reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Ewa to prawda terminy w konsulacie sa tragiczne:wściekła/y: Ale coz zrobic, najbardziej martwie sie zdjeciem maluszka do paszportu :-p ciekawe jak im sie uda je zrobic :-D;-)
soida zazdroszcze usg :tak: ja ostatnie mialam w sierpniu i teraz tylko jesli sie cos bedzie dzialo :dry: wiec wole nie. Jakos wytrzymam :tak: najwazniejsze zebym czula :tak:
Weroniczka i jak spacerek? Udal sie? Stas zadowolony pewnie :-) dobra z Ciebie mama ze nie meczylas go dluzej :tak:

A u Nas dzis na obiad pierozki z kapusta i grzybkami :-):tak: az sie nie moge doczekac:-p Dawno juz ich nie jadlam. Co prawda kupne ale dobre cokolwiek :tak:
 
reklama
No Soida moje serduszko niby rok młodsze:tak::-)

A ja właśnie się obudziłam, spałam sobie tak mi fajnie było, ale głodna teraz jestem...

My mamy usg w przyszły wtorek...cieszę się, że mam usg zawsze przy każdej wizycie - co 4 tygodnie....zawsze jestem spokojniejsza;-)

Pierożki z kapustą...mniam...

Ewa bidulo nie przepracuj nam się za bardzo....
No i uważajcie na siebie!
pa
 
soida spacerek udany choć krótki, a Staś szczęśliwy.
Jeśli chodzi o serduszko to moje wyszło o 7 lat młodsze.


A i jeszcze jedno powiem Wam że ta kość łonowa tak mnie napiernicza że normalnie chodzić nie mogę. A co gorsze dusi mnie kaszel i nie dam rady odkaszlnąć bo mnie rozrywa.:szok::szok:
 
belka ja tez juz sie umowilam najwczesniej na 26marca bylo :( . samochodem owszem mozna wiecej zabrac a przy dziecku duzo osprzetu. jednak przeraza mnie podroz,
aaa no i ja tez dzis kupilam pierogi ale jutro na obiad beda :))
dotaZ powiem ci ze nigdy nie myslalam ze bede tak tesknila za polskim jedzeniem :)
Weroniczka kosc lonowa?? moze to jakis bol promieniuje ci od kregoslupa do miednicy itd??
powiem wam ze ja to relaksuje sie na calego :) zero obowiazkow.
jedno mi tylko dolega NUDAAAAAAAAAAAAAAA
chyba se sprawdze serducho hehe
ooo o rok mlodsze!!
 
Czesc Dziwczyny i Bobaski :)
My sie dzis czujemy swietnie :tak: Jakos dobry humorek nam dopisuje od rana i nawet sie wyspalismy :-)

Dzis mam mase roboty...ustalilam ze musze wkoncu zrobic prace zalegle :no::tak: Przeraza mnie to troche ale mam nadzieje ze dam sobie rade. Doszlam do wniosku ze termin mam na 13 grudnia ale wrazie bym zaczela rodzic nagle i wczesniej to ten nowy nie dojdzie do niczego co lezy na moim biurku:-p Wole nie zostawiac po sobie balaganu tym bardziej ze chca zebym wrocila :-)

Milego dnia :) pa
 
Witam sie i ja po malej przerwie!
Faktycznie wiele ostatnio sie nie dzieje na forum wiec przynajmniej nie trzeba wiele nadrabiac;-)
Ja powiem tylko ,ze ostatnio normalnie doba robi sie dla mnie za krotka:no:.Wlaczyl mi sie jakis turbo dopalacz i wszystko chce koniecznie zrobic na raz.Niestety ten turbo dopalacz dziala tylko na moje checi i za nic nie chce sie przeniesc na sily;-):-D Robie ile moge w ciagu dnia, sprzatam szafki , myje podlogi, piore gotuje, lece na spacerek z malym a potem - Godzina 21sza a ja kwicze z bolu plecow i padam na pysk ze zmeczenia.Nie mam sily zasiasc nawet na chwile przed telewizorem wiec ide zaraz spac.Malo tego ciagle mi sie wydaje ,ze za malo zrobilam bo jeszcze to i tamto trzeba a ja nie mam czasu i sily.Bartek wraca ostatnio po 18tej wiec niewiele moze mi pomoc a mnie cos goni ,zeby juz koniecznie skonczyc pokoj dla Witka, kupic lozeczko , robic przemeblowanie w pokoju u nas itd. itd.
No i wlasnie musze juz chyba konczyc bo mnie niesie znowu sparzatac;-):-D a boje sie ,ze Witek sie obudzi i znowu nie zdaze wszystkiego co zaplanowalam;-)
 
hmm, weroniczka chyba znam ten bol kosci lonowej :-( wlasnie takie uczucie rozrywania na spojeniu.
w ogole! ja sie w sumie tak dobrze czulam do tej pory, a teraz nagle wiekszosc rzeczy zaczela mi dokuczac :-( od jakiegos tygodnia jest coraz gorzej i gorzej :szok::szok:
dzisiaj nie spalam prawie, bo, nie wiem czy doswiadczacie czegos podobnego, ale dretwieja mi nogi i rece. jak leze, mam uczucie "nog z cementu" czy nie wiem jak to nazwac. zwlaszcza prawej strony, a reka mnie tak raczej "mrowi". :baffled::baffled:
czuje sie jak jakas babulenka a nie dziewcze w kwiecie wieku :baffled::baffled:
i dzis w nocy dostalam pierwsze kopniaki w zebra:szok::szok::szok:
moj mowi, ze teraz nasz maly bokser jest bezkarny, bo sie za dobrze schowal, ale w grudniu to my mu pokazemy :-D:-D i mowi do niego, ze "zachowuje sie jak gowniarz", co mnie zawsze rozsmiesza.
te rozmowy z brzuszkiem to teraz najlepsze chwile dnia.

a w ogole to snilo mi sie, ze dzidzius sie zwinal jak pilka i toczyl sie po pokoju, a ja latalam ze spioszkami za nim i nie moglam go ubrac :-D:baffled::szok:
 
Aneczka no to widac u ciebie ze porod sie zbliza, syndrom wicia gniazda widoczny:-):tak: Nie przemecz sie Nam tylko!

Ja wczoraj zaczelam przegladac ciuszki Dzidziusia ale Karol pogonil mnie spac :tak: moze w sobote je przejze i zrobie liste co jeszcze nalezy kupic.
 
witajcie ;-)
Aneczka Ty uważaj, aby się nie przeforsować!
Soida u mnie też jakieś mrowienie i drętwienie nóg się pojawiło. Nie mogę za długo siedzieć, bo się potem nie mogę podnieść z krzesła :baffled:
Miłego dnia dziewczynki!

Aha jeszcze przypomniało mi się coś o co chcę Was podpytać, co sądzicie. Dostałam encyklopedię rodzice i dzieci i wyczytałam, że generalnie pediatrzy i neonatolodzy zalecają do min. pierwszego roku spanie z dzieckiem. To lepiej wpływa na jego rozwój. W Japonii podobno do 8 roku życia dzieciaki śpią w łóżku z rodzicami :szok: A przeniesienie do innego pokoju powinno mieć miejsce około 2 roku życia... Wg. mnie trochę późno...
 
reklama
Ewa moim zdaniem tez to za dlugo :no: Ja wogole nie chce pozwolic na to by maluszek spal z Nami, bedzie mial swoje lozeczko a my nadal swoje lozko dla siebie ;-) A co do pokoiku to bedzie gotowy czekal az Dzidzi bedzie na tyle duze by w nim spac. Mam nadzieje ze to bedzie za jakis rok moze dwa :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry