joanna82
Mama Patryka i Filipka
hahahh NO w sumie to tak ,ciekawe czy dał by radeJoanna ale w sumie gdyby ocipial to nastepne on by urodzil. hI hi hi.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
hahahh NO w sumie to tak ,ciekawe czy dał by radeJoanna ale w sumie gdyby ocipial to nastepne on by urodzil. hI hi hi.
A ja znam osoby ,które musiały się stawić do na komisje czy oby na pewno są słusznie na zwolnieniu ! Jedna z koleżanek była dwa razyPodpisuję się pod Marzką. Od tego roku 182 dni wydłużyły się znacznie, tak, że obejmują całą ciążę i zasiłki rehabilitacyjne nie wchodzą w grę. Ja jestem na zwolnieniu od lipca, ale propozycję od ginekologa miałam już na pierwszej wizycie.
Zastanawiam się w jaki sposób ZUS może mnie skontrolować? Bo uważam to za bezsensowne, no chyba, że przyjdą zobaczyć mój rosnący brzuch. Ważne czy na zwolnieniu jest nakazane leżenie czy nie, ja nie mam. Jeśli ktoś ma to wtedy ZUS może sprawdzić czy faktycznie leży. Ale przecież nie jest zabronione przebywanie u mamy czy kogokolwiek innego np.300km od miejsca zamieszkania, bo tam też można leżeć i jeszcze ktoś się może nami opiekować. Osobiście nie znam nikogo, ani nie słyszałam o nikim kto by kontrolę ZUSowską miał.
A jeśli chodzi o wykupione położne to popieram Kopciuszka. Ja też rodziłam sama, nie znałam lekarza, położnej, mąż nie dojechał, grosza nie zapłaciłam. Jestem zdania, że z podatków służba zdrowia mi się należy i odpowiednia opieka. Takie są ich obowiązki. Pieniądze mam i do skąpych nie należę, takie mam poglądy. Buntuję się gdy kobieta sama z siebie daje 1000zł położnej, bo ją rozpieszcza, a jak przyjdzie do porodu kobieta, która nie ma takich pieniędzy to ma gorsze traktowanie. Wszystkie dajemy życie i wszystkim nam należy się takie samo traktowanie, bez względu na status materialny. Zresztą lekarz ma teraz zakaz przyjeżdżania do swojej pacjentki jeśli nie jest na dyżurze, żeby nie był podejrzany o łapówkarstwo.


pewnie ,że bym wolała
, ale wiem jak jest w naszej służbie zrowia i wiem jak traktuje się pacjętów prywatnie a jak państwowo ! Zreszta nie tylko ja ...wiele dziewczyn nie bez powodu chodzi prywatnie do lekarza ...wystarczy chodzby przejżeć nasze forum...Kopciuszku pisałam o możliwości wykupienia połoznej. Nie każda dziewczyna wie, jak wygladają realia w wiekszości szpitali- a jeżeli chce się mieć fachową opiekę na wyłączność podczas całego porodu to jest najlepsze rozwiązanie![]()
Poza tym dodam, że znajome, które wykupiły sobei położne sa bardzo zadowolone![]()

Dokładnie tak ! Śmiać mi się chce jak któś mówi ,że mu się nalezy ! bo i się nalezy ,ale realia są najczęściej inne i co zrobićjasne, nie dajmy się zwariować, to fakt, że połoznym za cos płaca ale wierzcie mi w wielu przypadkach taka osoba przy porodzie daje duzy komfort psychiczny.
Ja rodziłam dwa razy- raz w wielkim szpitalu, gdzie za wszystko tzreba było dopłacić- za poród rodzinny, za znieczulenie, bez tego neistety nie było nikomu mi nawet wody podać- nie ma co ukrywać, że w dużych szpitalach po prostu mają nas gdzieś, jesteśmy kolejnymi w kolejce, potrafią nawet przychodzić i uciszać, że niby za głośno krzyczysz:-( Takie sa niestety realia....
A pisząc, że wczesniej rodziłyśmy bez męża, niczyjej pomocy, to prawda, ale prawda też jest ze kiedys kobiety to i na polach rodziły;-) i nikt nie narzekał. Żyjemy w XXI wieku i jeżeli sa możliwości ukojenia nam cierpienia i mozliwości urodzenia w godnych warunkach tzreba z tego korzystać.
W każdym razie kazda z nas siebie zna i wie jaką ma odporność na ból, czy jest typem panikary czy raczej wszystko z pokorą i spokojem przyjmuje. Warto sobie wszystko przemyśleć![]()


