reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

A ja dziś piekłam tort dla dzieciaczków. No i Tadeczek dorwał ciasto jak się odwróciłam i odłamał sobie kawałek. Kiedy popatrzyłam na niego właśnie wkładał do buzi z uśmiechem oznajmiając " ciasio!!!!!!!!!!!! ". Ale udało mi się odzyskać kawałek ciasta i uda mi się uratować tort.:tak::tak::tak::tak::tak:

Paula pisałam do ciebie na gg. Odebrałaś wiadomość??
 
reklama
No niestety lubi się tak rządzić bestia. Ale jak tylko wejdę i zobaczę że robi coś zakazanego to zaraz pokornieje i oddaje:tak::tak::tak: Czasem próbuje uciekać ale po trzech krokach wraca:sorry2::sorry2:
 
A jak robisz tort że pisałaś o zagniataniu ciasta? Z kremem?


Bo ja robiłam dla Julci z biszkoptu i bitej śmietany. Taki wszyscy w rodzinie lubią... Za to na kremy kręcą nosem :-D
 
Tort robię kruchy. Placki z kruchego ciasta przekładam jabłkami i masą kajmakową. A na górze polewam lukrem. I dziś właśnie robiłam blaty z ciasta ( cztery blaty w kształcie kwiatka i cztery w kształcie pszczółki ).


A gdzie Wy się wszystkie podziewacie?
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry