Posprzątałam, ugotowałam, zjedliśmy, zaraz przygotuję wielką kąpiel dla dzieci z dużą pianą w dużej wannie.
Jeszcze wieczorkiem umyć tylko podłogi w pokojach ale to jak dzieciaki zasną.
TOFIKA o wielkie dzięki, przypomniałaś mi, że jeszcze choinkę trzeba kupić, tzn, pamiętam ale chwilami zapomina, nie dużą bo nam do pokoju nie większa niż 1-1,5 wejdzie ale musi być żywa, mała ale żywa. Mama u siebie ma dużą sztuczną i zastanawiam się czy ej jutro nie ubrać, tylko K musi ją ze strychu przynieść, ozdoby już pościągałam. o i może cukierki na choinki trzeba kupić.
Ja zaczynam czuć już atmosferę świąt, prezenty dla dzieciaków kupione, zakupy w większości zrobione, tylko czekać na powrót babci i może my świętować, tym bardziej myślę, że będzie miło bo nie będzie szalona Wigilia jak zawsze gdy pracuje, tylko wszystko na spokojnie tak jak w zeszłym roku.
A gdzie Twoja mama mieszka?? Daleko jedziecie??
SOSNOWICZANKA gratki nowego zębola.
A ja często zostawiam nie zamknięte drzwi, tzn na zamek nie zamykam, a kluczki zdarzyło mi się zostawić drugi raz, jakoś w listopadzie w zeszłym roku też zostawiłam jak w ciąży byłam i na zebranie do Amelki pojechałam do przedszkola, ale wtedy skapnełam się po jakiś 10minutach i było ciemno i to w takiej małej mieścinie, A dziś w mieście w dzień pod Kauflandem i byłam tam pewnie około godziny.
To ja w następną sobotę te ostatnie rzeczy tylko, i tak w tym roku późno bo zawsze to wcześniej się kupowało takie różne rzeczy które mogą dłużej poleżeć co by na raz kupę kasy nie wydawać.
A co robimy, hmm.
Pierogi z kapustą i grzybami, krokiety z pieczarkami, barszczyk czerwony, kompot z suszu do tego makaron, karpia-mniam doczekać się już nie mogę, sałatkę warzywną z porem i chyba zrobię tą od VIOLI z zupek chińskich, ciasta: sernik i snicers chyba, bigos postny trochę i z mięchem drugi, kupiłam karkówkę to się upiecze, wędlinkę dokupie i śledzie to mama jak wróci to w śmietanie zrobi, to chyba wszystko, chyba p niczym nie zapomniałam/.
A na nowy rok-sylwestra chyba w domu spędziemy z racji braku funduszy, więc zrobimy, ciacha:3 bita i chatkę, sałatkę i jakieś mięcho, może kurak, może żeberka, zobaczymy.
Ale mi się jeść zachciało przez to, że tak się rozpisałam.
Tyle żarła się robi bo całe święta w domku siedzimy, jemy i odpoczywamy;-)
AGAPA a co Twoja córka na nocce w szkole robiła??
Przykre takie wypadki różne przed świętami są.
KUPINOSIA kurczę ja stara baba a sama ostatnio się złapałam na tym, że tęsknię za mamą.
To nie ciekawie z ta piwnica.