Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Jezeli to był faktycznie wypadek bym była daleka od takich osądów, niepotrzebnie tylko zrobiła taki cyrk wokół tej sprawy.
Mam przeczucie, ze to jednak nie był wypadek...
mamoOskarka no jak dla mnie to wypadek to nie był...kto normalny tak udaje,kłamie? Leżała podobno nieprzytomna i co tylko,błagała "porywacza" o oddanie dziecka,a porzuciła je pod drzewem...jak śmiecia:-( łzy cisną się do oczu,jak można być tak nieczułym
Pewnie jutro będziemy wiedzieć więcej, Tylko mnie znowu jedna rzecz zastanawia... teraz mowią, że ojciec nic ie wiedział, czy on przypadkiem nie zeznawał w programie uwaga, że zniósł wózek z dzieckiem a później w pewnym momencie się rozeszli??? On sie gdzies tam wybierał a ona szła do rodziców?? hmm....
Niom,a dziwne jest też to,że psy tropiące nie odnalazły dziecka,skoro matka krążyła i szukała miejsca pozostawienia Madzi...tu jest zbyt wiele nieścisłości...
Dziekuję:-) Mój syn jest juz prawie dorosly
Ja siedzę i czekam na córę, bo sie troche zapomniała z powrotem do domu wiem gdzie jest, tylko czemu qzwa kluczy nie wzieła