Witam ponownie :-). Dawno mnie nie było, a to dlatego, że jakoś nie mam siły po pracy siadać do kompa, więc wybaczcie, ale wszystkiego nie przeczytałam ;-).
Co do mnie- podobnie jak niektóre z was męczy mnie alergia na trawy masakraaaaaa

. Nie chcę nic brać, bo wolę chuchać na zimne i troszkę się przemęczyć. Najlepsze, że słyszałam, że jak matka i ojciec mają alergię, to dziecko też na 75% będzie miało- a my mamy oboje :-(.
Poza tym ostatnio dość często mnie boli głowa, może nie jakoś masakrycznie, ale boli :-(. Po drzemce przeważnie przechodzi, albo się zmniejsza, więc staram się położyć, ale nie zawsze to jest możliwe.
Na szczęście opuszczają mnie mdłości i już praktycznie mało mnie dopadają (wcześniej przy każdym otwarciu lodówki). No i co za tym idzie mam lepszy apetyt. Wczoraj na grilu wciągnęłam 2 kiełbaski i 1 chudy karczek, co dla takiej chudzinki jak ja jest raczej rzadkością

.
W następnym tygodniu wybieram się do ginka i jestem ciekawa, czy może już być widać płeć (16 tc to będzie). Bo zastanawiam się, czy brać męża na podglądanie czy poczekać do następnej wizyty. No i oprócz tego muszę się wybrać do dentysty, bo ponoć jak się zęby popsują, to potem masakra. Więc też wolę jakby co od razu zadziałać.
Pozdrawiam was dziewczyny i 3mam kciuki za was i fasoleczki :-).