reklama

Grudzień 2009

Do listy tego, co nie wolno doliczam smarowanie opryszczki Hascovirem. Jak zwykle dopadla mnie ta zaraza na ustach oczywiscie i to w duzych rozmiarach - kolezanka z pracy widziala ze smaruje i wpadla w panike ze truje dziecko ze w ulotce pisze ze nie wolno i w ogole opryszczka jest grozna i mam sie bac. A ja mowie, ze cos musze robic i ze taka odrobinka nie zaszkodzi, nie bede sie lizac, ale przerazenie i tak bylo aktywne. W koncu zadzwonilam do ginekologa i spytalam i ucielam dyskusje - mozna sie mascic i nic nikomu nie zaszkodzi. :cool2:
Miałam podobna sytuacje !!!!!! I tez z braku niewiedzy zadzwoniłam do gina ,ktory kazal sie smarowac mowiac ze gorzej jak to dziadostwo sie rozniesie wiec lepiej zaleczyc raz dwa ,a masc NIE zaszkodzi !
 
reklama
Czesc dziewczyny!!
bylam wczoraj u gina i mam jakies mieszane uczucia... powiedzialam mu, ze od 4miesiaca gorzej sie czuje(mdlosci, zaslabniecia itp) i sie bardzo tym przejal-to dobrze!! ale troszku zaniedbal dzidzie... zerknął szybko na USG, zbadal szyjke uznal, ze wsio OK!! a ja dostalam skierowanie do ogolnego na przeglad czy ze mna wszystko dobrze. A jak wyszlam to sie zorientowalam, ze nawet niewiem ile moje malenstwo mierzy ani zdjecia nie dostalam-pierwszy powod do dola!!!
A drugi to zapytalam M czy myslal czy pojdzie ze mna do porodu(zaczelam o tym myslec bo wczoraj sie wzbranial zeby wejsc ze mna nawet do poczekalni)i mi odp ze jeszcze duzo czasu i on o tym nie myslal i juz bym sie poryczala z tej jego bezdusznosci.... ale zasnelam!!!
NIe przejmuj sie i nie smuc sie !!! Z dzidiza jest ok ,wiec nie ma co sie zadreczac,ja tez wkurzona wyszlam ostatnio bo nie dostalam zdjecia dzidzi tylko jego wymiarow ...foto dostaniesz nastepnym razem !!! Co do tego ile mierzy moje malenstwo tez niewiem .....gdyz teraz mam podana jego wage 321 g ( zawsze jest przyblizona waga ) - gin powiedzial - mały grubasek :) Ciagnie z matki wsio co sie da :)
 
Wiecie co... takie forum to jest super. 10 lat temu nie mialam dostepu do internetu i bylam zielona jak agrest a teraz rowniez dzieki WAM moge sie spokojnie usmiechac do spanikowanych kolezanek, rodziny i sasiadow :tak:
 
Hehehehehe fakt... Jak już nawet nam kurki przy prysznicu zakręcają to ciężko. A i z tym marudzeniem to też nie zawsze wolno.. :-):-)
A co do pazurków, ja noszę, bo sama zakładam, więc wiem czym się smaruję itd.. Jedynie co to do porodu nie chcę mieć bo jednak na paznokciach od razu widać czy coś nie tak, chociaż znam dziewczyny które i na poród sobie nie odmówiły.. :tak:
U mnie za czasow Patryka jeszcze kazali sciagac !!!! Ciemne lakiery zmywac ,a te ktore mialy tipsy do porodu dostawaly zrype od poloznych i lekarzy - moj gin kazal mi sciagnac przed planowana cesarka z Patrykiem.Powiedzial ze musza wiedziec kiedy paznokcie sinieja ( bo one niby pierwsze zmieniaja barwe) co oznaczy niedotleniene !Teraz zapuszczam swoje !!!! Mam nadzieje ze mi sie uda!
 
Czesc dziewczyny!!
bylam wczoraj u gina i mam jakies mieszane uczucia... powiedzialam mu, ze od 4miesiaca gorzej sie czuje(mdlosci, zaslabniecia itp) i sie bardzo tym przejal-to dobrze!! ale troszku zaniedbal dzidzie... zerknął szybko na USG, zbadal szyjke uznal, ze wsio OK!! a ja dostalam skierowanie do ogolnego na przeglad czy ze mna wszystko dobrze. A jak wyszlam to sie zorientowalam, ze nawet niewiem ile moje malenstwo mierzy ani zdjecia nie dostalam-pierwszy powod do dola!!!
A drugi to zapytalam M czy myslal czy pojdzie ze mna do porodu(zaczelam o tym myslec bo wczoraj sie wzbranial zeby wejsc ze mna nawet do poczekalni)i mi odp ze jeszcze duzo czasu i on o tym nie myslal i juz bym sie poryczala z tej jego bezdusznosci.... ale zasnelam!!!

Madzialenka-u mnie też było tak że do 4 miesiaca dało się żyć a później zaczęły się mdłości, wymioty, spadek wagi i zasłabnięcia:tak: i mój gin kazał mi tylko dużo jeść i pić co by do szpitala nie trafić:-)
A co do facetów to mój też nawet nie chodził ze mną na usg. I tak siedziałam sama w poczekalni wsród małżeństw które wchodziły razem. Któregoś razu się wkurzyłam i po niego poszłam. Cieszył się jak dziecko jak zobaczył naszego maluszka a już w ogóle jak gin włączył nam serduszko do posłuchania:tak::tak: Od tej pory chodzimy razem i jestem dyskryminowana na usg bo gin najpierw wszystko pokazuje mężowi a mi na końcu i to w małym skrócie:wściekła/y::wściekła/y:

A co do porodu to mi przyjdzie rodzić samej co bardzo mnie dobija:wściekła/y:
 
Cześć wszystkim
u mnie wczoraj też szalała burza wieczorem i jak ja się burzy nie boję ta wzbudziła we mnie lekkie przerażenie bo była bardzo gwałtowna, dziś niewiele chłodniej niż wczoraj... Mnie w ciąży szybko rosną paznokcie i są dużo mocniejsze niż zwykle dlatego stosuję tylko bezbarwną odżywkę jako nabłyszczacz. Włosy też przyspieszyły tempo wzrostu ale przetłuszczają się bardzo. O buzi nie wspomnę bo co jakiś czas dostaje w prezencie jakieś pryszczyki. W ogóle to bardzo się rozleniwiłam nie mam w sobie energii i nic mi się nie chce, czuję się taka zawieszona...
Madzialenka I-N nie płacz, mój M też opierał się co do porodu ale jakoś powoli chyba w nim dojrzewa ta myśl, on się tylko boi że tam narobi kłopotów jak fiknie z wrażenia. Twój pewnie potrzebuje więcej czasu żeby to wszystko sobie poukładać. Ale ja znam ginekologa który przeżył setki porodów a przy swojej żonie jak rodziała zemdlał....:-)
 
Ja mam kolezanke, ktora nie ma slubu ze swoim i chciala wziasc zasilki jako samotna matka, ale to ponoc nie takie proste, bo najpierw trzeba podac ojca dziecka o alimenty, potem sad ustala ich wysokosc i poztem dopiero orzekaja co ci przysluguje, a co nie. To chyba zalezy czy duzo dostajesz kasy od ojca dziecka. Ja niebardzo sie tym interesowalam, ale wiem, ze kolezanka przekalkulowala cos tam i dala sobie swiety spokoj, bo przeciez nie bedzie swojego kochanego po sadach ciagac:-p

To tyle co slyszalam na ten temat, ale moze ktoras wie cos wiecej i napewno napisze:tak:
Ja też tak słyszałam/ czytałam gdzieś :tak:
 
A mnie kopia juz tak dawno... w pierwszej ciazy nie pamietam az takich ruchow. A tu w kazdej minucie sie rusza cos w brzuszku - malenstwo nigdy chyba nie spi... ciekawe czy juz slyszy... niby od 20 tygodnia powinno ale skoro pierwsze ruchy mozna odczuc w 14 tygodniu to i sluch moze sie rozwinac wczesniej)
Tego nie sprawdze..., grzechotka nie pomoze.
Moi panowie cos boja sie mojego brzuszka - taki wiecznie ruszajacy sie ich chyba przeraza, pewnie dopiero kiedy juz sie urodzi zainteresuja sie jak trzeba. Ja bym tam caly czas sie glaskala a oni boja sie dotknac a gadac to juz w ogole niemozliwe... na razie przynajmniej. Maz chce byc przy porodzie - ciekawe czy tym razem mu sie uda.)))
U mnie tez juz szał - pał od dawna ,Tez mam wrazenie ze moje dziecko od tygodnia wogole nie spi :) ...Wczesniej bylo aktywne tylko po poludniu i wieczory ,a teraz juz czuje od rana ,nawet teraz piszac ,odstawia mi tam tance :) MOj za to gada jak tylko jest w poblizu brzuszka ,całuje głaszcze i mowi ze tata przyjechał itp ...Patryk wita sie z rana i mowi dobranoc wieczorem do dzidzi w brzuszku codziennie tylko ja czuje sie jakos tak głupio ,glaszcze caly czas spogladam na brzuszek ale zebym gadala do niego - no narazie jakies opory mam .... czekam az beda widoczne ruchy na skorze brzuszka ,pewnie wtedy bedzie mi jakos lepiej gadac do maluszka.Teraz po kryjomu tylko jak zasypiam mowie ze kocham ponad zycie :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Nasze dzieci osiągnęły już chyba odpowiedni wiek i zaczynają buszować jak szalone. Wczoraj pisałam Wam,że jakoś za często dziecko szaleje i brzuch mnie boli ale jak widać na tym etapie ciąży to chyba norma:-):-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry