w parku i karmiliśmy kaczuszki spleśniałym chlebem (kupując nie zwróciłam uwagi na datę ważności :wściekła/y:) a kaczki były tak nażarte, że nie chciały jeść :sorry2:
w sobotę byliśmy popołudniu nad zalewem i bawiliśmy się w piachu na boisku do piłki plażowej bo nikogo nie było ;-) a młoda pociekała w skarpetkach :tak:

to tak w skrócie...
 
Hej!!!

Co tam Kobietki? Bo u nas ok. Mała śpi, za godzinę mam klientkę na małe strzyżonko, potem na spacerek ;-) bo pogoda w miarę ładna...
właśnie skończyłam jeść obiad...:-)

Alex D jest tam dobrze... może to za dużo powiedziane bo podobno kiepsko sobie radzi z tęsknotą. Mówi że nie zdawał sobie sprawy że tak będzie myślał i tęsknił, odlicza każdy dzień. Ale 7 sierpnia będzie już w domu :-) do 15.08...
Poza tym to mają troszkę spieć między sobą bo jest ich tam 4-ech chłopów, całe dnie ze sobą i znają się tyle co nic więc konflikty są... :dry: ale mówi że da się przeżyć. No i drogo w tym Cannes. :baffled:

Jutrzenka dobrze że nie ma większych szkód. ;-) oby to była pierwsza i ostatnia Twoja stłuczka ;-)

Grzechotka u mnie chyba Jim Jam normalnie... :dry: czasem tak bywało że polski lektor zanikał...

Magda... nie wyspałaś się :-)

Asia witaj :-)
 
reklama

My już po urlopie, który był jak bollywoodzki film - czasem słońce, czasem deszcz. Filip się wyszalał za wszystkie czasy. Śmigał po plaży, kąpał się - tylko jak fala go zalewała wyżej pasa to mu się nie podobało. Pojedliśmy rybek, mąż opił się piwska za wszystkie czasy i wczoraj wieczorem wróciliśmy. Mnie dopadła migrena po podróży, która była koszmarem. Pociągi w Polsce jeżdżą 30km/h. Droga z Gdyni trwała ponad 7h:szok::szok::szok:Filip w pociągu dostawał wścieku d... Biegał po całym wagonie, zaczepiał ludzi. Normalnie nie mógł usiedzieć minuty na tyłku...
Asia jak ja Ci współczuje że już po wakacjach! Droga to koszmar nawet bez dziecka - tego najbardziej się boję. W zeszłym roku dzieci były takie małe że mogły przespać całą drogę.
Kata fajnie że Kinia lubi boso pobiegac po piachu, my wczoraj wsadziliśmy Wiktora z gołymi stópkami do piachu to sie skrzywił , usiadł i zaczął otrzepywac stópki...czyścioszek - nie wiem po kim :cool2:
Paula jakos mi ostatnio nie wychodzi wysypianie się :dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry