Kupinosia
Mama Oli i Kasi
Freiya- moja jeszcze nie zostawała z kimś, a Olo z raz ale już miała 2,5 l
Dorotar- mój pokarm też już chyba do kitu i mała gardzi nim coraz bardziej. Inna sprawa że diety trzymam...no staram sie przynajmniej i na mleku to sie odbija.
Zdążyłam wczoraj do przychodni jeszcze z Kasią. Osłuchowo czysto, gardło ładne, gorączki brak tylko ten kaszel i katar. Taki wirus jakiś wredny panuje. W nocy mała już nawet nie płakała tylko skamlała aż w końcu udało jej sie zasnąć i pociągnęła do 8ej bidulka.
Co to facetów to nie byłabym w stanie w ogóle związać sie z niemyślącym osobnikiem ! Może mi sie trafił (dzięki Bogu !) ten jeden na milion, ale macie racje dziewczyny bo sam M strasznie narzeka na chłopaków w pracy. Zanim zrobią coś i to dobrze trzeba im wytłumaczyć jak dzieciom a najlepszej to zrobić samemu bo objaśnianie więcej czasu i nerwów zabiera niż to warte
Dorotar- mój pokarm też już chyba do kitu i mała gardzi nim coraz bardziej. Inna sprawa że diety trzymam...no staram sie przynajmniej i na mleku to sie odbija.
Zdążyłam wczoraj do przychodni jeszcze z Kasią. Osłuchowo czysto, gardło ładne, gorączki brak tylko ten kaszel i katar. Taki wirus jakiś wredny panuje. W nocy mała już nawet nie płakała tylko skamlała aż w końcu udało jej sie zasnąć i pociągnęła do 8ej bidulka.
Co to facetów to nie byłabym w stanie w ogóle związać sie z niemyślącym osobnikiem ! Może mi sie trafił (dzięki Bogu !) ten jeden na milion, ale macie racje dziewczyny bo sam M strasznie narzeka na chłopaków w pracy. Zanim zrobią coś i to dobrze trzeba im wytłumaczyć jak dzieciom a najlepszej to zrobić samemu bo objaśnianie więcej czasu i nerwów zabiera niż to warte



Wogole to jutro M idzie na noc do pracy... Od roku nocek nie mial. Juz teraz sie boje jutrzejszej nocy, jednak we dwójke zawsze latwiej...