Witajcie Kochane i Kochani
Żonkilek wszystkiego naj, naj na nowej drodze życia :-)
U nas właściwie wszystko po staremu poza tym, że jestem dzisiaj po pierwszej wizycie u lekarza w Belfaście. Lekarz bardzo miły i przystojny ;-) Ale powiem Wam, że podejscie do ciąży troszke mnie tutaj przeraza. Powiedzial mi, ze tutaj nie karze sie brac kobietom w ciazy witamin, mierzyl mi brzuch jakąś miarą krawiecką i stwierdził, że jest za mały jak na 31 tydzien, ale serce Oliśka bije prawidłowo i wydaje się być wszystko w porządku

Poza tym z zaskoczenia wzieli mi mocz do analizy, tradycyjnie mam sladowe ilości białka i jak w Polsce było to normą, tak tutaj przesłali mocz do laboratorium i za ok, 3 dni bedą wyniki. Poza tym miałam za duże ciśnienie krwi i przez trzy dni mam się stawiać w przychodni na pomiar cisnienia. No cóz trochę to dla mnie nadpobudliwe działanie, ale zrobię co mi karzą

Ciśnienie miałam podwyższone ze stresu i próbowałam to lekarzowi wytłumaczyć, ale on wiedział swoje ;-)
Poza tym wszystko u nas jest w porządku, na wariata szukamy większego mieszkania, upatrzyliśmy już w sklepie fajny wózek i łóżeczko i teraz tylko czekamy na kredyt z banku, który mamy dostać w ciągu kilku tygodni

A jeszcze tak z ważnych spraw to najprawdopodobniej na Wielkanoc zmienię stan cywilny

A jeszcze przed zmianą stanu cywilnego postaramy się o kolejną fasolkę

Im mniejsza różnica wieku między rodzeństwem tym lepiej, a przy naszym trybie życia on kolejną fasolkę pewnie będziemy starać się bardzo krótko;-) Aż czasami się boję czy seks w ostatnich tygodniach ciąży nie przyspieszy porodu, ale jak narazie poza krótkimi skurczami przepowiadającymi nic na to nie wskazuje ;-) Oliśkowi też się chyba podoba takie kołysanie, śpi sobie wtedy słodko

Młody ma taką swoją stałą porę na psocenie między 2 a 3 w nocy, daje wtedy takiego czadu, że nie ma mowy o spaniu. Mam nadzieję, że po urodzeniu Mu przejdzie i okaże mi w nocy trochę łaski

Jest jeszcze jedna rzecz, mianowicie jak wspomniałam tutejszemu lekarzowi o mojej zgadze kategorycznie zabronił mi łykania Rennie, bo podobno na wyspach nie sprawdzono jego wpływu na płód. Przepisał mi dzisiaj na receptę jakieś tabletki i co mnie bardzo cieszy podobno mam je dostać za darmo

Wogóle jeśli chodzi o lekarstwa na receptę to podobno dla kobiet w ciąży (i w rok po urodzeniu dziecka) są one darmowe. Zobaczymy jak to jest w realu jak dzisiaj wybiorę się do apteki. Ale jest taka tragiczna pogoda, że jak narazie nie chce mi się pupy rusza z domu
No i oczywiście znowu mi się coś przypomniało, mam już wyznaczony szpital, w którym Oliś się urodzi i co mnie bardzo cieszy przy porodzie będzie polska tłumaczka i Tomek :-)
Życzymy Wam wszystkim miłego dzionka i udanego tygodnia :-)