Violett, ja Kubę karmię piersią, ale jak mu się zdarzy czkawka to podaję mu czasem herbatkę z kopru i po kilku łykach mija, ale on coraz mniej lubi butlę i wypycha ją języczkiem cwaniak mały, żeby jednak zaczął pić naciskam butelkę żeby herbatka troszkę mu wyleciała do buźki i ostatecznie hrabia zaczyna pić.
Agapa, Ty to masz przeboje, w każdym razie dobrze, że w końcu krew została pobrana, ale z główki brrr, brzmi boleśnie, mam nadzieję, że Miki zniósł to dzielnie, biedny maluszek.
Salsik, koncert na 2 głosy brzmi przerażająco

choć przyznam, że dziś zdałam sobie sprawę, że mój syn ma mega donośny głos.
mianowicie wróciliśmy właśnie z usg bioderek i na szczęście wszystko jest ok ALE Kuba jest mega duży! w poczekalni rozglądałam się i patrzyłam na inne dzieci i cholerka Kubin był przy nich wszystkich jakiś mega wielki! kilka kobitek mnie spytało ile on ma miesięcy i oczy przecierały ze zdumienia, że jednak 3 miechy. Później oczywiście w gabinecie mały się mega rozryczał, lekarz wielkie oczy że on AŻ TAK GŁOŚNO krzyczy i pyta, czy on ma na pewno 3 miesiące???

śmiał się, że wszystko z nim ok, ale nawet jakby nie było ok, to by mi napisał, że mały jest zdrowy, żebym z nim tylko już tu nie wracała, bo on ogłuchnie

no i faktycznie inne dzieciaczki jakoś tak niemrawo płaczą przy Kubie, tylko nie wiem, czy to jest powód, do radości, czy do przerażenia



i czy u Was w przychodniach też takie małe są te kozetki do rozbierania maluchów? Kuba mi się tylko do tyłka mieścił, z nogi musiałam mu opierać na swoich nogach, bo by mi spadł. Dodam, że na skos leżał, bo jakbym go położyła wzdłuż, to już żadne inne dziecko by się nie zmieściło. Z ciekawości zmierzyłam go tak mniej więcej, tzn rozwinęłam miarkę obok niego, jak leżał prosto i wyszło ok 72cm, nie umiem go zmierzyć tak jak w szpitalu, bo wychodzi mi 50cm haha.