reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

reklama
witam sie z wami dziewczynki

kacha - gratuluję , swietnie ze wszystko u ciebie na najlepszej drodze...

a u mnie tak jakos smutnawo, valdi wyjechał dzis na statek, to znaczy wylot ma o 17 ale jest juz w drodze na okęcie.

weekend minął mi dziwnie, gdyz miałam jakies skurcze, bóle podbrzusza, czasem nie mogłam zrobic kroku, a do tego maluch w niedziele był tak spokojny ze schizowałam ze cos jest nie tak ze tak mało sie rusza...

dzis czuje sie juz lepiej, ale wolałam zostac w domku i valdi pojechał na okęcie autobusem:-(bałam sie troche bo to 2 godzinki jazdy.

belka twoje dolegliwosci są zupełnie normalne. dzidzia bardzo uciska i mozesz odczuwac pewnien dyskomfort, nawet mozesz miec wrazenie opuchlizny itp, ale niczym takim sie nie przejmuj bo to normalne na tym etapie ciązy.

no nic ja jade zawieźć damianka na karate i wpadne do was wieczorkiem

kurcze...smutno mi strasznie:-(
 
Viki nie martw sie :-( ja wiem ze ciezko jest jak tak przyjezdza i odjezdza ukochany mezczyzna... Ja tak przezylam 2 lata :zawstydzona/y: Karol mieszkal w UK a ja w Polsce. Ale teraz gdy masz jeszcze poza Valdim Damianka i maluszka w brzuszku nie powinno byc ci tak ciezko :-) Trzymaj sie :tak:
 
Viki zobaczysz jak ten czas szybko zleci....:tak: Dzisiaj wszystko takie świeże...dasz radę.:tak:
Może więcej odpoczywaj, postaraj się jakoś zrelaksować...Jak lubisz to może np. obejrzyj sobie jakąś komedię wieczorkiem...no i zawsze możesz tu sie wygadać.
Buziaki dla Was!:-)
 
Cześć dziewczynki

na mnie ostatnio w autobusie nakrzyczala jakas starsza pani, ze nie wstaje!:szok: moze rzeczywiscie jak siedze to nie za bardzo widac brzucha, ale bez przesady!! powiedzialam jej, ze moze ustapic ktos inny bo mi jest naprawde ciezko. ale bylo mi glupio do konca jazdy :zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Widze że tamat kultury i wychowanie ludzi w autobusie jest na topie.
Ja juz mam w nosie te stare babska i bez skrupułów sobie siedze. Bo małpy wielce udają że stać im ciężko itp a w dzrwiach jak wsiadają to taki sprint uskuteczniają że szkoda gadać!!! I co niemają siły nato??
Dletego mam je w nosie już, mnie sie też należy!!! Ostatnio też mi babsko żebym może wstała bo siedze na miejscu z krzyżykiem (a jej chyba koleżanka, starsza babka też) przycupnęła sobie tam gdzie jest miejsce na bagarze, więć itaki siedziała, no ale ta do mnie żebym wstała i mi na ten krzyżyk paluchem pokazuje!!! A ścisk taki że nawet jak bym miała ochote ustąpić top by sie nie dopchała, więc ja jej nato że jestem w ciąży i też mi sie należy miejsce siedzące i chyba nieważne w której części autobusu!! No i koniec gadki! Ja już mam w nosie, są inni któży też mogą ustąpic;-)
Dlatego soidka nie powinno Ci być głupio, bo masz teraz takie same prawa jak starsze osoby!
Mnie sie ostatnio głupio zrobiło jak mnie młoda dziewczyna zaczęła tak starsznie przepraszać że mi nie ustąpiła. Ja jechałam tylko 4 przystanki więc nie siadałam no i ona usiadła a po 2 przystankach skapła sie że jestem w ciąży... no i zaczęła mnie tak przepraszać strasznie i wogóle, że aż mi sie głupio zrobiło... Powiedziałam ze zaraz wysiadam i żeby nie przepraszała bo naprawde niema zaco.

belka kurcza niewiem co to może znaczyć w Twoim przypadku, mnie ostatnio obudziły regularne skurcze... tzn taki ból jak na okres który sie nasila, nasila a potem opada. I tak 30 sekund to trwało. Patrze na zegarek a tu co 5 minut mi sie to powtarza. Tak zeschizowaąłm że już rodze że szok:szok: Ale po ok 7 seriach przeszło.
A Ty może skonsultuj to z lekarzem żeby wiedziec co i jak.

Kasiu ale super wieśći:tak: Ciesze sie że u Ciebie wszystko ok;-)

Jezu dziewczyny wczoraj moja wredota to normalnie przeszła samą siebie!!
Przez bite 2 godziny mi tak buszowała po brzuchu od 21-23 że uleżeć już nie mogłam. Czytałam książke i wogóle sie skupić nie mogłam, nawet niepamiętam co czytałam, taki mi brzuch latał na wszystkie strony. Chyba dykoteka tam w środku była, albo raczej rokoteka, normalnie mowie wam, pierwszy raz coś takiego9 przeżyłam, po godzinie miałam juz dość, więc wstałąm zaczęłam chdzić zeby ukołysac malucha do snu. Jak ucichło to sie położyłam, ale no jakże, imprezka w brzuchu od nowa!!:-D

No i cos miałąm jeszcze pisać ale zapomniałam, no to ide poczytać cotam jeszcze;-)
 
witam

powiem szczerze, ze glupio mi zwraca uwage..wiem, ze powinnam bo mi sie nalezy, ale...

Kacha...coz za swietne wiesci, bardzo sie ciesze i gratuluje
Belka...rozne sa dolegliwosci, nic sie nie martw
Viki...czas szybciutko zleci, zobaczysz
Ataata...niezle maly buszowal :-)ciesz sie, bo niedawno plakalas ze nic nie czujesz

ja padnieta po dzisiejszym dniu, nic mi sie nie chce, zaraz cos zjem bo glodna sie zrobilam
 
Czesc Dziewczyny :)
Co tu dzis tak cicho? Ja wlasnie zaczelam prace, dzis troche pozniej bo odwozilismy brata na lotnisko. Wrocil juz do domu. A ja sie nie najlepiej czuje:-( znowu boli mnie brzuszek no i wymiotowalam... :confused::no: bleeee.
Dzis moze porozmawiam z Karolem to urwiemy sie troche wczesniej z pracy i odpoczniemy... Znowu zostalismy sami :-)
 
Witajcie... coś mi internet szwankuje. Pisze jeszcze raz porannego posta ;)

Viki - trzymaj się! Wiem, że bez męża smuuutno ;( ale czas szybko zleci. Jakby co to wsiadaj w autko i wpadaj do nas ;-)

Ataata - rokoteka ;-) dobre ;-)

U mnie mały tak się zaczął prężyć wieczorem, że myślałam, że mi brzuch pęknie. Wiercił się i kopał do jakiejś 3 nad ranem. Pół nocy przesiedziałam, bo wyleżeć się nie dało ;( Dziś rano mam tak obolały brzuch jakby ktoś mnie uderzył... Kocham tego szkraba, no ale są jakieś granice.
Pewnie to zemsta za to, że dosyć długo pracowałam przy komputerze... Nawet nie pomogła muzyczka jaką mu puszczam ;(

Belka widzę, że u Ciebie też dzień niezbyt przyjemnie się rozpoczął... Trzymaj się.

Miłego dnia :cool2:
 
ja wlasnie wrocilam z laboratorium, bylam na pobraniu krwi. loooooo, az mi sie w glowie zakrecilo :shocked2::shocked2: straszliwie tego nie lubie.
no i po zwazeniu okazalo sie, ze......... schudlam 1,5 kg :zawstydzona/y::szok::zawstydzona/y: fakt, ze ostatnio prawie nie jem, tak jak na poczatku ciazy, ale to dlatego, ze nie jestem wcale glodna :-(:-( pielegniarka powiedziala, ze to bardzo niedobrze :-(:-(:-(:-(
na szczescie juz w czwartek usg i lekarz i zobaczymy, co sie tam dzieje.
dobra, zmykam do nauki :-(
znacie moze jakis sposob na pobudzenie apetytu?????? bo ja to mam tylko ochote na platki z kulkami, inne rzeczy mi po prostu nie smakuja :-(:-(:-(:-(:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry