reklama

Grudzień 2009

czekamy az napiszesz conieco bo mi sie juz za toba teskni babo !!!!

Neopotworek ... tak nazywalismy neostrade jak w TP pracowalam :D
hehe a my z naszym teamem w poprzedniej pracy w citibanku, mieliśmy w oddziale czasowo podłączoną neo i nasze motto dnia brzmiało następująco:
"Telekompromitacja Polska S.A. To ludzka rzecz okradać!"
Współczuję zatem kopciuszku i łączę sięw bólu.

Witam wtorkowo moje Panie!

Mea jesteś lodotwórcą!!! Lód pomóg, a jak! Opuchlizna zeszła, i dziś normalnie funkcjonuję :laugh2::rofl2::-D. Wypłukałam jeszcze papuchnę szałwią i przeszło ;-)

A z odrzutów, to ja jakiś czas nie mogłam patrzeć na moje ukochane pomidorki,a teraz .. odmieniło się :tak:i zajadam na całego takie malusie koktajlowe od teściowej z działki- normalnie pyyychotka :-)
 
reklama
Czesc dziewczyny, znowu tona nadrabiania.:nerd::-p



Reve jejku, wspolczuje ogromnie i lacze sie w bolu, choc takiego to pewnie nie zaznalam. Odpukac nie pamietam kiedy mnie zab bolal ostatnio chyba za dziecka.
Mama nadzieje, ze Cie wylecza szybciutko. Jestes na jakims antybiotyku?
To mi daje tylko jedno do myslenia i poradzenia, ze jak mamy cos nie tak z zebami, chocby male niepewne dziurki to lepiej gnac do dentysty poki nie bola. Sama wybieram sie do kontroli, tak dla swietego spokoju. Nienawidze dentysty i wole zapobiegac ile moge. Mnie nawet wiercenie malej dziurki boli przeokropnie co dopiero jakies kanalowe leczenie:eek:. Szacunek i uklony:tak:

Dzięki Martuśka, już powoli przechodzi dzięki radom dziewczyn- robię sobie okłady z lodu i płuczę buzię szałwią, na antybiotyk się nie zgodziłam, jedynie sacholem smaruję 3x dziennie. Ale jeśli mam być szczera, to przeżyłam w życiu kilka najpotężniejszych bóli: kolkę nerkową, rodziłam kamień i teraz ta kanałówka i powiem tak- poród to pikuś ;-) Do 10 cm rozwarcia doszłam pomimo, że siłami natury nie urodziłam, i twierdzę, ze rodzić kamień, lub mieć kolkę nerkową jest o 10 razy gorzej!

nie bylo rozowo bo skonczylo sie na paracetamolu i 3,5 h snu !!! ale okno umyte ... czesc firanek wyprane ...
z reszta jak pospalam to mi wogole lepiej :D
zaraz musze smignac po zakupy bo w lodowce mam juz tylko swiatlo :D

Hehehe to ja żem lepsiejsza, bo mam dwa światła ;-)
A tak poważnie, to najazd teściowej tak mi zapchał lodówkę, że mogę zapomnieć o gotowaniu dla małża na minimum tydzień: krokiety, sos z kurek, pierogi z kapustą i grzybami, bigosik, mnóóóóóóśtwo warzyw i owoców i cała blaszka ciasta co zwie się miodownik :-)
 
A wczoraj wieczorem robiłam teściowej nalewkę mnichów tybetańskich i do teraz ręce mi pachną czosnkiem hahaha i wiecie co? Pachnie mi i się napalam jak głupia :-D:-D:-D
 
Martuśka co do ułożenia to pamietam, ze Antoś sie przekręcił główką w dół w 36 tyg:tak: więc spokojnie, dużo mamy czasu:tak: Z reguły już w ósmym miesiącu dzieciaczki sa przygotowane do podrózy:-)

I ja dzisiaj mam wizyte u gina, zrobiłam badania i wszystko wskazuje na anemię:-( na obciążenie glukozą tez zrobiłam badania i na szczęście jest oki, a martwiłam sie, bo miałam omdlenia.

Mam tez cichą nadzieję, że maleństwo sie ułoży dobrze i że pookaże co tam chowa między nóżkami:-)
ja też dziś na wizyte do ginia, ale jestem taka zestresowana strasznie sie boje czy wszystko wporządku, a może będe miała szczęście i ginio powie kto w moim brzuszku mieszka
 
cześć Kochane!
ja od 5 nad ranem miałam wielką ochotę na bułkę z miodem, a gdy już ją zjadłam, to chyba nie bardzo posmakowała, ani dzidzi ani mnie... :szok:
znowu upalny dzień, już jest 30 stopni. chyba zniosę wiatrak ze strychu.
 
Mea jesteś lodotwórcą!!! Lód pomóg, a jak! Opuchlizna zeszła, i dziś normalnie funkcjonuję :laugh2::rofl2::-D. Wypłukałam jeszcze papuchnę szałwią i przeszło ;-)

ja mam po prostu doswiadczenie w temacie radzenia sobie z zebami i ich skutkami ubocznymi ... juz tyle przezylam ze mam na to swoje sposoby :D
 
Pachwiny to lubia bolec w ostatnich tyg. ciazy, jak sie kosci lonowe rozstepuja i szykuja do porodu. pewnie nie jednak z nas zacznie o tym pisac w litopadzie:-p
Kurcze ale boli :-(mój mąż ino się skrzywię to przy mnie stoi. Martwi sie biedactwo. Ja też, w czwartek ide do gin to go wypytam

Wczoraj też mi się zdarzyło, że jak tak gwałtownie wstałam, to mnie zakłuło w brzuchu, ale z tego co wyczytałam, to się może zdarzać w 5 m-cu, bo to rozciągające się mięśnie brzucha. Echhhh na tyle rzeczy trzeba zwracać uwagę :eek:.
Właśnie tak tgo mniej wiecej u mnie wygląda. Wszystko robię powoli i delikatnie, boję się gwałtownych ruchów aby nie bolało
 
reklama
Witam sie w ten letni poranek.:tak:
Pojadlam jajecznicy na pomidorach i zapijam ja teraz kakao
Fajnie tak miec do nadrobienia tylko jedna strone.

Martuśka co do ułożenia to pamietam, ze Antoś sie przekręcił główką w dół w 36 tyg:tak: więc spokojnie, dużo mamy czasu:tak: Z reguły już w ósmym miesiącu dzieciaczki sa przygotowane do podrózy:-)

I ja dzisiaj mam wizyte u gina, zrobiłam badania i wszystko wskazuje na anemię:-( na obciążenie glukozą tez zrobiłam badania i na szczęście jest oki, a martwiłam sie, bo miałam omdlenia.

Mam tez cichą nadzieję, że maleństwo sie ułoży dobrze i że pookaże co tam chowa między nóżkami:-)

Martusiu dzieki za odpowiedz. Mowisz, ze Antos dopiero w 36 tyg? Czulas chyba ten obrot co?. Ja bym tam wolala, zeby juz w 34 malenstwo bylo obrocone, bo wtedy mam usg, tak to bede sie niepotrzebnie stresowac. No ale chyba narazie koncze dyskusje na ten temat, bo teraz to czas pokaze. Jak bede miala problem, to tu wznowie temat napewno. Sa wkoncu cwiczenia na zmobilizowanie malucha do obrotu.

O ktorej masz wizyte u gina? Zycze, zeby wszystko bylo pomyslnie i zeby dzidzia sie zdradzila z plcia;-)

Reve no to super, ze obylo sie bez antybiotyku i ze kostki lodu zadzialaly.
Jestes twarda sztuka widze:-);-) Dobrze. Ja wole rodzenie od borowania zebow. Ogolnie pierwszego porodu nie wspominam tragicznie i czekam z ciekawoscia na ten. Wiadomo, ze czlowiek chce zeby wszystko odbylo sie bez komplikacji, ale przygotowanie psychiczne w moim przypadku bylo esencja do spokojnego porodu.

Nooo i twoja tesciowa to zlota kobieta. Ciekawe czy ja jak wroce do PL kiedys to beda mnie tak obsypywac zarelkiem:-p

Mazia nie stresuj sie skrabie. Badz pozytywnie nastawiona i ciesz sie, ze zobaczysz dzidziusia. Stres niczego nie zmieni i nic nie pomoze, a przy okazji twoje malenstwo sie stresuje. Zaufaj, ze bedzie dobrze:elvis::tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry