• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2009

reklama
heh trzeba próbować... ginka mówiła że stosowała tą metodę przy 3 swoich ciążach i super pomogło. Powiedziała że po kilku dniach powinno się zacząć coś dziać znaczy się podobno jak zaczniesz tak "od dołu kręcić sutkami to po kilku minutach możesz mieć już reguralne skurcze nawet co 3 minuty i trzeba tak suty męczyć co najmniej pół godziny i wtedy możesz mieć cały czas skurcze (można oliwką posmarować żeby sutków nie zamęczyć) ale jak przestaniesz je maltretować to skurcze też powinny ustąpić, no chyba że tak pobudzisz organizm że Ci się akcja porodowa zacznie ;-) ale mówiła że tak to się może stać dopiero po kilku dniach meczenia sutków.
Próbujmy a co nam szkodzi :-)

ja w ogóle chyba podejmę drastyczne sposoby :laugh2:

wyczytane na forach:

  • Leżąc w szpitalu i czekając na poród po ściągnięciu pesara, przyszła do obok leżącej pani znajoma położna i powiedziała jej jak ma przyspieszyć poród. Pani owa była już sporo po terminie. Prysznic na stojąco - ciepły i masaż, a raczej lekkie szczypanie u samej góry brzuszka po bokach. Tak na przemian prysznic i szczypanko. Mnie wypisali tegoż dnia do domu o 15, a po trzech prysznicach i owych masowaniach o 3 w nocy bylam w szpitalu a 3: 20 już urodziam - ledwo zdążyłam. Od momentu zaczęcia skurczy w ciągu jednej godziny miałam rozwarcie 8 cm. Poszło ekspresowo. Przy porodzie przy pełnym rozwarciu miałam słabe parte skurcze i położna w identyczny sposób masowała mi przez powłoki brzuszne mecice, czyli brzuszek.
  • olej rycynowy - moze nie najprzyjemniejszy ale skuteczny sposob wywolania porodu (3/4 szkl soku pomaranczowego lub napoju imbirowego + 1/4 szkl oleju rycynowego albo 1/4 szklanki oleju rycynowego. Mięta lub sok do popicia)
 
hehe a ja mysle ze jak dziecko nie chce wyjsc to sila sie go nie wygoni:-)
w zaden sposob;-)

wiec nawet nie probuje tylko czekam...

znow mi wszystko przeszlo...
zobaczymy na jak dlugo...;-)
 
ale zazdroszcze...też bym chciała być juz na tym etapie ciąży:tak:

Elizka tobie świetnie idzie. Dasz radę, jeszcze troszkę :tak:

dagmar a zalozenie i wyjecie jej bolalo??
i mialas ta hormonalna czy ta bez??

Założenie trochę bolało a raczej ciągnięcie takie nieprzyjemne.
Zdjęcia wcale nie czułam a bałam się jak chole...
Zwykłą bo ja mam zakrzepice i z chormonami nic nie mogę nawet wkładki:-(

ja w ogóle chyba podejmę drastyczne sposoby :laugh2:

wyczytane na forach:

  • Leżąc w szpitalu i czekając na poród po ściągnięciu pesara, przyszła do obok leżącej pani znajoma położna i powiedziała jej jak ma przyspieszyć poród. Pani owa była już sporo po terminie. Prysznic na stojąco - ciepły i masaż, a raczej lekkie szczypanie u samej góry brzuszka po bokach. Tak na przemian prysznic i szczypanko. Mnie wypisali tegoż dnia do domu o 15, a po trzech prysznicach i owych masowaniach o 3 w nocy bylam w szpitalu a 3: 20 już urodziam - ledwo zdążyłam. Od momentu zaczęcia skurczy w ciągu jednej godziny miałam rozwarcie 8 cm. Poszło ekspresowo. Przy porodzie przy pełnym rozwarciu miałam słabe parte skurcze i położna w identyczny sposób masowała mi przez powłoki brzuszne mecice, czyli brzuszek.
  • olej rycynowy - moze nie najprzyjemniejszy ale skuteczny sposob wywolania porodu (3/4 szkl soku pomaranczowego lub napoju imbirowego + 1/4 szkl oleju rycynowego albo 1/4 szklanki oleju rycynowego. Mięta lub sok do popicia)


Sama rycyna 3 łyżki. Jest wstrętna ale daje 95% skuteczności.
Wielokrotnie przetestowane. Np przez moją mamusię i Dagmara wyszła rano na 2 dzień a nic nie pomagało i przez 4 inne osoby w tym koleżanka 2 razy, a inne koleżanki po 1 razie.
Ostrzegam rycyna jest obrzydliwa!!!
 
ale zazdroszcze...też bym chciała być juz na tym etapie ciąży:tak:

W koncu ktos czegos mi zazdrosci hehe :-):-D jupiiiiiiii hehe nie no zartuje oczywiscie :-p ale pamietam jak ja byłam na Twoim etapie ciazy i mowilam sobie to samo a przeciez to leci jak jeden dzien.... wiec zaraz Ty bedziesz a moze urodzisz nawet wczesniej niz ja nigdy nic nie wiadomo :cool: niestety.... a tak bardzo bym chciala juz tego uparciuszka urodzic i zobaczyc ahhh tesknie za nim mimo iz jest we mnie ;-) to takie mieszane uczucie .. ale juz pragne zobaczyc pewnie jak kazda w dwupaku :sorry:
 
Mnie zgaga chyba zabije...boje sie juz jeść, bo po wsyztskim paliiii:wściekła/y: nic nie pomaga ,oprocz reni ,ale czesto tez na krotko:wściekła/y:

...no właśnie...tyle łez, cierpienia i zamartwiania a jednak udało się dotrwać do bezpiecznego terminu:tak:

rozstepy mogla wyjsc po poroszie-to fakt,z regóły wyłażą jak sie szybko tyje a później chudnie:wściekła/y:...ale mam nadzieje,ze mnie jednak nie dopadna :no:

Paciorkowce mnie omineły na szczescie:tak:

No to tylko sie cieszyc:-);-)
Mnie zgaga tez pali po wszystkim choc przez ostatnie 3 dni nic mi nie bylo...
 
oj Kasiula, ja przeklinam Fenoterol :laugh2: wczoraj na ktg tylko 3 skurcze i cisza... mimo rozwarcia i braku szyjki :laugh2::confused2:
ja tez...
szcze pwoiedzialmi ze bardzo dlugo bralam...
i zebym sie nie zdziwila jak urodze w styczniu....

choc sama mam przeczucie ze to bedzie juz niedlug to moge sie mylic....
a jak moj maz mnie bedzie tak wkurzal jak przed chwila to jeszcze dzis urodze...
:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
Elizka tobie świetnie idzie. Dasz radę, jeszcze troszkę :tak:



Założenie trochę bolało a raczej ciągnięcie takie nieprzyjemne.
Zdjęcia wcale nie czułam a bałam się jak chole...
Zwykłą bo ja mam zakrzepice i z chormonami nic nie mogę nawet wkładki:-(




Sama rycyna 3 łyżki. Jest wstrętna ale daje 95% skuteczności.
Wielokrotnie przetestowane. Np przez moją mamusię i Dagmara wyszła rano na 2 dzień a nic nie pomagało i przez 4 inne osoby w tym koleżanka 2 razy, a inne koleżanki po 1 razie.
Ostrzegam rycyna jest obrzydliwa!!!

A ktoras z was chce sie tego podjac i przyspieszyc akcje??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry