reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

no cóż Dota jeśli chodzi o tą miednicę to niecałkiem się to sprawdza, bo moja bratowa- dawna anorektyczka, miała powiedziane że jest zbyt wąska w biodrach i nie ma mowy o urodzeniu naturalnym, zanim dojechała do szpitala ( 20 min. od pierwszych skurczów) dzidzuś już częściowo był na świecie. A znowu kumpela ze studiów szeroka w miednicy dzięki właśnie takiemu mówieniu przez lekarza że będzie bardzo łatwo tak się psychicznie przygotowała i okazało się że się okrutnie namordowała przy porodzie. Tak więc z takim mówieniem i na tej podstawie nastawianiu się byłabym ostrożna.
 
reklama
Miednica to jedno z kryteriów, na podstawie których można to stwierdzić....innych kryteriów nie pamietam...za dużo informacji było dzisiaj....

Ale to prawda, że nie ma co sie nastawiać...Ja jestem w tej chwili na takim etapie, że zniose wszystko oby tylko z malutkim było wszystko ok.
:-);-)
 
O i to jest odpowiednie podejście dotaZ :tak:
Ja też już machnęłam ręką na mój strach dotyczący porodu (no dobra, nie tak zupełnie do końca ;-) )
Martwi mnie jedynie, czy dzieciaczek nie owinie się pępowiną, czy nie wda się jakaś infekcja (koszmarna wizja zielonych wód...bleeee) i czy jak już się urodzi, będzie cały i zdrowy.
A ból ? Co tam....poboli i przestanie.
 
Właśnie! Ja sama sie dziwie , że tak myślę....ale moze przyszedł taki moment, że dorosłam do tego porodu....do faktu, że tu nie o mnie chodzi tylko o maleństwo na które czekaliśmy długo i warto przejść i znieść dla niego wszystko:tak:że to wszystko to dopiero początek a przed nami same wspaniałe i niezapomniane chwile.Tych chwil nie odbierze nam nikt!

Bo kto bedzie nas bardziej kochał? Z kim bedziemy całe życie....na kogo bedziemy patrzeć jak się zmienia , dorasta....jak jest podobny do nas....
Takie uczucia moga nam dać tylko własne dzieci:-)
 
Bo kto bedzie nas bardziej kochał? Z kim bedziemy całe życie....na kogo bedziemy patrzeć jak się zmienia , dorasta....jak jest podobny do nas....
Takie uczucia moga nam dać tylko własne dzieci:-)
dotka piękne słowa, naprawde.
Ostatnio mi dosyć smutno, ale jak to przeczytałam to sie uśmiechnęłam, a potem popłakałam... I becze teraz jak dziecko, bo wiem, że mimo iż teraz mi strasznie źle, to juz niedługo sie to zmieni... bo będe miała w końcu swój cel, będe miała kogoś kto będzie moim całym światem, kogoś kto będzie mnie kochał i kogoś dla kogo będe chciała żyć...
 
Dobry wieczór, jak strasznie się ciesze, że do Was się przyłączyłam :)
Bardzo podnosi na duchu takie kobiece wsparcie. Nie sądziłam że tak bardzo...czytałam że szkoła rodzenia przydatna jest chodźby z tego względu, że można podzielić się problemami...no imyślałam gadanie, ale teraz widze że to pomaga.
Dota tak ładnie napisałaś o rodzicielstwie !
Ataata widzę że nie tylko ja mam doła i myślę że wszystko jest nie tak i czasami zapominam o tej radości jaką nosze w brzuszku i że dla niego powinnam trzymac fason. Cudnie że jesteście tu ! :tak:
 
Magda_lenka no ja to mam doła już od X czasu:baffled: no ale cóż, takie życie..
A tak wogóle to niema Cie na "Liście Grudniowych Mamuś" Jak podasz mi dane (Imię, wiek, gdzie mieszkasz i oczywiście date narodzin maluszka, no i płeć jeśli znasz, i imię ) to Cie na nią wrzuce;-)
 
reklama
Magda_lenka witam cie serdecznie bo jeszcze nie mialam okazji !!
Ataata lista niedlugo zacznie sie spelniac :)) ktora tam pierwsza w kolejnosci??

drogie mamy co innego by dawalo kobietom sile na przetrwanie tego wszystkiego jak nie wyjatkowa, bezwarunkowa milosc do tej malej istotki...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry