reklama

Grudzień 2009

I właśnie tu się schody zaczynają..
nie cieszył sie od poczatku marnie mu wychodziło ukrywanie tego, że nie chce tego dziecka..
gdy mówiłam o aborcji.. nie odsuwał mnie od tego..
nie mogę niczego od niego wymagać.. definitywnie wpadliśmy i to po bardzo krótkim czasie znajomości..
trudno ci tutaj doradzać ale ty przedewszystkim musisz myśleć o sobie i niedenerwuj sie wszystko można sobie wytłumaczyć a ze swoim partnerem postaraj sie porazmawiać na ten temat , powiedz mu że ta strona ci sie wyświetliła i zobaczysz co on ci powie na tem temat
 
reklama
trudno ci tutaj doradzać ale ty przedewszystkim musisz myśleć o sobie i niedenerwuj sie wszystko można sobie wytłumaczyć a ze swoim partnerem postaraj sie porazmawiać na ten temat , powiedz mu że ta strona ci sie wyświetliła i zobaczysz co on ci powie na tem temat
trudno się nie denerwować..
teraz to sama sobie analizuje wszystkie sytuacje..
jak nie raz dopytywał jak sie liczą te tygodnie i czy można dokładnie określić kiedy zaszłam w ciążę..;/
do tej 22 aż wróci z pracy to do głowy dostane chyba..
 
trudno się nie denerwować..
teraz to sama sobie analizuje wszystkie sytuacje..
jak nie raz dopytywał jak sie liczą te tygodnie i czy można dokładnie określić kiedy zaszłam w ciążę..;/
do tej 22 aż wróci z pracy to do głowy dostane chyba..
przepraszam za pytanie ale jak niechcesz to nieodpowiadaj czy jest jakaś inna możliwość ze to nie on
 
I właśnie tu się schody zaczynają..
nie cieszył sie od poczatku marnie mu wychodziło ukrywanie tego, że nie chce tego dziecka..
gdy mówiłam o aborcji.. nie odsuwał mnie od tego..
nie mogę niczego od niego wymagać.. definitywnie wpadliśmy i to po bardzo krótkim czasie znajomości..
...cholercia...nie miła sprawa :no: Myślę,że musisz go poprostu zapytać wprosti tyle ...szkoda nerwów na domysły ...Szera, spokojna (choć na pewno nie będzie łatwo) rozmowa to najlepsze rozwiązanie w każdej sytuacji :tak:
 
trudno się nie denerwować..
teraz to sama sobie analizuje wszystkie sytuacje..
jak nie raz dopytywał jak sie liczą te tygodnie i czy można dokładnie określić kiedy zaszłam w ciążę..;/
do tej 22 aż wróci z pracy to do głowy dostane chyba..
Po pierwsze ,zwykłe nie denerwuj sie pewnie nic nie da ,ale musisz naprawde sporobowac ,chcoby dla dobra dzidziusia.Pamietaj ze ono czuje kazda zmiane naszego nastroju ,a przedewszystkim zal i zdenerwowanie.Niewiem jak co doradzic.Zapewne tylko wy wiecie jaka jest miedzy wami sytuacja.Ale naprawde musisz z nim o tym porozmawiac ,trzymanie tego w tajemnicy tylko zaszkodzi tobie i dzidzi.Powiedz ze otworzyla ci sie ta strona jako ze byla jadna z ostatnch przegladanych ,lub ze szukalas jakiejs twojej strony i natrafilas na ten adres.I sproboj z nim o tym porozmawiac.
 
Również uważam, że rozmowa jest ważna lub po prostu pytanie czy On Ci ufa i wie, że to Wasze dziecko. Współczuję tego co Ci się porobiło, ale miejmy nadzieję, że oglądał tę stronkę tylko przez przypadek bo np. jakaś reklama była(?) lub coś podobnego.
 
...cholercia...nie miła sprawa :no: Myślę,że musisz go poprostu zapytać wprosti tyle ...szkoda nerwów na domysły ...Szera, spokojna (choć na pewno nie będzie łatwo) rozmowa to najlepsze rozwiązanie w każdej sytuacji :tak:

Po pierwsze ,zwykłe nie denerwuj sie pewnie nic nie da ,ale musisz naprawde sporobowac ,chcoby dla dobra dzidziusia.Pamietaj ze ono czuje kazda zmiane naszego nastroju ,a przedewszystkim zal i zdenerwowanie.Niewiem jak co doradzic.Zapewne tylko wy wiecie jaka jest miedzy wami sytuacja.Ale naprawde musisz z nim o tym porozmawiac ,trzymanie tego w tajemnicy tylko zaszkodzi tobie i dzidzi.Powiedz ze otworzyla ci sie ta strona jako ze byla jadna z ostatnch przegladanych ,lub ze szukalas jakiejs twojej strony i natrafilas na ten adres.I sproboj z nim o tym porozmawiac.

Również uważam, że rozmowa jest ważna lub po prostu pytanie czy On Ci ufa i wie, że to Wasze dziecko. Współczuję tego co Ci się porobiło, ale miejmy nadzieję, że oglądał tę stronkę tylko przez przypadek bo np. jakaś reklama była(?) lub coś podobnego.
ja rozumiem że on może byc przestraszony tym wszystkim.. ale przecież.. kurczę no..tak całuję brzuszek.. ma swoje sekrety z dzidzią.. i w ogóle..
może ja serio wyolbrzymiam ;|
zmuszona jestem poczekać aż wróci i z nim porządnie porozmawiać..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry