reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

viki- Łukasz tez miał taki problem i też dawałam różne syropy. Jakoś sam w końcu się przełamał ze strachu przed czopkami i odpukać na razie jest ok:tak::tak::tak:

a po za tym to mojemu dziecku coś się stało bo stwierdziło że nie lubi czekolady:sorry2: i faktycznie jak ktoś go częstuje albo ciastkiem z czekolada to nie chce:sorry2:
 
reklama
u nas sezon grzewczy rozpoczęty! w końcu!

byliśmy w sobotę u moich rodziców
stoimy już w przedpokoju, szykując się do domu a kinia nagle się odzywa:
- jestem zakłopotana
pytam dlaczego?
stoi bidula i mówi:
- kocham cie mamusiu, kocham cię tatusiu. jestem zakłopotana
nie wiedzieliśmy o co chodzi
za chwilę odzywa się ponownie:
- ludzie mnie nie kochają :szok: :-D
no i już wiedzieliśmy :-) dziecię me potrzebowało zapewnienia o miłości naszej i dziadków mimo, że nie szczędzimy na codzień ;-)

wybaczcie, nie chce mi się nadrabiać :-p

chorowitkom zdrówka życzę bo wraz z nadejściem sezonu grzewczego nadchodzi sezon chorobowy ;-)
 
Hej dziewczynki.

Przez weekend mnie nie było bo w sobotę w nocy chwycił mnie i Małgosię jakiś wirus żołądkowy ( dwie noce wcześniej miał go Tadeczek a jeszcze dwie wcześnie Rysiu) icały dzień przeleżałam. Mówię Wam oprócz dolegliwości żoładkowych to jeszcze piekielny ból wszystkich kości i cały dzień dreszcze miałam. Ale na szczęście już wczoraj było wszystko dobrze. Więc od rana jeździliśmy po rodzinie. A dziś od rana biegałam i coś załatwiałam. Ale na szczęście wszystko załatwiłam.

A jutro mam kłopot bo mam zebranie i u Stasia i u Tadeczka w tym samy czasie. Jedno i drugie zebranie jest bardzo ważne bo Tadeczka pierwsze w przedszkolu a Staś jest tak naprawdę w grupie zerówkowej mimo że do zerówki pójdzie za rok. No i też jest to zebranie bardzo ważne. I nie wiem co mam zrobić. Wszyscy którzy mogli mi pomóc powyjeżdżali.Ach...

No i nie wiem co mam Wam jeszcze napisać.
Acha Jurzenko gwarantuję ci że jezscze tylko kilka dni takich płaczliwych i ciężkich przed Wami. Ja to przechodziłam ze Stasiem ale po dwóch tygodniach już był spokuj i Staś chędnie chodził do przedszkola.
 
jutrzenka cofnęłam się ale ja obiektywna nie będę bo wybrałabym sony hehe :-) ufam tej firmie
ale gdyby jednak nie to jeszcze rozpatrzyłabym panasonica ze względu na odchylany wyświetlacz (u mnie bardzo się przydaje) choć fuji kusi dużym zoomem optycznym i fajnym rozmieszczeniem przycisków (im więcej na zewnątrz tym lepiej bo nie musisz co rusz sięgać do menu) ;-) ale za to jest na baterie paluszki co dla mnie jest minusem bo wolę baterie dedykowane
reszta bajerów dla mnie zbędna, najważniejsza optyka i matryca (ten model sony, który wkleiłaś posiada taką jak u mnie w lusterku):tak:

reasumując: każdy z nich ma coś :-) i jakby zebrał to do kupy to powstałby aparat idealny :-D
to takie szybkie spostrzeżenia ;-)
 
jutrzenka- ja to i tak bym ci nie pomogła bo się na tym nie znam:sorry2:
weroniczka- a mąż nie może sobie wziąć wolnego na ten dzień i pójść do jednego z chłopców a ty do drugiego?

a ja właśnie dałam ogłoszenie na naszego pasata. niestety trzeba go sprzedać bo już mnie nie stać żeby w niego topić kasę. Jak wrócę do pracy na drugi rok to trzeba będzie kupić coś mniejszego dla mnie.
 
Kata Ty leniwcu pospolity:-p:-p:-p

Jutrzenko wez sony:tak::tak::tak:

Aga a jaki portal polecasz do sprzedania autka?;-)i powodzenia! niech szybko sie sprzeda:tak:

Weronika no bedziesz musiala sie umowić z jedną z wychowawczyń i iśc w innym terminie;-)

ufff...sie rozpisałam;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry