Hello!
Ja dzisiaj wieczorowa pora, bo sie przyznam ze w dzien okropnego lenia mam

Jakas taka sie zmeczona czuje ostatnio, trzeba sie wziac w garsc chyba;-)
Paula, no to zdrowka dla Julci! Takie te chlopy niegramotne czasem sa;-) Ale w koncu zle tez nie chca

A Kayucha dalej niezbyt szczesliwa jak ja zostawiam w przedszkolu, ale nie rozpacza juz za mna i widze, ze chetnie zostaje, tylko jej zal ze musze wyjsc. No i jak na spacerki wychodza, to zdarza jej sie poplakac, bo mysli ze do domu pojdzie, bo mieszkamy rzut beretem, wiec kojarzy okolice

Aaaa no i ciagle sa czasem problemy ze spaniem... Dzisiaj ponoc ciagle gadala z jednym chlopcem, wiec ich babka rozdzielila, bo mieli materace kolo siebie, ale Kaya sie nie zlamala i zamiast spac, to sobie spiewala


I skubana jak wstala o 7:30, to wieczorem dopiero o 8 poszla spac... nie ma na nia sily zeby sama z siebie padla po poludniu (ale w weekendy normalnie ja klade kolo 1-2 i w swoim lozeczku ladnie zasypia)


Stefanka, no to powodzenia w uspolecznianiu Gayutersa

Predzej czy pozniej trzeba dziecko do ludzi poslac, a mysle ze warto wczesnie sprobowac przynajmniej, zwlaszcza jesli inny jezyk jest niz w domu

I u nas tez zaden problem jesli o pieluchy chodzi, chociaz to placowka panstwowa ze tak powiem... Kaya czesto siusia do nocnika, ale sama nie wola jeszcze, wiec jej nie zmusze, ale trzeba przyznac, ze w przedszkolu regularnie wysadzaja dzieci na kibelek.
Weroniczka, jaka poetycka dusza:-) Ladnie ujelas ta Wasza wspolna historiie
Przy okazji, to my tez na poczatku marca sie osobiscie po raz pierwszy spotkalismy:-) A zeby bylo smiesznie wczoraj mielismy druga rocznice slubu koscielnego i zgadnijcie czy szanowny malz pamietal?


(tlumaczyl sie ze byl przekonany ze to we wtorek wypada

) Te chlopy w duzej mierze to zapadaja na jakas amnezje rocznicowa

Kata, fajowe zdjecie Kini w podpisie

Wyjatkowo ja aparat lubi:-)
Alex, no wlasnie mnie tez ta cala prochnica przeraza.... u nas butelek nigdy nie bylo, ani smoka, ani slodkiego picia w nocy i od dawna regularne szcczotkowanie zebow, a zauwazylam u mlodej plamke na jednym zabku
Kasiamaj, to super ze w porzadku po wizycie

I widze ze Kuba bardzo lubi towarzystwo kobietek co? Maly Romeo bedzie chyba:-)
Dotka, jak nie zaczal do tego przesadniej niz zwykle o siebie dbac, to nie daj sie zwariowac;-)hehe Kobiecie nie dogodzisz.... Jak za czesto kwiaty sie dostaje to tez zle bo powszednieje i zadna niespodzianka nie?
Jutrzenka, mam nadzieje ze jednak bedziesz miala wkrotce chwile wytchnienia

A Kubusiowi sie nie dziwie ze za mamusia codziennie teskni.... U nas po przedszkolu tez czas tak szybko leci, ze ciezko sie nacieszyc z bycia razem
Kacha, to przykre ze i ktos Tobie blizszy zginal w tej katastrofie.... Mi tez ta ciagle w glowie siedzi jak kruchy ten nasz los moze byc...
Aaaa to chyba Paula pytala o jedzenie mieska? No to u nas roznie... ogolnie trudno Kaye namowic na probowanie czegokolwiek nowego (strasznie podejrzliwa jest kulinarnie

) Ale ostatnio to tez wiekszy problem jest z niejedzeniem warzyw niz miesa (dobrze ze chociaz zupe daje sobie wcisnac), a z owocow to tylko jablka lubi i czasem banana a sporadycznie kiwi lub mandarynke i chyba nic wiecej


Ale to chyba nie chodzi o niechec do gryzienia, bo nawet miekkie i soczyste mieso jak sie mieli i trzyma w buzi, to sie wiory zrobia... A Kaya tez tak czasem robi, ale twardego kabanosa, orzechy albo jaklo w calosci lubi zjesc i potrafi dosc szybko... Ponoc jak dziecko miesa nie lubi, to mozna troche jako substyrut maslo orzechowe podawac, tylko trzeba miec pewnosc ze dziecko nie jest uczulone (no i oczywiscie nie chodzi o maslo typu nutella, tylko czyste peanut butter) - w kazdym razie czytalam, ze to maslo wynalazl jakis lekarz dawno temu dla ludzi, ktorzy nie mogli spozywac (przezuwac) miesa z powodu braku zebow:-)
Chyba sie rozpisalam za mocno, mam nadzieje ze nie pominelam za wiele osob, ale juz padam, a zreszta kto by chcial rano moj referat czytac?;-)
Aha,
Aga a jak u Ciebie????