reklama

Grudzień 2011

Czesc Kochane, ja tylko na chwile bo Adaś śpi niespokojnie.. Już mu dałam IBUM, bo obudził się z płaczem i nie szło go uspokoić, a widać juz górną dwójkę.. Stąd też ta woda z nosa.
Kota- co ja mam powiedzieć, M. wczoraj wrócił o 3 do domu, wstał o 9:30 poszedł do pracy na 10 i wróci rano, oczywiście jak wyszedł z domu to się poryczalam.. :-(
Papayka- dzięki że pytasz, u nas lepiej ze zdrowiem, mam nadzieję, że już nas żaden wirus nie złapie.
Milva, Freiya - wiem co czujeci.. Ciężko tak oddać dziecko pod opiekę komuś innemu. Nawet na pare godzin, jedną noc. Ja do tego jeszcze nie dojrzałam. Ale czasem siła wyższa :(
Byłam z mamą na zakupach i dorwałam buty.. Jestem zadowolona tak 8/10 ale wiem że niczego lepszego już nie znajdę. Więc dobre i to..
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja wiem że Emila jest bezpieczna i ok tylko denerwuje sie czy bedzie spala, czy nie bedzie płakać... Na razie spi. Ona nieraz zostawała z moją mamą nawet do północy ale u nas w domu a dziś nocuje u babci aż do rana i mam stresik
 
dobry wieczór
ja właśnie skończyłam robić literki na girlandę urodzinową Młodego.
M dziś mnie tak wkurzył, że myślałam, że się poryczę... no ale nie tylko mój facet takie numery odwala. oni chyba coś nie tak w głowach mają...
widział, że źle się czuję, bo gęba mi spuchła, wszystko boli a do tego doszło jakieś osłabienie i załapałam katar i jakby początki grypy, bo w kościach łamie. Młody dziś płaczliwy, marudny a mój "mądry" M pojechał sobie na trening i zostawił mnie samą a wcześniej pół dnia przesiedział dziś przed kompem a później pomagał sąsiadowi naprawić skuter...
a ja z dzieckiem sama.

ojjj musiałam! wybaczcie!

FACECI TO BEZMÓZGOWCE!
 
kota to zalezy glownie od Twojego oranizmu, ja bedac w ciazy z Marika opiekowalam sie roczna dziewczynka i staralam sie jej nie nosic ale wiadomo czasem musialam i w 34 ty wyladowalam w szpitalu napatologii z zagrazajacym porodem. jak zaszlam w ciaze z Fabianem marika miala 4 miesiace wiecmimo ze moja ginekolog nie pozwolila mi nosic malej nie mialam wyjscia, jak p byl w pracy bo to przeciesz maluszek no i znowuwyladowalam w szpitalu tym razem w 31 tygodniu. Wiec musisz sama ocenic swoje cialo i dyspozycje ze tak powiem bo jak widac Asko nosila kamilkai bylo ok:)
No i unas pomogly zabawy na podlodze, jakies przytulaski, jak Marika byla troszke starsza to wlaczalam z calowanie przytulanie brzuszka i tak sie bawilismy
Opowiadalam ze jest tam dzidzia ze bedzie malaitp, Kubinek jest starszy wiec barziej kumaty niz wtedy moja marika.
U nas najgorszy moment byl jak trafilam w ciazy na patologie i marika zostala w domu bo wtedy ja czulam sie fatalnie ze zostawilam ja w domu itp, a potem widzialam w jej oczach ten smutek ale wynagrodzilam jej to potem i bylo ok, a jak wrocilam do domu z fabiankiem to nie bylo zazdrosci ale mysle ze dlatego bo nie odsuwalam malej od Fabiana, pomaga mi mimo swojego mlodego wieku bo miala tylko 13 miesiecy, ale podawala pieuszki, przykrywala go kocykiem nieporadnie bo nieporadnie ale cieszyla sie ze moze cos przy nim zrobic. a teraz jak widze te moje dwa serduszka bawiace sie, wyglupiajace, smiejace a czasem i placzace to jestem meeeeega szczesciwa ze mam ich oboje. Niewyobrazam sobie nie miec dwojki malych dzieci, i mimo ze Fabian to wpadka to w bardzo dobrym momencie:) owszem czasami jestem zmeczona, zla itp ale potem jak widze jak slodka spia lub sie bawia czy smieja to wszystko przechodzi:)dasz rade kochana:*
 
Dzień dobry
Mlody od rana szaleje a ja czuje się jakby mnie czołg rozjechał.
Zabrałam się za porządki i pranie bo niestety samo się nie zrobi :-(

Miłego dnia!
 
Freiya jak Emilka po nocy u Babci?
Milva
no tak-jak przychodzi decyzja o Niani to się wszyscy dziwią i rozkładają ręce, mówią, że nie potrzebna ale jak trzeba pomóc, to każdy ucieka w swoją stronę. Rób swoje. Musisz pracować.
Phelania łożysko-siki? Nie wytrzymam. Obleśne.
Sosnowiczanka ale zaszalałaś ;)Pamiętam jak ja kupiłam Ninie bąka. Takiego z allegro za grosze... Pobawiłam się nim trochę(ja) i zepsułam. :-D
Kota dasz radę, nie taki diabeł straszny(teściowa) jak go malują ;)
Nastazja nie przejmuj się, wiem, że łatwo powiedzieć ale kurde... co zrobić. Taka praca, może będzie miał kiedyś lżej..? i będzie częściej w domu. No i pokarz buciki- maluchne - musisz mieć piękne stopy. Kocham małe stopy-zboczenie moje ;):-D
Inka popieram!!!! Ale ja nie umiem milczeć, od razu opierdalam P - na gorąco. On już wie też co mnie wpienia i jak się zachowuję jak mnie wyprowadza z równowagi...Powiem Ci lepszy motyw- P był na szkole podoficerskiej. Przyjeżdżał z Poznania w środku nocy z PT na SB. Wyjeżdżał w Niedzielę o 14 -zawsze.... Ninka miała 2 miesiące. Miała zajebiste kolki. Nie widziałam na oczy, byłam maksymalnie chora, miałam gorączkę, zasmarkana po pachy, nie miałam sił. Byłam wykończona jak jeszcze nigdy w życiu. Od kilku dni byłam z Niną w domu, po 9 dniahc leżenia w szpitalu wyszliśmy do domu... Byłam po prostu jak wrak człowieka. Nina dawała w kość. Cały dzień ryczała-jak mi się udało Ninę utulić do snu mój P poszedł na siłkę. Nie muszę wspominać, że Nina po 5 minutach wstała i znów w ryk... A miała chyba kolkę w dzień wtedy... Płakałam, wiszczałam ze zmęczenia a on siedział na siłowni. Debil. Zadzwoniłam do jego mamy. Postawiła go do pionu...Ale często tak ma, że po prostu o mnie nie myśli...tylko o swojej dupie i przyjemnościach..
 
Witam:)

Alus w nocy dal pospac, jak malo kiedy:) Teraz bawi sie bączkiem i czekamy na babcie. Pojda na spacer a mamusia idzie do pracy:) Na szczescie jest sobota to zaklad wczas zamykamy:)

Nastazja super ze są juz buciki. Teraz chodz w nich kochana zeby cie na weselu nie obtarły:)

Inka, Netka dolaczam do tych co twierdza ze faceci to bezmózgowce:)

Netka ja tez kupilam taniego bąkam cos kolo 13zl dalam. Fajnie swieci i gra melodyjka ale i tak pawnie wkrótce sie rozpadnie :D

Uciekam, babcia juz jest, Milego dnia!
 
VIOLETT Melcia w przedszkolu super, grzeczna, pięknie się bawi i ogólnie ok.

MILVA gratuluję ząbka i tulę Cię.

FREYIA wczoraj mnie na bb nie było ale właśnie na fb widzę, że nocka bez cyca super.

KOTA jak tak jak ASKO mogłam nosić Amelkę na rękach i nosiłam.

PHELANIA jestem w szoku co na tym TLC puszczają. WOW.

AGA ha ha atak na kanapę, dziś rano mój Kacperek robił atak na palce u nóg Amelki.

ASKO, KOTA moja Mela choć była starsza od Kamilka ASKO to od kiedy dowiedziałam się o ciąży wtajemniczyłam ją w to i codziennie tłumaczyłam co i jak, że mam dzidzię w brzuszku, że nie można skakać po mamie itp. Amelka chciała mieć siostrę-wiele tłumaczyłam ale tak na prawdę nie wiedziałam co dociera do tej małej 2 letniej główki ale jak Kacperek się urodził i przyjechała z babcią do szpitala, choć w założeniu było, że nie będzie mnie odwiedzała, baliśmy się, że nie będzie chciała wrócić do domku beze mnie, ale tesknota zwyciężyła. Wpadła do sali, wyściskała mnie, powiedziała, że tęskniła za mną bardzo i płakała, nagle spojrzała na leżącego za mną Kacperek któremu tylko buźkę było widać a ona pokazuje na Kacpra palcem i mówi CO TO JEST??? Ja mało nie padłam ze śmiechu ale wytłumaczyłam, że to dzidzia nasza z brzuszka, że już nie mam wielkiego brzucha, pokazałam ranę po cc a ona dalej CO TO JEST, dopiero jak odwinełam młodego pokazałam, że on ma ręce, nogi, włosy w ten czas Amelka w sekundzie zakochała się w bracie, chciała od razu go nosić na rączkach, więc trzymała braciszka z babcią a w domu cały czas była pomocna, podawał wszystko, patrzyła się co ja robię z małym i sama chciała to robić. Trzeba angażować dziecko od początku w maleństwo oczywiście na tyle na ile pozwalają jego możliwości wiekowe.

INKA popieram BEZMÓZGI, przyznam szczerze, że mój K będzie zostawał z dziećmi w 3 soboty pod rząd jak mojej mamy nie będzie i cholera już mam obawy bo on zbyt lajtowo podchodzi do wszystkiego, Mela to sobie poradzi albo i nie bo może być płacz za babcią i mną ale mały ach strach myśleć, pół biedy bo będzie moja siostra w domu, powiedziała, że nie będzie się wychylać, niech tatuś się wykaże czy potrafi zająć się dwójką dzieci ale wiem, że jak będzie Kacper płakał, bo mojego K płacz dzieci bardzo rzadko wzrusza to wiem, że siostra jednak zajmnie się małym. Ach już się boję tych 3 tygodni.




A ja wczoraj po pracy pojechałam do przedszkola po Melę i z nią na zakupy, także babskie popołudnie, trochę marudziła chwilami ale już zmęczona była. Rozmawiałam z nią w aucie w trakcie drogi, że bardzo ją kocham, że jestem szczęśliwa, że się urodziła a ona mi dalej, że nie chciała się urodzić.
NIE WIEM CO WYNIOSŁA Z NASZEJ ROZMOWY.
Od dzisiaj postanowiłam mniej nerwów, to i ona nie będzie się może tak złościć. Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce, cała niedziela przed nami.
W Kauflandzie Amelka zaczeła mi marudzić i prawie już płakać, że jest zmęczona i śpiące i że chce do domku a stałyśmy w dłuuuugiej kolejce po wędlinę, jedna pani obsługiwała a stanowisk do obsługiwania chyba 5 i trzech panów przedemną stało i jak przyszła kolej pierwszego to poprosił panią by obsłużyła mnie bo dziecko już zmęczone-no w szoku byłam.
Wróciłyśmy przed 19 Kacperek prawie już spał, nocka jak ostatnio do kitu, widzę, że mój pokarm nic mu już nie daje, bo ciągnie obie piersi i dalej płacze a zaraz dostanie butlę i wyciągnie całą i zasypia dalej.
Kupiłam już prawie wszystko na urodzinki na za tydzień, przed następną niedzielę tylko wędlinką i śmietankę na torcik do kremu.
A i kupiłam dziś foremki będę robić z córcią pierniczki na choinkę. JAK MYŚLICIE NA ILE WCZEŚNIEJ NALEŻY UPIEC PIERNIKI BY DOSZŁY DO SIEBIE DO CZASU ŚWIĄT??
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry