reklama

Grudzień 2009

Czesc Dziewczynki.
Ja mialam dzis wizyte u ginekologa i nie powiem jestem troche rozczarowana...
Nie wiem czy bije serducho,ile cm ma moja dzidzia itd....
Pani doktor wlozyla mi palce do pochwy,minute pogniotla brzuch i stwierdzila,ze wszystko jest ok...
Jutro wybieram sie do kliniki ginekologicznej gdzie podobno przy kazdej wizycie robia usg,mozna to dac nagrac na plytke itd i wszystko jest za darmo...
No a u tego lekaza jak bym chciala usg musiala bym placic...
Zobacze jak jutro potraktuja mnie i npisze Wam jak bylo.
Dobranoc dziewczynki

Jutro wrócisz szczęśliwa:-)
 
reklama
A mam jeszcze pytanie.czy przy dobrych ukladach lekarz bedzie juz w stanie rozpoznac co w brzuszku buszuje czy to jeszcze za szybko?

Oj kurcze, nie wiem, zależy od sprzętu, doświadczenia lekarza, czy Dzidzia się pokaże. Ja nie byłam pewna czy u mnie coś zobaczy, ale na szczęście idealnie wsjo było widać, ale to już 18tc. Jednak można mieć jakieś nadzieje, tutaj dziewczyny niektóre szybko wiedziały.
 
Choć muszę przyznać ,że jest parę szpitali, które słyną z tego,że opieka i warunki są rewelacyjne, za nic...(m.in. na Żelaznej),ale tam się dostać to trzeba mieć naprawdę szczęście...albo wykupić szkołe rodzenia, która jest biletem wstępu do przyjęcia do tego szpitala (więc i tu ukryli mały kruczek żeby zedrzeć kasę) ...Tak przynajmniej było tam 2 lata temu..

Eliza, niestety to nie jedyne opłaty Żelaznej, na stronie szpitala jest oficjany cennik. I tak np. poród rodzinny kosztuje tam 1000zł. Zerknijcie w nagłówku: "dla pacjentek ubezpieczonych". Czy to państwowy szpital czy prywatny?
Szpital Specjalistyczny Św. Zofii: Cennik usług dla Pacjentek ubezpieczonych
 
hi hi hi Mi też przeczucia w ten sposób podopwiadaja :tak: cały czas automatycznie czy mówie, czy oglądam rzeczy, wózki, ubranka ...wszystko z automatu pod katem dziewczynki...chyba coś w tym musi być :confused:


Ja marzyłam o dziewczynce (synka już mam) , dałabym sobie rękę obciąć, że będzie chłopiec, o dziecku mówiłam odruchowo w rodzaju męskim, ciuszki oglądałam dla chłopców i na usg wyszła dziewczynka :-) Boże mam nadzieję, że nie było pomyłki i że jest dziewczynka, strasznie boje się rozczarowania.:no::no: Gdyby najpierw wyszedł chłopiec to luzik, przyjęłabym to bez problemów, ale teraz nie wyobrażam sobie zmiany.
 
.. Ty przynajmniej miałaś wieksze szanse na to,że będzie dziewczynka ;-)...Może się jeszcze coś zmieni...Ja chyba od dziś zmienie swoje nastawienie ...bo boje się swojej reakcji jak lekarz powie,że są jajka...głupio w takiej chwili posmutnieć i być rozczarowanym:baffled:

Wcale nie jest głupio być smutnym i rozczarowanym, znam wiele sytuacji, że laski płakały bo były rozczarowane, bo nastawiły się na inną płeć.
Ja zaszłam w pierwszą ciąże bo chciałam mieć córeczkę, nie dziecko, i jak się okazało, że syn to byłam w mega szoku, ja innej opcji niż córka nie dopuszczałam, ja po prostu zaszłam w ciąże, że by mieć córkę... Żeby było śmiesznie to trzy dni pod rząd chodziłam i sprawdzałam czy to aby chłopiec, jakbym przyszła czwarty raz do lekarza to myślę, że wylądowałbym w psychiatryku.
Było mi z tego powodu strasznie wstyd przed sobą samą i miałam straszne wyrzuty sumienie, ale co takie jest życie, i już trochę na tym świecie żyję i zauważyłam, że nic odosobnionego w moim zachowaniu nie było i że wiele kobiet ma taką reakcje. Jesteśmy tylko ludźmi, po 2-3 dniach nie wyobrażamy sobie, że marzyłyśmy o innej płci i jest nam głupio- to nie jest patologia, bać się należy zacząć jak z tego powodu odrzucimy dziecko, ale to już zdarza się bardzo, bardzo rzadko.
 
No i całe szczęście ,że jeszcze tacy są...Mój były lekarz, też jesli prowadził całą ciąże prywatnie , to później był na telefon i odbierał poród w szpitalu państwowym bezpłatnie...
Ale duże miasta są zepsute (szczególnie Warszawa) ...i odkad pamiętam, czy to oddział położniczy czy jakiś tam inny za dobrą opiekę trzeba było posmarować...Choć muszę przyznać ,że jest parę szpitali, które słyną z tego,że opieka i warunki są rewelacyjne, za nic...(m.in. na Żelaznej),ale tam się dostać to trzeba mieć naprawdę szczęście...albo wykupić szkołe rodzenia, która jest biletem wstępu do przyjęcia do tego szpitala (więc i tu ukryli mały kruczek żeby zedrzeć kasę) ...Tak przynajmniej było tam 2 lata temu..
Ja pisałam wcześniej, że rodziłam pierwsze dziecko na Żelaznej i zamieściłam link z cennikiem.
Zgodnie z prawem jak przyjedziesz do szpiatla z rozwarciem i gotowa do porodu to szpital nie ma prawa Cię wyrzucić, nawet jak nie ma wolnej sali porodowej musi zapewnić opiekę medyczną i znaleźć dla ciebie miejsce. W rzeczywistości niestety nie zawsze tak jest i szpitale beszczelnie odsyłają pacjentki.
Jeśli chodzi o moją opinię o płaceniu położnym to uważam, że nie powinno się płacić, to jest ich praca itd to wszystko co napisałyście jest prawdą. Ja nie wiem czy zapłacę, jak na razie nie mam takiej potrzeby, co nie znaczy, że nie szukam szpitala i dojścia do niego. Nie zamierzam zmieniać polskiej służby zdrowia i mentalności co po niektórych ludzi kosztem zdrowia mojego dziecka, moim i moich nerwów. Nigdy nie dałam łapówki i nie tak łatwo kiedykolwiek, ktokolwiek wymusi na mnie łapówkę, a jeśli opłacę sobie opiekę to zrobię to dobrowolnie.
I może powiem coś nie popularnego, ale nie zamierzam cierpieć czy np nie korzystać z lepszej płatnej sali w szpitalu dlatego, że innym będzie przykro, że ich na to nie stać, nie jestem księżniczką ani rozwydrzoną paniusią ale na swoje pieniądze dużo i ciężko pracowałam, w młodości odpuściłam niejedną imprezę i niejedną noc nie przespałam, nie wygrałam kasy na loterii i jeśli będzie mi potrzebne coś więcej niż oferuje kasa chorych to za to zapłacę
i to było by na tyle :angry:
 
reklama
niestety wczorajsze nerwy bardziej mi sie daly we znaki niz przypuszczalam ... nie spie juz od 3 ... teraz sie podnioslam bo maz wstawal do pracy ale moze jak troche posiedze to jedszcze potem zasne ...

powiedzcie mi od jakiego czasu ciazy mozna brac magnez ?? czy to ma jakies znaczeie ?? bo obudzily mnie straszne skurcze lydek i bol brzucha ... wzielam nospe i brzuch troche odpuscil ale lydki nie bardzo ... poza tym drga mi oko co najdobitniej swiadczy o wyssaniu magnezu z organizmu ... niestety nerwy robia swoje ... a jak jeszcze raz od kogos uslysze ze nerwy i magnez nie maja ze soba nic wspolnego to wprost powiem ze to glupota !! i sama jestem tego najlepszym dowodem !!!

tak czy owak na wszelki wypadek kupie asmag a w piatek pozale sie doktorkowi :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry