agapa
Fanka BB :)
Dziewczyny Mikołaj spał mi wtedy ok. godz. jak się obudził zmierzyłam mu jeszcze raz gorączkę i... normalnie płakałam razem z nim. Miał 39.6stC Cała się trzęsłam w środku i wogóle. Ręce mi latały jak osika. Dałam mu czopek, ubrałam i do samochodu. Po drodze P. się dosiadł i pojechał z nami. Ta astma nas wykończy. Znowu leki na maxa, antybiotyk, ale najgorsze jest to że lek od duszności działa tylko przez godz. a więcej mu dać nie mogę. Nocka do kitu będzie bo boję się zasnąć i będę nad nim czuwać.Jestem normalnie załamana:-(


