reklama

Grudzień 2009

reklama
Położna i tak jest obecna przy porodzie bo takie ma obowiązki na stanowisku pracy i mamy prawo wrzeszczeć i ją wzywać bo ma być i kontrolować by nam i dziecku nic nie zagrażało. Jeśli jej nie ma prosimy o nazwisko i mówimy, że zgłosimy gdzie trzeba, że nie wypełnia swoich obowiązków. Jej nie płacą za picie kawy tylko za opiekę, taka jest jej praca. A wyobrażacie sobie, że wy idziecie do pracy i nie wykonujecie swoich obowiązków? Zwolnienie murowane. Nikt nam łaski nie robi, dziewczyny zmieńmy nasze myślenie. Położne już pensję dostają i zrobią to co należy. Jak zapłacicie po prostu będą bardziej miłe. Ale płacąc zrobicie też krzywdę tym rodzącym, które nie mają pieniędzy żeby zapłacić.

Ja płacić na pewno nie będę. W końcu od czegoś te położne są.
 
Ja mimo, że mnie stać również nie mam zamiaru im płacić za coś za co mają już płacone a ja mam ucinane z pensji :-D wolę już:tak: bobasowi coś kupić
 
Nessi a ja Cię popieram:-) mi nikt w pracy nie płacił dodatkowo,żebym była miła i się uśmiechała:tak: bo za to trzeba by było dodatkowo zapłacić położnej;-)

a co do L4 to ja zaszłam w ciążę 6.03 a od 30.03 jestem na zwolnieniu:tak:dostałam przy pierwszej wizycie przez wzgląd na specyfikę pracy
 
witam
Znow musze nadrabiac. Tak klikacie ,ze czlowiek sie gubi.

Zwolnienie - od poczatku ciazy pracuje i bede pracowala jak najdluzej. Tzn musze odebrac urlop i 2 tyg przed porodem musze byc juz na maciezynskim tak wiec pracowac bede tylko do konca pazdziernika. Obawiam sie siedzenia w domu. Lubie swoja prace i lubie byc miedzy ludzmi :). A skoro czuje sie swietnie to czemu nie. Przynajmniej sie pomalowac i ubrac musze. w domu to bym wrosla w dresy :).

Coca-cola - osobiscie wole pepsi choc i cola niczego sobie. Ogolnie uwielbiam to gazowane , kofeinowe swinstwo. Bylam nawet od tego uzalezniona. Jednak odkad jestem w ciazy ograniczylam bardzo. Czasem jakas szklaneczke lykne i traktuje to jak maly slodki grzeszek. :).

Kilogramy.- zaczelam w koncu tyc. Doszlo mi dwa kg w ostatnim miesiacu. A juz sie balam ze cos nie tak. Waga najpierw leciala w dol a potem stala.

Maz przy porodzie - nawet nie ma na ten temat dyskusji. Dla nas jest to oczywiste i naturalne. Nasza dzidzia, razem robilismy to i razem ja przywitamy. Rozumiem jednak opory niektorych. Nas to jednak nie dotyczy.
 
jasne, nie dajmy się zwariować, to fakt, że połoznym za cos płaca ale wierzcie mi w wielu przypadkach taka osoba przy porodzie daje duzy komfort psychiczny.
Ja rodziłam dwa razy- raz w wielkim szpitalu, gdzie za wszystko tzreba było dopłacić- za poród rodzinny, za znieczulenie, bez tego neistety nie było nikomu mi nawet wody podać- nie ma co ukrywać, że w dużych szpitalach po prostu mają nas gdzieś, jesteśmy kolejnymi w kolejce, potrafią nawet przychodzić i uciszać, że niby za głośno krzyczysz:-( Takie sa niestety realia....
A pisząc, że wczesniej rodziłyśmy bez męża, niczyjej pomocy, to prawda, ale prawda też jest ze kiedys kobiety to i na polach rodziły;-) i nikt nie narzekał. Żyjemy w XXI wieku i jeżelui sa możliwości ukojenia nam cierpienia i mozliwości urodzenia w godnych warunkach tzreba z tego korzystać.

W każdym razie kazda z nas siebie zna i wie jaką ma odporność na ból, czy jest typem panikary czy raczej wszystko z pokorą i spokojem przyjmuje. Warto sobie wszystko przemyśleć:tak:
 
U nas tez nie ma innego planu niz porod rodzinny - oczywiscie jezeli bedzie nam to tym razem dane.Juz z Patrykiem bardzo chcielismy razem rodzic ,niestety tak wyszlo a nie inaczej ze 1,5 miesiaca przed terminem musialam byc cieta i niestety meza tam byc nie moglo....NIewiem jak jest teraz u nas ,czy maz moze byc ze mna przy cesarce??? Niewiem czy sie cos zmieniło.Jezeli gin zdecyduje o porodzie naturalnym ,napewno bedzie moj przy mnie - nie widzi innej opcji - jak sam mowi.Razem zrobilismy i razem bedziemy sie cieszyc naszym szkrabikiem :)A pozatym powiedzial ze musi miec pod kontrola czy z nami aby wszystko napewno dobrze( jak by cos umial zaradzic hahaha ) no i mowil ze chyba by "ocipial " czekajac w niewiedzy na korytarzu !
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry