reklama

Grudzień 2011

Agapa - a mi E. właśnie jakoś średni woła. jak jesteśmy w domu, to ładnie sama podchodzi do nocnika, ściąga majtki, siada i robi, albo jak minął dłuzszy czas i ją wysadzę, to też zrobi. jak gdzieś wychodzimy to jednak zakładam jej pieluchę i np. wczoraj wytrzymała 2h i zrobiła siku dopiero w domu do nocnika, jednak dzisiaj porażka na całej linii ;-) pieluchę poza domem zasikała dwa razy, raz udało mi się ją namówić na siku do kibelka u babci, a tak to w ogóle nie woła, choć jak chce siku, to potrafię to już wyłapać...
 
reklama
My również mamy zaliczony dzień bez pampersa. I wynik taki: do godziny 13 trzy lub cztery razy siku w majtki, później drzemka bez pampersa i o dziwo obudziła się z suchymi majteczkami, później trzy razy siku do nocniczka i nyny z pampersem. Cieszę się, że Koko wie, że trzeba robić siku do nocnika, jestem ciekawa jak bedzie z kupką ;p
Sąsiadka ma synka pół roku starszego od Karolinki i pocieszyła mnie, że takie sikanie w majteczki na zmianę z nocnikiem trwało u nich miesiąc, później młody dopiero załapał o co chodzi ;p
 
Ewka to nieźle Cię "przetrzepała" choroba. Współczuję, co jak co ale jelitówki nienawidzę. Zawsze po tym boję się cokolwiek jeść haha ;)Zuzia patrzę też zakochana w ciuciu jak Ninka Moja. Zabawki nie są tak ważne jak cukierek.
Venus jak ja Ci zazdroszczę tego słuchania bicia serduszka... rozpływam się i przypominam, że się popłakałam jak 1 raz usłyszałam Ninki bicie serduszka...
Agapa jesteście wszyscy na pewno już bardzo zmęczeni tymi kursami od poradni do poradni, bardzo mi Was szkoda. Podziwiam Cię. Ja 1 rok z Niną biegałam po lekarzach i miałam już serdecznie dość, psychicznie można wysiąść. Ty masz oprócz Mikiego jeszcze 3 córki więc chylę czoła, radzisz sobie świetnie, jesteś dla mnie wzorem ;)Pocieszę Cię tylko, że ja również jako dziecko byłam chorowita i mama bujała się ze mną od poradni do poradni, od szpitala do szpitala... ale wyrosłam i nawet astma mniej mi dokucza, prawie wcale. Wiem, że przy astmie jest tak, że wystarczy kaszel czy coś i wszystko inne się uaktywnia, świsty od razu w płucach itd itd...ale będzie dobrze;* zobaczysz!
Fajnie WAM, że macie sukcesy odpieluchowania ;) ja tak jak mówię umówiłam się z Paniami w żłobku, że zaczniemy od wiosny i one będą mnie wspomagać ;)
A teraz wiadomości z ostatniej chwili!!!!!!!!!!!!BABY BOOM TRWA!!!!!!!!!NIE NIE JA!!!Moja siostra, która w maju urodziła córkę jest w ciąży ;) Mówiła mi, że chce jeszcze w tym roku postarać się o kolejne bobo ale nie wzięłam tego na poważnie... a tu... proszę ;) pewnie termin będzie mieć na wrzesień/październik! I w sumie między dziećmi będzie rok różnicy z lekkim hakiem ;)
 
hej laski mialam koniec limitu na internet i nie mialam jak pisac:P ale dzis juz mam nowy wiec sie nie opedzicie:)

Netka gratki dla siostry :)

Venus ale super jej takich momentow sie nigdy nie zapomina:)

Zulka nie moze sie doczekac na Mikolaja i czeka na te prezenty:)) az sama jestem ciekawa reakcji jak zobaczy Mikolaja:))
W sobote robimy impreze urodzinowa:)
 
Czesc.

Nie było mnie kilka dni, bo nie miałam netu. Wyobraźcie sobie ze sprzed domu ze słupa ktoś nam ukradł dwa metry kabla!! masakra jakaś. Ale od dziś bede juz na bieżąco.

Netka łooo Gratki dla siostry. I podziwiam!

Nastazja z łazienką pomalutku... Bo M sam robi remont, no a to w czasie gdy jest juz po pracy, wiec długo bedzie sie pewno ciągnąć. Póki co niemal wszystko mamy juz kupione, w domu. W weekend bedzie kuł wentylacje i obniżał sufit. Płyty GK juz na ścianach są, więc jak ten sufit skonczy to bedzie sie za płytkowanie brał juz. A jak wasz remont idzie?

Milva zazdroszcze sylwestra! My to w domu pewnie bedziemy siedziec...

Póki co w sobote mamy urodziny Alanka. Przyjdzie dziadek, moja siostra z chłopakiem, moja ukochana ciocia chrzestna z wujkiem i chrzestny Alanka-brat M. Dzis kazałam M dzwonic do rodzicow czy przyjdą. No i co tesciowa powiedziała? Ze nie przyjdą, ale zeby im ciasta przywieść :confused::no::wściekła/y::szok: Zabili mnie tym. No comments.............. :)

Wybieram sie z Alankiem do biedronki, śliczne ręczniki z postaciami Disneya mają być.
 
Sosnowiczanka zamurowało mnie z tymi plackami:szok: Ludzie to mają tupet!!:no:
Netka gratulacje kochana!!
Milva ale masz super z tym Sylwestrem!!
Maleństwo jak mówię Mikusiowi, ze przyjdzie do niego Św. Mikołaj, to on dziwnie na mnie patrzy hehe Zawsze mu dodaję, ze to taki Pan co przynosi prezenty i też ma na imię Mikołaj:-D Twoja Zulka chyba więcej rozumie;-)
Agapa tak mi szkoda Mikiego, że szok:-( Mimo wszystko jesteś bardzo dzielna! Miejmy nadzieję, że Mikuś powoli wyjdzie z tego wszystkiego i będzie coraz lepiej i dla Was lżej:tak: Trzymaj się kochana!
Malenstwo, Netka macie rację-nie zapomina się takich momentów:-) Jednak druga ciąża jest taka bardziej świadoma. Przynajmniej tak to odbieram. Z Mikolajem to dla mnie byla taka euforia, mało pytałam gina, mimo że mialam zagrożoną ciążę. Jak szłam na wizyte to byłam taka podekscytowana, ze zapominałam w większości o co mam zapytać. Czasem jak taki podlotek:-D Nie wiem dlaczego tak to wszystko na mnie wpływało... Teraz może już wiem co i jak i mimo radości, to jakaś taka rozsądniejsza i spokojniejsza jestem:-p Mój M. jak do mnie dzwonił po wizycie, to pierwsze pytał, czy jest jedno dziecko, czy więcej hehe Było nie było ma już 3 dzieci, czwarte w drodze..;-) Dziewczyny jak zobaczyłam maleństwo na monitorze, to pierwsze co mi się rzuciło w oczy to pulsujące serduszko-zanim jeszcze gin cokolwiek powiedział. Wracają mi wspomnienia jak byłam w ciąży z Mikim..ehhh

Zazdroszczę Wam odpieluchowania!! Jakoś póki co nie mam siły za nim biegać i uczyć robić siusiu na nocnik, ale przed urodzeniem drugiego malucha chciałabym coś z tym zrobić. Dawajcie dobre rady, chętnie poczytam!!
 
Ostatnia edycja:
Venus - ja chyba przegapiłam:szok: Gratuluję! Jak się czujesz? Masz jakieś przeczucia co do płci? Nie martw się na pewno uda Ci się odpieluchowanie na wiosnę-nic na siłę
Netka - dzięki za podpowiedz co do rajstop udających pończochy;-):-)
Agapa - jejku nie wiedziałam,że Miki ma takie problemy. Trzymaj się-jesteś dla mnie wzorowa - ja głupieje przy dwójce i wiem,że na większą rodzinę się nie nadaje-dlatego Ciebie bardzo podziwiam:-)
Mła - to się uśmiałam z tego snu;-)

My mamy taki postęp,że Sarunia mówi już pięknie zdaniami. Czasami to co nie trzeba...wchodzę do domu bo dzieci zostawiłam z rodzicami wieczorkiem, dziadek ukrywa się w spiżarni...,a Sara przybiega do babci i mówi:" Bacia dziadzio pije piwo":szok: Myślałam,że pękne ze śmiechu - no i takim sposobem dziadzio ma kabla!:-D:tak:
Poza tym skarży się jak braciszek ją bije - też przybiega i mówi : mama Benio bije mnie w dupe:szok: Dosłownie bo on tak do niej mówi...
Najbardziej boję się,że kiedyś palnie mi coś takiego miedzy ludźmi:-D:szok:
No,ale czekałam na to więc mam:-D
Sara pije Bebilon 4 ostatnio zrobiłam zapas mleka w Biedronce jak było - 20%
Je mleko przynajmniej 4 razy na dzień rozkazuje mi: Mamo idz zrób mleko ja coś robie i mówię za chwile,a ta...słyszysz co do Ciebie mówię?:confused::szok: Naśladuje mnie,bo ja zwykle mówię to do starszego:-D
 
Majeczka haha padam z tekstów Sary:-D Niezła gigantka rośnie:cool2: Ja się nie mogę doczekać, aż Mikuś zacznie mówić:-) Pamiętaj: "dziecko prawdę Ci powie";-) niezależnie jaka by była hehe

Czuję się w miare, dokuczają mi trochę mdłości i brak apetytu:zawstydzona/y: Ale tragedii nie ma;-) Co do plci to oczywiście liczę na córę, ale znając możliwości mojego M. to siusiak murowany:-D
 
Venus - nie martw się;-)córeczka będzie:) ja Sarunią miałam mdłości jak nic nie zjadłam od razu rano- apetyt też miałam marny- i w początkach tylko chudłam a to -2 potem -5 . A potem wsio odzyskałam z nawiązką:tak::szok::-D
Zaufaj swojemu wewnętrznemu przeczuciu:tak::-)
Życzę żeby było tak jak sobie wymarzyłaś:tak:
 
reklama
Dziękuję wam za wsparcie. Jest mi bardzo potrzebne.
Jutro jedziemy na te chlorki w pocie, ale jakoś jestem spokojna o wynik.

Dziś zaszalałam na zakupach,tzn wyszłam do ludzi i kupiłam sobie kilka produktów do diety, Mikołajowi samochód w Biedronce , prezent dla Wikuni i jeszcze kilka rzeczy. No i Mikusiowi majteczki w Pepco.


I najważniejsza sprawa, którą chciałam się wam pochwalić. Dzisiejsza noc z suchą pieluchą. Mikołaj budził się na siusiu. Jestem w ogromnym szoku. Nocki zostawiałam na za ... kilka tygodni, a tu taka niespodzianka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry