reklama

Grudzień 2009

Tez jestem w komfortowej sytuacji, bo prowadzacy ciążę jest ordynatorem oddziału i dobrym znajomym:tak:
A tym, które chciałyby mieć zapewniona dobra opiekę podczas porodu proponuję rozejrzeć sie za położna, w każdym mieście sa inne stawki za to, że masz swoja położną na wyłaczność podczas całego porodu. A dobra położna lepsza od lekarza:tak:
Wiem, że rok temu szwagierka za położna w Wawie płaciła 1000 zł, u mnie w Olecku taka przyjemność kosztuje 500 zł.
Też jestem tego zdania...doba położna to podstawa ...Ja mam naprawdę dużo szczęścia ,bo Teściowa jest lekarzem i zna wszystkich w tym szpitalu (inaczej w życiu nie zdecydowałabym się na poród tam ) Siostra mojego M. jak rodziała to opiekę miała ,że hej ! ...więc ja tego najmniej się boję...
...co do położnej to 1000zł w Warszawie trzeba dać żeby była cały czas do dyspozycji...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Położna jest ważna :tak: Dlatego większość lekarzy Gin. jest właśnie położnikami :tak:
2 in 1 - i to jest właśnie najlepsze rozwiązanie :-pja bym swoją Gin. zapytała czy mi porodu odpłatnie nie odbierze ale z racji, że wypada to w sylwestra to szczerze wątpię czy się skusi, kasy i tak ma jak lodu :baffled:
Spytać możesz... a i poród może się przesunąć... kase to lekarze mają dokładnie z takich dyżurów, bo przecież nie z państwowej pensji ;-):-D
 
Tez jestem w komfortowej sytuacji, bo prowadzacy ciążę jest ordynatorem oddziału i dobrym znajomym:tak:
A tym, które chciałyby mieć zapewniona dobra opiekę podczas porodu proponuję rozejrzeć sie za położna, w każdym mieście sa inne stawki za to, że masz swoja położną na wyłaczność podczas całego porodu. A dobra położna lepsza od lekarza:tak:
Wiem, że rok temu szwagierka za położna w Wawie płaciła 1000 zł, u mnie w Olecku taka przyjemność kosztuje 500 zł.

Nikt za mnie nie urodzi wiec po co mi połozna:-)ból ji tak mój a kasa w kieszeni-takie jest moje zdanie.Pierwsza ciaze rodzilam normalnie bez połoznej,swojego gina i bez meza bo wymiekł przed samym porodem a ja nie chcialam go zmuszac.No i co urodzilam sama wiec mi jest taka połozna nie potrzebna.
 
muszę się trochę poudzielać na forum bo w końcu też jestem grudnióweczką:) mam pytanie czy to możliwe, że w 16t można poczuć ruchy dziecka??

A możliwe - chociaż jak to Twoja pierwsza ciąża to lekarz Ci pewnie powie, że to flaczki :-) Ja mogę powiedzieć że wcześniej czułam- też ok.16tc ale z czasem stały się dużo wyraźniejsze i teraz w 20 tygodniu jak leże na plecach to widać już wet jak się maluch wierci :-D
 
A możliwe - chociaż jak to Twoja pierwsza ciąża to lekarz Ci pewnie powie, że to flaczki :-) Ja mogę powiedzieć że wcześniej czułam- też ok.16tc ale z czasem stały się dużo wyraźniejsze i teraz w 20 tygodniu jak leże na plecach to widać już wet jak się maluch wierci :-D

No tak mi Gin powiedział,że około 20 tygodnia poczuję ruchy. Więc nie będę się kłócić i tak będę wiedzieć swoje:tak:
 
Dzień dobry Dziewczynki!
Oj widzę, że coś nam się porodowo zrobiło:) Moja ginka też jest położnikiem, ale niestety pracuje tylko w przychodni przyszpitalnej. Na szczęście przekazuje swoje pacjentki w ręce lekarzy z porodówki. Zobaczymy jak to będzie w moim przypadku.
Ja także chciałabym, aby mąż był przy porodzie. Po moim tłumaczeniu, że będzie mi bardzo potrzebny, bo poczuję się bezpieczniej, stwierdził, że spróbuje. A ja wierzę, że da radę!
Moje maleństwo coraz mocniej się rusza i tatuś jest wniebowzięty jak go popuka w rękę. A jaki mam brzuch czasami krzywy:) Lepiej to widać, bo mi nareszcie urósł, szczególnie przez ostatnie dwa tygodnie:)
Dziewczyny a możecie polecić jakieś fajne książki o pielęgnacji niemowląt? Przydałoby się coś poczytać, zanim maleństwo przyjdzie na świat.
 
Dziewczyny a możecie polecić jakieś fajne książki o pielęgnacji niemowląt? Przydałoby się coś poczytać, zanim maleństwo przyjdzie na świat.

Już wczesniej pisałam, ze polecam Tracy Hoog "język niemowlat" i ostatnio wpadła mi w ręce książka Pawła Zawitkowskiego "Co nieco o rozwoju dziecka", bardzo dobry fizjoterapeuta i dla poczatkujacych mam polecam ta książke:tak:
 
reklama
Nikt za mnie nie urodzi wiec po co mi połozna:-)ból ji tak mój a kasa w kieszeni-takie jest moje zdanie.Pierwsza ciaze rodzilam normalnie bez połoznej,swojego gina i bez meza bo wymiekł przed samym porodem a ja nie chcialam go zmuszac.No i co urodzilam sama wiec mi jest taka połozna nie potrzebna.

Kopciuszku pisałam o możliwości wykupienia połoznej. Nie każda dziewczyna wie, jak wygladają realia w wiekszości szpitali- a jeżeli chce się mieć fachową opiekę na wyłączność podczas całego porodu to jest najlepsze rozwiązanie:tak:
Poza tym dodam, że znajome, które wykupiły sobei położne sa bardzo zadowolone:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry