Mła
Jestem, jestem ;)
Mówią, że jeszcze się nie zdarzyło, żeby kobieta przespała poród, bez obaw 
Może podsunę Ci jakiś pomysł na zakupy. Ostatnio koleżanka przekonała mnie, że bardzo przydatna jest w pokoju dziecka taka malutka lampka do gniazdka, która świeci się w nocy. Jak będziemy wstawać do karmienia oszczędzimy sobie siniaków i nie będziemy musiały świecić ostrzejszego światła i rozbudzać dziecko niepotrzebnie. Poszukam jakiegoś linka przykładowego
Ja mam dwie - jedną ze stałym bladym światłem, którą sie włącza samemu, coś tego typu http://allegro.pl/lampka-nocna-led-230-v-0-5-w-i1921952572.html, a drugą z czujnikiem zmierzchu, która zmienia kolory światła - coś tego typu http://allegro.pl/lampka-led-1w-choinka-z-czujnikiem-zmierzchow-ek-i1887164082.html (tylko nie choinka, a jakiś księżyc czy coś
)
A jakie te fajne! http://allegro.pl/lampka-nocna-z-czujnikiem-zmierzchowym-i1883325459.html
Może podsunę Ci jakiś pomysł na zakupy. Ostatnio koleżanka przekonała mnie, że bardzo przydatna jest w pokoju dziecka taka malutka lampka do gniazdka, która świeci się w nocy. Jak będziemy wstawać do karmienia oszczędzimy sobie siniaków i nie będziemy musiały świecić ostrzejszego światła i rozbudzać dziecko niepotrzebnie. Poszukam jakiegoś linka przykładowego
Ja mam dwie - jedną ze stałym bladym światłem, którą sie włącza samemu, coś tego typu http://allegro.pl/lampka-nocna-led-230-v-0-5-w-i1921952572.html, a drugą z czujnikiem zmierzchu, która zmienia kolory światła - coś tego typu http://allegro.pl/lampka-led-1w-choinka-z-czujnikiem-zmierzchow-ek-i1887164082.html (tylko nie choinka, a jakiś księżyc czy coś
A jakie te fajne! http://allegro.pl/lampka-nocna-z-czujnikiem-zmierzchowym-i1883325459.html
Ostatnia edycja:
wstalam po kawke i tosty i siedze w wyrku i czekam az moja gwiazda sie obudzi ;-) wogole Zuzi tato jedzie poza miato na weekend ze swoja dziewczyna wiec ja wiadomo panika, bo jak cos by sie zaczelo to nie mam z kim Zuzi zostawic
to jest chyba moje najwieksze zmartwienie bo to, ze bede sama w szpitalu to juz pal licho, przyzwyczailam sie do tej mysli ale mloda sama w domu zostac nie moze. Tak wiec sciagam moja mame do weekendu, mimo, ze ona nie moze nic robic ani dwigac itd ale mysle ze w razie wypadku to jest i przewinac Zuzie da rade i krzywda jej sie nie stanie
dzis wieczorkiem znajomi ja podwioza :-)
juz 17 listopada a tu tylko jedna mama ma swoje bable 
