reklama

Grudzień 2011

Venus- bardzo, bardzo się cieszę!! Oby ten stan utrzymał się na stałe!!!:tak:

Teściowa dziś przyjedzie, Tz nie ma oczywiście i ja będę się znowu męczyć. Jak przyjedzie znowu z jego siostrą i będą robić takie cyrki jak ostatnio, to przysięgam , ze je wyproszę z domu. Mam dziś potwornie zły humor, mały marudny, zasypia co chwilę na 15 minut i od nowa jęczenie:dry:
 
reklama
Hej dziewczyny :)

Asko Masa cukrowa – Przepis jak przygotować masę cukrową to jest przepis z ktorego ja korzystam. Nie kupuję masy ale mam zamiar zaopatrzyć sie wczarna mase cukrową bo sama w domu nie jestem w stanie jej zrobić. Barwić możesz smiało barwnikami do jajek. Musisz jednaj zwracać uwagę na to, czy sa jadalne i nie szkodzą zdrowiu, takie informacje znajdziesz na opakowaniu. Możesz również zaopatrzyć się w nie na stronie tortownia. pl. Bardzo fajna stronka u kupisz wszystko co Ci się tylko zamarzy ;-).

Jeżeli chodzi o Oskarka, to zrobię jak mówicie, wezmę te zdjęcia i niech sobie baba zobaczy jak to wyglada!!
Dzisiaj podobna ranka zrobiła mu się na brodzie i brwi. Normalnie ręce mi opadają ehhh....
 
Venus- Gratuluje uwolnienia sie z kolek:tak:
Milva- powodzenia z tesciowa:baffled:
Violett- trzymam kciuki za Fabianka
Maxwell- rudy to twój kolor !!!!!:tak:

U nas nie sypie ale pogoda jest odstraszajaca!!!! M śpi obudze go dopiero ok 16-17 bo wrócił z nocki dopiero 9 rano:szok:

Mła- powinnaś założyc poradnie dla małżeństw:tak:;-)

Tez dzis nie jestem w zbytnio dobrym nastroju mały jeczy kweczy-standard...a mam tyle sprzatania ze krew mnie zalewa.... Jeszcze tydzien do Świat i mam nadzieje ze sie uporam.

Miłej niedzieli:*

MamaOskarka
- trzymam mocno kciuki abys dostala jak najszybciej mleczko i zeby pomogło!!!!biedny ten twoj Oskarek....
 
mamaOskarka to jest ten przepis ktory znam, wiem że jest fajny ale jakos w 100% mi nie przypadł do gustu, stronę tortowni też znam, nawet zamawialam tam gotowe masy i barwniki, i klej do masy. Ale potem znalzałam zestaw do modelowania na allegro za 20 zł a ten sam identyczny w tortowni kosztuje 120zł normalnie zgroza nei wiem skąd ta roznica bo zestaw jest no jota w jotę ten sam.
Masy zresztą te mozna zamowic na necie, ale jakoś wolę miec na bieżąco swoją bo zrobie tyle ile mi trzeba itp itd.
w kazdym badz razie dziekuje kochana zobaczymy co wyjdzie z moich wypocin i czy znajde czzas na zrobienie:)
 
Czesc Dziewczyny

podczytuje was czasami wieczorami ale zwykle jestem tak padnieta ze nie mam sily odpisac.

Siedze nadal u rodzicow i dzisiaj to normalnie az sie trzese ze wsciekłosci, to byl zly pomysl ze tutaj przyjechalam, normalnie mam ochote zadzwonic do mojego meza zeby po mnie przyjechal ale to kolo 5-6 godzin jazdy a on jutro na dzien idzie do pracy.

Jestem jeszcze bardziej zmeczona niz bylam w domu,bo tam to mi maz pomagal przy malej a tutaj pomocy od mamy malo a tylko kurde dobre rady-oczywiscie w cudzysłowiu,hmm teraz juz wiem czemu mieszkam tak daleko od rodzicow,
Normalnie szlag mnie trafia- dzisiaj usłyszałam ze nie powinnam juz miec wiecej dzieci, tylko dlatego ze bylam w lazience i nie wyskoczylam od razu z niej jak dziecko zaczelo płakac, podobno bylo wsciekle glodne a ja zamiat nstychmiast szykowac jedzenie to poszlam do lazienki.

Za przeproszeniem musiałam po prostu isc za potrzebą-a mama nie zajmuje sie nia bo poszla 2 dni temu do ciotki i przywlokla jakis kaszel bo ciotka chora-wiec nie pozwalam jej do malej sie zblizac, ja tez juz kaszle a czekam kurcze zeby jeszcze mala mi sie rozkaszlała...

Ah i jeszcze duzo takich kwiatkow...
Przepraszam ze smece ale jakos tak mam żal do niej ze cale dziecinstwo mi sie przypomnialo, jej do idealu bylo daleko ze hoho, mieliśmy dobra materialne a reszte to pomine milczeniem.....

MamoOskarka-normalnie to skandal, biedny ten twoj synek-normalnie zamordowac tego twojego lekarza,mam nadzieje ze uda ci sie zalatwic ta sprawe z alergologiem i zdjecia wez koniecznie.
Violet-zycze zdrowia dla Fabianka,
Venus-gratuluje zakonczenia kolek u synusia-mam nadzieje ze juz nie wroca,
Maxwell-wygladasz cudnie,
Mła-rzadzisz, akcja z wiertarka super pomysł,
Kota-Ty sie chyba pytalas bo tez wybierasz sie w długo podroz z malym-u nas to byla nasza pierwsza tak dluga podroz-ponad 400km-6 godzin ponad bo stawalismy 2 razy na jedzenie i przewiniecie malej no i zeby ja troche rozprostowac bo siedziala w foteliku-byla grzeczna podczas podrozy-przysypiala prawie caly czas a jak nie to zabawialam ja grzechotkami, troche sie wiercila ale ogolnie ok
 
kupinosia nie palę właśnie ale mało jem poprostu brak czasu i niestety brak pomocy praktycznie wiecznie sama z dziećmi i wszystko na mojej głowie M długo pracuje:-( ale po świętach zrobie chyba wynikiaby sprawdziś czy wszystko ok

aga mam tak samo jak odwiedzę z dziećmi mamę dlatego żadko to robie bo jestem tam bardziej zmęczona niż w domu wiem o czym mówiż ja też od swojej usłyszałam że przecież to mój wybór że mam dwójkię dzieci a ona ma swoje życie więc... brak słów, po za tym dodam że jestem jedynaczą i mnie wychowywała babcia bo ona pracowała i jak tylko miała coś do załatwienia albo byłam chora to pyk do babci więc często tam nocowałam a ja zupełnie sama jestem bez niczyjej pomocy !!!:wściekła/y: bo nie poproszę tak już mam a i nikt mi tego nie proponuje sama muszę czasem lekko zasugerować jak już nie daję rady :-(
a co do rechabilitacji miałam ci napisać i zapomniałam u nas też tą łagodną metodą nas ćwiczy i wszystko ok mały się śmiał i chętnie współpracował babeczka pracuje w CZDZ jest bardzo sympatyczna
 
A ja miałam fatalną noc ale nie przez malucha a przez starszą. Obudziła się o 2 i nie spała do 5.30, no masakra jakaś, gadka jej się włączyła, maszerowanie ze swojego łóżka do naszego i tak w kółko, w między czasie karmienie Kacpra. Dziś w łóżku było nas czasowo czwóreczka. Ledwo żyję, pospałam godzinkę i o 6.30 mały się obudził i koniec spania.Amelka do 9 spała. Ledwo na oczy widzę, właśnie Melcia miała atak płaczu i przez płacz gadała: JA CHCĘ DO PRZEDSZKOLA, TĘSKNIĘ BARDZO ZA MARLENĄ (to jej pani) i z płaczu mi zasnęła na kolanach, na łóżko ją przerzuciłam, małego babci sprzedałam by go uspała a ja na BB.
heh nabrałam dziś K, że pukłam gościa w tył atuta swoim autem, powiedział że to mój problem i jak wróciłam to zawalił takiego focha, że szok.


VENU jakbym czytała o moim K, w domu nie pomaga, przy dzieciach też nie, łaskę robi jak w niedzielę do kościoła jadę i z dziećmi zostaje, no ręce opadają.Tylę, że my nigdzie jeszcze nie wychodziliśmy po porodzie razem. Sam też niegdzie nie jedzie. No oczywiście prócz pracy i teraz zaczął wczoraj sezon na ryby.A wolę, żeby jechał na ryby niż ma marudzić albo po imprezach jeździć/

Wiecie co u moje K rada MŁA rzadko działa, jak kupiliśmy łóżko i mówię, że musi regał na drugą ścianę przesuną bo sypialniane łóżko nie będzie pasować tam gdzi kanapa, to powiedział, że marudzę i sama z mamą musiałam regał przesuwać, dobrz że w częściach bo bym ducha wyzioneła a on sobie w garażu siedział i pił piwko grrrr:no:.Dla niego to to łóżko na środku pokoju mogłoby stać i by go to nie ruszyło.

ASKO wszystkiego dla małej.
 
reklama
hejka!
Maly troche przysnal w bujaczku, Maz wlasnie wyszedl (dzis juz wyrusza, wroci jutro wieczorem, a we wtorek rano znow w podroz i w domu bedzie w pt) i jak zwykle jestem sama.... Stad tez rzadko pisze, udaje mi sie troche poczytac, ale jak mam cos naskrobac Maly budzi sie i koniec.... ironia losu;)
Kota, moja siostra ma termin na przyszla sobote/niedziele.... w sumie w kazdej chwili cos moze sie zdarzyc.... a ja daleko... denerwuje sie troche....
MamoO. - oby tym razem lekarz byl kompetentny.... Wspolczuje i Tobie i Malutkiemu....
Maxwell - super metamorfoza... zazdraszczam:)
Violet - zdrowka dla synka, oby rota was nie dosiegnal!
Venus - czyli magiczna granica 3 miesiecy chyba zadzialala....;) Gratulacje i oby tak dalej!
Asko, zazdroszcze tego basenu.... ach popluskalabym sie troszke..... i najlepszego dla Malej!
Aga, moja mama tez czasem jest w stylu twojej (mocno asertywna jesli prosze o cos....) i tez na dluzsza mete nie dalabym rady.... Ale na poczatku jak wrocilam do domu, nie powiem, pomogla mi przy Malym.....
Gosia, Dorotar - witajcie w klubie.... ostatnio Maz po powrocie z pracy oswiadczyl, ze nie pomoze mi przy Malym, bo jest zmeczony.... na szczescie po pol godzinie sie zreflektowal i troszke wzial Maluszka na rece i ponosil....
Z ciekawostek, sprobowalismy Pampkow Active Baby - okazalo sie, ze Maly ma na nie uczulenie (pojawily sie krostki na pupie) i jakby to bylo malo, kilka dni pozniej przyszla do mnie kolezanka z Malutkim o 2 tyg mlodszym i tez przy zmianie pieluchy okazalo sie, ze ma takie same krostki, a tez od 2 dni uzywala wlasnie tych pieluch.....
Milva, powodzenia i cierpliwosci!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry