reklama

Grudzień 2011

Freiya, Kubin jeszcze nigdy nie nocował beze mnie, boję się strasznie tego momentu, bo kiedyś pewnie nastąpi, trzymam kciuki, powodzenia!

wybaczcie, że nie odpisuję, czytam na bieżąco, ale padam na pysk, od niedzieli jestem sama z Kubinem, M. tak pracuje, że wychodzi o 6 rano, a wraca ok 20-21, więc nie mam co liczyć na jego pomoc przy dziecku. marzę o tym, żeby zmienił pracę na NORMALNĄ i jakąś bardziej prorodzinną... poza tym Q dał mi dziś w kość tak, że masakra, pół dnia marudził, ślina się lała wodospadem, więc podejrzewam winowajców w postaci czwórek, cholery idą wszystkie jednocześnie, później zaczął wyć, a ja razem z nim, no tragedia. umęczona jestem strasznie, Phelania, dużo nosisz Alanka?

idę do wanny, jutro teściowie nam na chatę wjeżdżają na weekend, żyć, nie umierać! :/
 
reklama
kota, ja pamiętam jak pytalam o noszenie Kamilka w ciąży(miał 11 mies. jak zaszłam w ciąże) lekarka powiedziała ze jak ciaza przebiega prawidłowo to nei ma przeciwskazan do noszenia dziecka na rękach, żeby mu tego nie odbierac nawet w ostatnich miesiacach ciazy bo wiadomo ze i tak jak sie urodzi bobasek to juz będzie trauma dla niego. A do 12 tyg. dziecko jest chronionę przez miednicę dodatkowo bo wszystko(czyt. macica lozysko i bobas) mieszczą się tam w srodeczku, co więcej moja lekarka powiedziała ze nawet jakby kamil skoczyl mi na brzuch to nic sie nie stanie wiec spkojnie moglismy dalej lezakowac na rosnacym brzuszku - oczywiscie skakac nie pozwalałam. Ale jesli nei masz pewnosci itp zawsze mozesz zadzwonic do swojego lekarza, to raz a dwa ze wiadomo nic ponad siły, przeciez mzesz miec gorszze dni:)
 
freiya - moja E. "prawie" nocowała beze mnie, bo była wykąpana i położona spać przez babcię, obyło się bez ryków, tylko, ze dziecko zamiast o 20 (jak zawsze) zasnęło o 21:30 ;-) Ja wróciłam do domu dopiero po 23. Tylko, że moja córka nie usypia przy piersi, ani nie cycuje w nocy i śpi we własnym łóżeczku...
Kota - ja miałam wczoraj to samo i jeszcze też byłam sama, bo mój mąż wrócił z wyjazdu dopiero w nocy...też ślina i paluszki w buzi non stop, ale u nas to chyba już z m-c czasu trwa, a nic nowego póki co nie wypatrzyłam...
 
Asko, jeszcze w srode lezalam na podlodze, a Kuba mi siedzial na brzuchu i podskakiwal trzymajac mnie za rece, bardzo lubi sie tak bawic, no teraz juz niestety tylko z tata moze :) ciaza raczej przebiega prawidlowo, skoro mam zielone swiatlo na karmienie Kubinka piersia. Kurcze boje sie strasznie tego, jak to bedzie, nie chce za zadne skarby swiata, zeby Kubus poczul sie w jakis sposob odsuniety :( to bedzie ciezka proba... boje sie strasznie, bo nie chce zadnego z dzieci skrzywdzic, jak sobie z tym poradzic??
 
Kota- no niestety nosze, i to po schodach na góre i w obcasach...:sorry2:Nie mam wyboru.Mi lekarka powiedziala jak bylam w 2-3 miesiacu zebym sie oszczedzala ...bo to jedank poczatki i trzeba na Siebie uwazac...Ale co poradzic jak sie nie ma pomocy trzeba samemu sobie radzic:happy:Powiem Ci kochana ze nic mnie tak nie meczy jak psychika tzn złe dni Alana....hormony biora góre czasem jak rykne na niego ...to az placze..o odrazu mam bóle podbrzusza...Żal mi go strasznie wycaluje go pozniej ale co z tego ...jak juz jest po fakcie ehhhh....

Dziewczyny dostalam sms od naszej Agapy w sprawie Mikusia:

"Hej.Nie wejde na BB jestem padnieta i leze juz w łóżku.Miki dziś bez goraczki.Ja podejrzewam uczulenie na jakis składnik z tych kropli do oczu.Pozdrawiam.

Dziewczyny ogladam program na TLC jaki kobiety wcinaja swoje łożysko (dla zdrowia) i pija mocz:-)fuuuujjjj jedna powiedziala ze jej ranne siuski maja smak truskawek:szok:pogłupiały!!!!!hehehehehe

Młody uspypia a mnie cos choróbsko bierze pije herbatke z cytrynka ..i sie klade lulu:)
 
Kota-łącze sie w bólu z Toba, u nas też 4 i na raz wszystkie idą,dziasła spuchniete na maksa a mała rzuca sie z zębami na naszą skórzana kanape-ubaw mamy jak na to patrzymy z M(wyrodni rodzice hehe), ale biedna ona jest. Dzisiaj mała przeszła sama siebie-myślałam ze wyjde normalnie z domu bez niej bo juz nie wytrzymywałam-cały dzien marudzenia, wspinania sie po mnie i na rączki a jak coś nie po jej myśli to nauczyła sie histeryzować i wymuszać płaczem, teraz juz spi a ja padam normalnie,

Jeszcze dzisiaj jesc nie chciała co sie jej nie zdaża generalnie bo je to co jej damy a dzisiaj dupa, a jak jadłam rolmopsa to tak patrzyla ze dałam jej do polizania tego śledzika myślalam ze sie skrzywi bo sam ocet ale nie zaczela mlaskac oblizywać sie i dalej leci do mnie, zwialam jej do kuchni a ona na tych raczkach zasuwa i jak zobaczyla ze jej nie daje to płacz-hmmm moje dziecko chybaby polubiło śledzie w occcie
 
Aga rolmopsy? Wow... A ja myslalam czy nie za szybko urozmaicam diete Alanka, bo wczoraj na kolacje zjadl mieszankę chinska :D Bez grzybow, oczywiscie i delikatniej przyprawioną niz nasza:)

Freiya Alan sam nie zostawal nigdzie na noc i bardzo bym sie tego bala... Raz do pubu poszlam z kolezanką, ale wrócilam zanim obudzil sie na jedzenia, zreszta M mial mleczko odciągniete w lodowce. No ale M to nie tescie czy rodzice, zostal tylko bezemnie na pare godzin w nocy. A Emilka budzi sie na mleczko w nocy?

Milva a jak poszukiwania opiekunki?

Kota szczerze wspolczuje gosci. Osobiscie nie lubie usmiechac sie do kogos kogo po prostu nie lubię ;)

Phelania nie choruj kochana, zdrówka

Po pracy pojechalam z M i Alankiem do carrefoura. Kupilismy malemu zabawkę, bączka. W domu ubaw mial niesamowity:) W deichmanie kupilam sobie tez dwie pary kozakow. Wyprzedaże sie zaczynają i -50% kosztowaly:) Wiec mozna powiedziec za zaplacilam tylko za jedne:D
Wogole to obsluzyla mnie tam dziewczyna z ktorej siostrą rodzilam !!! Dziewczyna tak samo jak ja, 7 grudnia, tez przez CC urodzila chlopca, tez Alanka :D
 
Kota tego się nie da przewidziec, bywają rozne reakcję u nas trafiło wówczas na bunt dwulatka.. przzyśpieszony ale i tak uważam ze pierwsze 3-4 mies. były lajtowe, potem już Kamil był bardziej świadomy tego że może swoim zachowaniem wywołac jakas rekację małej lub też robiąc coś jej naszą reakcję. Z moich doświadczeń mogę ci powiedzieć tyle drugi raz też bym podjęła taką samą decyzję o szybkiej drugiej ciąży. Nawet sobie nie wyobrażasz jak Kamil mając raptem 20-22 mies. chciał mi pomagac i jaki był fajny dla siostry:) a teraz... owszem on ją pierze, zwala na nią swoje "zbrodnie domowe" ale jak się bawią albo leżą razem turlają po sobie itp to nie ma nic piękniejszego, Choć nei ukrywam zmęczona jestem czasem niemiłosiernie. Ważny etap to ten kiedy przynosisz maluszka do domku. Już nie jest w brzuszku... Kamil jeszcze długo odkrywał mi brzuch i mowil zze tam jest dzidzia. Ale fajny patent to wzajemne prezenty dzieci na powitanie, oraz pozwolenie pomagania starszemu np. podając krem pieluchę butlę itp. Dasz radę nie ma się czego bać, mleko juz się rozlało;p;p wazne żeby ciąża przebiegała prawidlowo.
 
reklama
Sosnowiczanka- we wtorek przychodzi dziewczyna , zobaczymy co z tego wyjdzie...
Mam doła przez to:-(, ale nie mam wyjścia, bo nie wyrabiam się w pracy, niestety zero wsparcia najbliższych z tym wszystkim...reakcja mojej mamy, na to, że niania przyjdzie- a po co? musisz posprzątać! i zaczeła mi mówić jak oglądała program o nianiach na tvn...:wściekła/y::-(Tz marudzi , że kasa...tylko jak się pytam co mam zrobić w takim razie, to nikt pomysłu nie ma ...ahh nie chce mi się juz o tym myśleć...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry