reklama

Grudzień 2011

Lysa - lubię to!:-)

Ojj tak, takie wyjście z domu potrafi zdziałać cuda z psychiką. Ja dziś też zupełnie inaczej, a to był tylko głupi wyjazd po zakupy .
 
reklama
Łysa BARDZO DOBRE PODEJŚCIE! :tak: :-D Jak szłam do siebie to zastanawiałam się, czy ubrać grzeczniejsza sukienkę (niewygodna :dry: ), czy może tę, w której byłam u rodziców na rocznicy ślubu... G. powiedział, że nową ;-) i poszłam... Na początku mnie nie poznali, bo ja w pracy taka cicha myszka jestem, a tutaj zupełnie nowe oblicze... Oj, było warto dla tych komplementów i spojrzeń... A no i zainwestowałam w majtki wyszczuplające... :-p ;-)

Wrzucam zdjęcie, tylko robione było telefonem z lampą błyskową i wyszło przejaskrawione, więc musiałam przyciemnić ;-) No i góry sukienki nie widać, bo mam bolerko zawiązane ;-)

321.jpg
 
Ostatnia edycja:
Przepraszam, że napiszę tylko o sobie ale nie mam siły.
Rano Mela mi płakała w przedszkolu, że zostać nie chce, biedna ale musiałam ją zostawić, wyszłam z przedszkola i rozpłakałam się sama w aucie.
Pojechałam do domku, uspałam małego, został z siostrą moją i pojechałam do pracy a raczej porozmawiać z szefową. Tak więc oficjalnie jestem już bez pracy.
W czwartek wraca mama i będę szukać innej intensywnie, choć nie łudzę się, że do Nowego Roku coś znajdę.
Teraz jedynie porozsyłałam wiadomości do znajomych i na necie szukam.
Teraz mały wstał, a Melę ja zabrałam z przedszkola i pytam czemu płakała to mówiła, że nie chciała zostać bo bardzo za babcią tęskni.
 
PRZEDE WSZYSTKIM SPÓŹNIONE ŻYCZONKA DLA MAMUSIEK ASKO I DAGNE, WSZYSTKIEGO CO NAJWSPANIALSZE.

WSZYSTKIEGO NAJ DLA DZISIEJSZYCH ROCZNIACZKÓW.

270... jak tam usunięcie włókniaka poszło???

NETKA świetnie, że wyprawa na sanki udana.
Po raz kolejny cieszę się, że Ninka nie ma zd.
Ja już w kościele nie byłam ponad miesiąc i też czuję, że muszę iść. Może w niedzielę pójdę. Nawet nie wiem czy już były rekolekcje u nas.

MILVA mi też przykro i jak już napisałam zrezygnowałam z tej pracy.

SOSNOWICZANKA trzeba było od gościa parę stówek wyciągnąć za wiechanie w "dupę".

ROJKU dobrze, że przygody M skończyły się bez większych problemów.

KOTA dla mnie to też chore by nagradzać za chodzenie do kościoła.
A z ciążą na pewno wszystko ok.

VENUS spokojnie. Mocno tulę.

VIOLA to Mariczka dziś pospała.
Może poczekaj do wiosny, lata jak ciepło będzie, na pewno wtedy łatwiej Wam pójdzie a może i do tego czasu sama zrezygnuje.
Co do pytania ja moją oduczałam w upalny czerwiec i latała w majtkach albo i na golasa czasem i jakoś poszło, czasem się w majtki zlała aż załapała o co chodzi.
A włoski to masz fajnie długaśne.

PHELANIA zdrówka.

FIRANKA trzymaj się, zdrówka dla małego.
U nas w przedszkolu też dziś miało być świąteczne spotkanie ale nastąpiły zmiany i będzie w czwartek.
Wow drogie prezenty, szalejesz;-)

SERGII to też robisz kuchenne rewolucje:-D, dobrze, że nic się nie stało.
Pisałam już na fb, wyglądałaś obłędnie.

LYSA jak Zu u dentysty?? Kurczę moja nie chce iść, dziurkę jedną ma. A jak były wyjścia z przedszkola na wizytę do stomatologa to chora była, a tak się cieszyłam, że jak pójdzie z przedszkolakami to da sobie w paszczę zajrzeć.
Udanych imprez jutro. Baw się, należy Ci się.

Własnie zmyłam kolorek z włosków, boję się ściągnąć ręcznik bo to eksperyment.
K pojechał po pracy po fajkę elektryczną- w końcu, taniej wyjdzie niż miesięcznie wydaje na fajki normalne, a że kolega mu kasę oddał to już dawno uzgodniliśmy, że jak mu odda to sobie kupi.
 
No i sie pochwalilam i koniec suksesow, od tamtej pory Marika nie zrobila na nocnik, ale moze tez dlatego ze byli u nas goscie- lwasnie poszli i nie sadzalam jej az tak czesto. No nic jutro P w domu z dzieciakami to moze jemu sie uda praktykowac to dlaj bo ewidentnie Marika wie o co chodzi tylko jeszcze nie potrafi az tak zasygnalizowac chociaz pieknie mowi siku i kupka:)

Lysa super ze gdziess razem wyjdziecie, nic nie cieszy bardziej niz troche oddechu od dzieci:P A cd Zuzi to nauczy sie napewno:)

Sergi bosko wygladalas:) Ja tez sie poczulam kobieta jak bylismy na tej 18 P siostry ciotecz nej na ktorej wygladalam tak
iwkopf.jpg
kazdy chwall ze super figura po 2 dzieci itp, i P zrozumial ze nie jestem ttylko matka dzieci ale kobieta:) Ahh obroslam w piorka na tej 18:P

Dorota mysle ze podjelas dobra decyzje z praca, nie ma co na sile chodzic, kosztem swoim i dzieci i nic nie zarabiac
Cd odpieluchowania to nie chce czekac do lata, bo Marika ma juz skonczone 2 lata i mysle ze to ten czas.

Kurcze Dorota szkoda ze wczesniej nie przypomnialas o tej fajawsze wam taniej by wyszlo i tata by zarobi;:P
 
Boże zaraz wyjdę z siebie i stanę obok... Ben od 14 ryczy non stop albo ręce albo ryk, Zuzia walczy z nim o zabawki. Nie wiem o co chodzi, zadko jest aż tak złe, dla dobicia mnie Zuzia jak ryczy to wola tata i mówi 'No daddy' a daddy to A. ehhh oby do 19 i dzieci pójdą spać :-( zeby obrać ziemniaki musiałam Bena wsadzić do jego łóżeczka i obieralam jak ten ryczal i darl się w nieboglosy bo nawet obiadu bym nie miała. Upieklam biszkopt z nim na ręku ale okazało się ze nie mam śmietany więc będę kończyć pózniej. Muszę tez looknac na przepisy i ściągnąć od was jakies przepisy na sałatkę. Nie wiem co jeszcze zrobić. Może krokiety? hmm
 
VIOLA Twój tata handluje fajkami??
Ech ja tam myślałam, że kupi raz tego e papierosa i spokój a tu jednak trzeba będzie kupować jakieś tam olejki do tego.ECH. No ale jakby nie patrzył i tak taniej będzie wychodzić.

Usypiam małego bo maruda już był. Ręce mam suche jak cholera, krem nie daje rady.
SOSNOWICZANKA masz w zimę przez pracę mróz szorstkie ręcę, bo ja przez pracę mam co roku taki problem, kremy nie pomagają.
Na dodatek skóra przy paznokciu tak mi pękła, że chyba oszaleję.

Kurczę dziewczyny a ja to nawet nie pamiętam kiedy gdzieś wyszliśmy z K.
 
Ostatnia edycja:
Witam:)

Dorotar, nie mam problemu takiego. Tyle ze a w pracy wszystkie zabiegi chemiczne wykonuje w rekawiczkach. I bardzo czesto kremuję rece, ale to nie tylko w pracy, w domu tez:) Takie moje małe zboczenie;) A co szefowa twoja powiedziała??
 
SOSNOWICZANKA ale masz dobrze, bo ja na swoje ręce w zimę patrzeć nie mogę i ta szorstkość, brrrr.
A co do szefowej spoko, trochę się załamała rozumię ją bo malutkie dziecko, cycek i salon bez pomocy w salonie, ale ona powiedziała, że tez mnie rozumie i że spodziewała się ostatnio, że w końcu przyjdzie taki dzień, że będę chciała odejść.
Cieszy mnie to bo mamy utrzymać kontakt, bo bardzo się polubiłyśmy.
Jej matka mi powiedziała, że już jakieś 3 tygodnie temu mówiła jej, że dziwi się, że ja przyjezdzam i siedzę.
Listopad był porażką-310zł, więcej na paliwo wydałam ale siedziałam bo łudziłam się, że w grudniu się ruszy a tu jest jeszcze gorzej.
Ona jakąś tam pracę ma, ale wiesz jak to jest nie wszyscy klienci usiądą do nowej fryzjerki, część tak ale nie wszyscy.
Cieszę sie, że rozstałyśmy się w dobrych stosunkach, będę odwiedzać jej małego Antosia.
I nawet kazał dać znać jak znajdę sobie nową pracę.
A ja będę szukać wszędzie już nie tylko w zawodzie. Bo teraz nie chodzi o to bym robiła to co lubię ale bym zarobiła na siebie i dzieci.
 
reklama
Kurde szkoda, mam nadzieje ze szybko znajdziesz inną prace. Powiem ci szczerze ze gdyby mojej fryzjerce wyszla taka marna wyplata to dorzucilabym jej cos od siebie... ALe juz niewazne.... Coś znajdziesz, napewno!!!

A moj M dzis kupił 40 kg mięsa :szok: Bedzie robil szynki, polędwice, balerony i kiełbaskę na swieta. Dla nas i calej rodziny, bo oczywiscie co cos robi to wszystkie "sępy" sie zlatują :)

Zaraz bede kąpać Alanka i niech idzie spac, to postaram sie was nadrobic, bo z nim cięzko..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry