reklama

Grudzień 2011

Hej dziewczynki, dziś w nocy lepiej było;) Nie możemy narzekać. Dziecko jest grzeczne mimo zasmarkania.
Moja koleżanka urodziła o 2 w nocy synka w 29TC. Młody waży trochę ponad kg. Odeszły jej wody. Nic więcej nie wiem ale 3majcie dziewczyny kciuki by było dobrze. Ma za sobą kilka poronień i 1 poród gdzie dziecko urodziło się w 6 miesiącu i nie przeżyło. Ciężko jest jej donosić dziecko.
Urodziła w USA, byli przygotowani na wcześniejszy poród, mają tam dobrą aparaturę. Oby dobrze było.


Aga
współczuję to mało powiedziane. Dobrze, że zachowałaś zimną krew i wezwałaś pogotowie...Koszmar. Tulę!Czemu Oleńce się to stało... ?Połknęła coś czy jak?Tak od mleka?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Netka-nie połkneła, nie wiem myśle że to dlatego że miała w buzi tą kaszke co jej podałam łyżeczka bo nie połknela i równoczesnie płakała aż sie zanosiła i się zakrztusiła i poszło to troche mleka co wypiła wczesniej kaszka i sok,dzisiaj z rana balam sie jej dac mleko w butelce-ze nie bedzie chciala pic,ale sama mi zabrala z reki jak zobaczyla ze butle trzymam i wypila do dna, ogólnie dzisiaj jest super,radosna jest jakby wczoraj nic sie nie stało. Zdrówka dla Ninki i kciuki za koleżanke
Inka-Nie wiem co zadzialało,ale w trakcie tylko mi mozg pracował żeby ona złapała oddech, kiedyś mi sie zdarzyło pomagać ofierze wypadku, chodzilam kiedys też na zajecia z ratownictwa ale to bylo tylko kilka zajęc lata temu,ale co innego ratować kogos a co innego wlasne dziecko, wiec sie ciesze ze sie rozkleiłam potem dopiero.
 
Aga o rany... Dobrze ze wszystko dobrze sie skonczylo....

Netka mam nadzieje ze z kolezanki dzieckiem bedzie dobrze, bardzo jej wspolczuje tylu poronien i straty dziecka, cos strasznego.
A dla ninki zdrowka!

Nasza noc taka sobie, troche marudzen, dalo sie wytrzymac. Tylko cos ostatnio rano Alan budzi mi sie z placzem, niewiem dlaczego?
 
Witam niedzielnie,

My juz po jajecznicy:) młody zjadł wiecej niz ja a taki chudy chyba przejał przemiane materi po M:-DU nas nocki róznie ale zawsze musze wstawac ze 3 razy bo młody sie budzi i szukam smoka w poscieli zeby mu dac..inaczej sie rozbudzi i tak w dzien w dzien:baffled:Juz nie moge sie doczekac kiedy zdejmiemy szczebelki i sam nam bedzie przychodzil do wyra:-D

Aga
- o kurcze ...to mialas tragiczny wieczór bardzo współczyje ale dobrze ze z Olą wszystko w porzadku:)
Ne-tka- trzymam kciuki za malenstwo kolezanki,niestety coraz wiecej jest takich przpadków ehhhh.....OBY DOTRZEC DO 30.TC i z górki...wlasnie dodatkowo przez takie nerwy nie chce miec 3 dziecka;)
 
Dzięki dziewczyny ;) Rysio-synek-ma się dobrze, leży w inkubatorze będzie tam jeszcze 2 miesiące. Oddycha sam. Jest malutki 1,400kg. Koleżanka też się dobrze ma, moja siostra i szwagier-czyli brat tej koleżanki- jadą jej zawieźć ściągaczkę do mleka. Będą kombinować z karmieniem go.
 
Ne-tka moja kumpela ur. w 27t.c chłopczyka ..ale wazyl tylko 600g (hipotrofia płodu)nadciscnienie,oraz miala jeszcze problemy z nerkami (szczawiany czy cos takiego) młody lezał w szpitalu rok czasu:-(i na dodatek po porodzie jakas bakteria sie zaczepila i nie ma lewej raczki od łokcia w dół:-(teraz ma 4 latka i daleko ma do normalnego dziecka...porazenie mózgowe II stopni chodzi ,biega itd tylko z mysleniem ma problem.Ale to tez wina rodziców:baffled:bardzo go kochaja ale... niczego go nie uczyli,mowic czytac ksiazek nic....non stop im choruje chodzi do przedszkola specjalnego powiniem chodzic juz od 3 r.ż a zapisali go w tym roku:sorry:Wiec moim zdaniem tu jest bardzo duzd zanidbanie u rodziców.Rysio sie urodził duzy i napewno ma tam swietna opieke...najwazniejsze ze wszystko w porzadku:)
 
reklama
Aga dobrze że wszystko dobrze się skończyło.

Wczoraj po południu jak M wrócił pojechaliśmy do znajomych a potem na zakupy a później Maciuś szalał do 23 nie wiem co mu się przestawiło że chodzi tak późno spać. Dzisiaj wstał zasmarkany i ciągle przezroczyste gile pod nosem, wyszliśmy z nim do sklepu i zero kataru nic mu nie wyciekało na dworze wróciliśmy do domu i smarkaty znów. Jutro mieliśmy iść na zajęcia dla dzieci no ale jak będzie się katar lał to zostaniemy w domu.

Młody i stary (M) sobie teraz smacznie śpią a ja siedzę w kocyku bo mi zimno jakoś.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry