reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

reklama
Ataata okropnie się teraz jeździ przez Kraków więc bardzo Ci współczuję że musisz to robić codziennie. Ja jechałam wczoraj do rodziców na prądnik Czerwony i zajęło mi to ponad godzinę, a przecież normalnie zajmowało mi to 20 do 30 minut.
Jeśli chodzi o moje zdrowie to już czuję się dobrze tylko pozostał mi jeszcze katar.
 
HEJ!
Ja dzisiaj wzielam sie za robienie listy rzeczy , ktorych mi brakuje dla dzidziusia.Hmmm jest tego troche:eek: W przyszlym miesiacu koniecznie musimy sie wybrac na jakies zakupy bo zaczyna juz do mnie docierac ,ze Antek juz niedlugo pojawi sie na swiecie;-):tak:
 
Witajcie!:-)

Ja powoli szykuje się do lekarza...

Siedzę i czytam co piszecie ale nie chce mi się pisać...taka zrobiłam się powolna i ociężała...

Miłego dnia babeczki!
papa;-)
 
No to dobrze Weroniczko, że już lepiej :)
Teraz chyba przeszło na mnie ;)
Tak się zastanawiam gdzie się podziała ta kiepska angielska pogoda, odkąd przyjechałam świeci słoneczko, a jak już spadnie deszcz to dosłownie na chwilkę. Ale nie ma co narzekać tylko trzeba korzystać póki jest ciepło :tak:
Troszkę jestem załamana szukaniem nowego domu, wszystko jest ładnie pięknie, dopóki landlordzi nie dowiadują się o tym, że będzie dzidziuś. Tak jakby małe dziecko miało zdemolować mieszkanie... Chore to troszkę, ale szukamy dalej... Przecież w końcu ktoś musi się zgodzić na trzymanie dziecka pod dachem...
Widząc jednak taką niechęć już się zastanawiam jak to będzie jak będę chciała psa ściągnąc, chyba będę musiała znaleźć jakąś totalnie ześwirowaną osobę na punkcie zwierząt...
Życzymy Wam wszystkim miłego dzionka i dużo, dużo słoneczka i uśmiechów :-)
 
widze ze niczym sie szczegolnie nie roznie od obecnych tutaj mamusiek :))
czuje sie okropnie zmeczona a jednoczesnie taka bezradna bo ja nie umiem za dlugo nic nie robic :( a jak cos zaczne robic to czuje sie jak 100 letnia babcia, zaraz cos mnie boli a jak leze to mnie denerwuje ze nic nie robie!!
tylko ciagle mi sie chce cos innego jesc! i nie to ze sie najadam tylko zaczynam mix: troche sledzi, pozniej cos slodkiego, jogurcik cos slonego i tak nic mnie nie zadowala!!
 
stefanka co do jedzenia to mam tak samo :tak: Moj Karol na mnie krzyczy bo zamiast zjesc jakos porzadnie i cos normalnego to ja tylko pozaczynam wszystko albo nawpycham sie slodkosci :zawstydzona/y:
Ale coz ja moge jak nie wiem co bym zjadla :-p
A co do zmeczenia to prawda...ostatnio rozmawialam z mama przez telefon i poszlam po cos do sypialni na gore i wiecie ze dostalam takiej zadyszki ze az mama sie wystraszyla :tak:
 
Hej hej :)
Belka no to mnie pocieszyłaś ;-) już myślałam że jestem wyjątkiem..taka mimoza co to ledwo ruszy palcem już zdycha, dzisiaj próbuje od rana doprowadzić mieszkanko do ładu i składu, no i to słowo próbuje jest bardzo na miejscu :-D kręcę się w kółko a jak już za coś się wezmę to dostaję zadyszki a brzuch robi sie 100x cięższy. No i te stawy - siedzieć tez za długo się nie da :baffled: starzejemy się starzejemy :laugh2:
 
Hehe starość nie radość :-D
Ja dopiero przed chwilą wróciłam (z domu wychodze codziennie o 10.30 a wracam dopiero na ok +/- 18, z czego kurs to zaledwie 4 godzinki...) zjadłam zupe i normalnie niemam siły już na nic...

Porażka totalna, Weroniczko widze, że wiesz cos na ten temat;-). Ta jazda autobusem mnie wykańcza (ponad godzine w jedną str.), a jeszcze do tego komunikacja miejska w Krakowie robi sobie chyba jaja jakieś, bo na autobus czeka sie nawet godzine:wściekła/y: co w rozkładzie jest co 15 minut:wściekła/y:
Niemam juz siły, dobrze, ze jeszcze tylko 6 dni bo innaczej bym chyba zdechła:-D

Dobra koniec narzekania ide legnąć, bo juz nawet siedzenie mnie męczy;-)

kasia zupełnie nie rozumie, co ludziom przeszkadza że będzie małe dziecko??!!
Przecież nawet jeśli miało by zrobić demolke i zniszczyć coś, to itak właściciel obciąży was zato finansowo... No ale tacy ludzie dziwni, w głowie sie człowiekowi nie mieści co wymyślają!!

Magda_lenka a tak wogóle witaj, bo chyba jeszcze nie miałam okazji sie z Tobą przywitać;-)

Miłego wieczorku
 
reklama
A my wrociliśmy od lekarza. Wszystko w porządku, malutki taki fajny...
Lekarz badał mu serduszko i znowu cos tam w główce - tylko tym razem dłużej....Ale tak trzeba:tak:

Mały waży 2200g:-)Nie jest to może tak dużo jak u dziewczyn ale taka waga jest w normie.No i poród tak na koniec listopada początek grudnia.

Dziewczyny rozmawiałam z lekarzem o porodzie i powiedział mi, że każdy lekarz badając ginekologicznie może stwierdzić czy poród będzie łatwy czy trudny....szczególnie pod koniec ciąży. Sprawdza wtedy jaka jest miednica - wąska czy szeroka....
No mi powiedział, że trudno nie będzie.

pa
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry