reklama

Grudzień 2011

Hejka Kochane

Znowu mnie chwilę nie było, ale tym razem usprawiedliwienie mam:)), Zmogło mnie takie wirusisko że juz nie pamietam kiedy tak chora byłam,
Najpierw Olka dostała gorączki tydzien temu w dzień kiedy wyprawialiśmy urodziny, myślałam że to z emocji, ale trzymało ją 4 dni=na szczescie temp. nie wyższa niż 38 i do tego pokasływanie, w środe minęło jak ręka odjął a ja dogorywam od środy- tylko u mnie zapalenie krtani i zatok- moge mówić szeptem, katar itp no masakra....No ale dość marudzenia

Urodzinki się udały, tort upiekłam sama- dumnam z siebie jestem niesamowicie;)-prosty ale obłędny w smaku-wszyscy chwalili i zniknął błyskawicznie.
Olka-dostała hulajnoge-kocha ja normalnie-nie myślałam ze od razu załapie jak na niej jeździć-taka z 2 kółkami z przodu i jednym z tyłu-więc stabilna dla naszych maluchów,-jeżdzi nią po calym mieszkaniu, dodatkowo klocki drewniane, książeczki,matę wodną, laptopik przedszkolaka i domino z serii "Czu Czu"
Goście dopisali, Olka szczęśliwa cóż chcieć wiecej...

Netka
-zdrówka dla Ninki, oby nic gorszego się nie rozwinęło
Sosnowiczanka, Maleństwo-fajnie że imprezy się udały
Sosnowiczanka-jak przeczytałam tekst teściowej to aż przetarłam oczy, tupet ma-mi by było przykro jakby moja teściowa wyskoczyła z takim tekstem,
Ewka-dla Ciebie zdrówka-widzę że też jakieś wirusisko Cię dopadło
Venus, Sergi-doczytałam dziewczyny-gratuluję bicia serduszek

Widze że był temat nocnika- u nas może spróbujemy ponownie w styczniu- próbowalismy w listopadzie i na początku nawet dobrze Nam szło tzn po 2 dniach sikania w majtki najpierw zaczeła wołać jak już jej lecciało a potem już zdażało się przed i leciała wtedy na nocnik lub do łazienki bo tam jej nałozylismy nakładkę- ale głupia matka czytajcie ja-jednego dnia po przesikaniu 3 par spodni- podkręcila kaloryfer zdjęla majteczki i puściła ja z gołą pupa- Ola nie zdążyła zawołąc poleciało jej po nogach -zaczela płakać uciekać poślizgnela się i upadła a ja lecąc ją złapać też się wywróciłam- i od tego czasu zaczął się horor- siadala na nocnik ale wstrzymywała siusiu jak mogła najdłuzej raz aż 5 godzin- jak już nie mogła to uciekała z nocnika płakała że się Ola się boi-więc schowalismy nocnik i założylismy pieluchę-mamy nadzieje tylko ze to jakieś traumy u niej nie pozostawiło.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja też dołączam do życzeń dla naszych milusińskich.

Miki póki co ok. ale jedna rzecz nas dziwi i nie wiemy o co chodzi. W dzień Mikus jest w 100% zdrowy a w nocy (czasami) łapie go taki kaszel że szok i to taki odrywający się ale prowokujący wymioty. Trochę nas to niepokoi.
 
Agapa-doczytałam na wątku wizytowym-temat kupek u Mikusia- i mogę Ci powiedzieć że u nas był ten sam problem-kupa co 3-4 dni- badania nie dały odpowiedzi dlaczego-pediatra kazał dawać jej na czczo lactuloze i dieta taka jak u Was duzo błonnika, ciemny chleb, owoce,warzywa.
Od maja więc dajemy jej lactulozę teraz juz małą dawkę, plus codziennie jest w naszym menu zupa jakaś(duzo warzyw typu kalafior,fasolka,brukselka)-na szczescie Ola lubi-do tej zupy sypie jej płaską łyzeczke lub pół łyżeczki otrębów owsianych lub pszennych, pieczywa ciemnego Olka nie lubi wiec jej odpuściłam-a z owoców-zawsze jakies jabłko i dobre efekty daje kiwi-Ola też je lubi, polecam suszone śliwki np do jogurtu, Razem to wszystko dało efekty-bo kupa jest co 2 dni,czasem codziennie więc jest ok. Dacie radę
 
Wczoraj wieczorem nasypało dużo śniegu, a rano już nic nie było- nici z wyjścia na sanki...
Byliśmy wczoraj w odwiedzinach u małego Stasia- ależ z niego pulpecik:-D Bartek był potwornie zazdrosny, nie pozwalał mi go wziąć na ręce, ani siedzieć koło małego:cool2:

Bart jednak śpi w dzień, bo inaczej wstaje po 5 i tak go muszę wtedy położyć, bo nie wytrzymuje do popołudnia nawet ehh
 
Milva ten bal Mikołajkowy, to świetna sprawa, sama bym się na taki wybrała z Ninką ;)
Aśko a no Ninka ok i wiecie co WAM powiem... te kupy takie to ona chyba od tranu ma... Bo ostatnio jak ją tak czyściło to dopóki jej nie odstawiłam tranu był hardcore...zaczęłam dawać d3 w kapsułkach i było ok... w sobotę jakoś mi się kapsułki skończyły i znów dałam tran i od razu zaraz po tym taka kupa... Moja lekarka zabroniła jej wtedy dawać tran, przed szpitalem, mówiła, żeby dawać jej jeszcze d3 normalnie... i chyba rzeczywiście wrócę do tego, bo jak nie dałam jej tranu już, to dziecko od razu inne i kupa inna... szczęście, że to nie wirus..
Venus chętnie się jedzonkiem bym podzieliła, zapraszam!
Nastazja mi się marzą wakacje ale już nawet nie takie, że ciepłe kraje itd... ale żeby choćby nad to morze z Niną udało się na jakiś weekend w lato wyjechać, by mieć wspomneinia i fajne chwile razem... fajnie by było i może w sierpniu się mi to z nią uda... tym bardziej, że moja siora przyleci z synem i mężem z USA i może przywiezie też córkę mojej drugiej siostry... Było by fantastycznie wyrwać się z nimi ;)O ciepłych krajach.... mmm zostawię to na ZA KILKA LAT JAK WYGRAM W TOTKA...
Ewka współczuję niewyspania...!!!
Milva to zapraszam na snaki do nas, haha starczy śniegu dla każdego ;)Jest tego tu na serio bardzo bardzoooo dużo!
Aga7602 Nieźle z tą przygodą nocnikową... się Ola zblokowała, ale za jakiś czas mam nadzieję, że się odblokuje... No i ile fajnych prezentów Ola dostała ;) REWELKA!(Mata wodna u nas też jest brana pod uwagę-chyba chrzestna sprawi)
Ninka mój złobkowicz w piątek dostała paczkę słodyczy od Mikołaja w żłobku, oczywiście uwielbia chodzić do żłobka do dzieci co mnie bardzo cieszy. Widać dobrze się tam czuje. Nie ma histerii, nie ma łez, jest spokojna jak tam wchodzi, śmiało wali od razu w kółko do dzieci. Ostatnio jak ją mama odbierała moja, to nawet iść nie chciała do domu, bo dzieci się bawiły w kółko graniaste i wiadomo... to ogromna radość. Co do tych kupek właśnie, to ustały , bo tranu nie dawałam już. Nie wiem czemu taka reakcja na tran, wcześniej piła też... jakoś bez ekscesów... albo ja go źle przetrzymuję, może za wysoka temperatura i coś się z nim stało, jakaś reakcja zaszła, co mi Ninę teraz po tranie płucze... hymmm...a trzymam go w temperaturze pokojowej...ale u nas ciepło jak w piekle... nawet i 26 stopni bywa w przypływach emocji, biegamy na golasa prawie.
Ja w pracy, piję kawę, miałam jednego pacjenta. Jem serek... śniegu dużo, ale już znów odwilż chyba, bo plucha się robi...fe!Nie lubię. Wyrznęłabym orła kilka razy dziś idąc do pracy w tych moich śmiesznych butach.
Włosy się nie układają, mam ochotę kupić czapkę i w niej siedzieć(w pracy także). Odrost już taki, że wstyd, wyglądam jak przez okno...
dobrze, że za 10 dni mam fryzjera i znów walnę blond... doszłam do wniosku, że włosów -jeśli są ładne-nie musi być dużo hahahahahahahah.... także jak wyłysieję od tych rozjaśniaczy to trudno...Nika kocha mnie z włosami to i łysą zaakceptuje. Gorzej w pracy...najwyżej, jak już wcześniej napisałam, zainwestuję w czapkę albo beret, jak Zulugula.
LASKI jaką ja mogę masę zrobić do tortu czekoladowego by przełożyć. Jak wiecie sama będę robić Nince tort ale nie wiem czym przełożyć ;( POMOCY!
Adasiowi, Nadii wszytskiego naj naj naj naj piękniejszego!!!!!!!!!!2latki!!
9593035-partia-balony-w-ksztaa--cie-serca-urodzinowe-uroczystoa--ci-dekoracji-wielokolorowy-czer.jpg
Agapa ja tylko napiszę, że takie sprawy kaszlowo-oddechowe to zazwyczaj u astmatyków wieczorami albo nad ranem atakują, w dzień jakoś łagodniej... No i lepiej jak się kaszel odrywa i Mikuś zwymiotuje, masz wtedy pewność, że ta flegma wyleciała.
 

Załączniki

  • 9593035-partia-balony-w-ksztaa--cie-serca-urodzinowe-uroczystoa--ci-dekoracji-wielokolorowy-czer.jpg
    9593035-partia-balony-w-ksztaa--cie-serca-urodzinowe-uroczystoa--ci-dekoracji-wielokolorowy-czer.jpg
    25,9 KB · Wyświetleń: 46
Agapa-doczytałam na wątku wizytowym-temat kupek u Mikusia- i mogę Ci powiedzieć że u nas był ten sam problem-kupa co 3-4 dni- badania nie dały odpowiedzi dlaczego-pediatra kazał dawać jej na czczo lactuloze i dieta taka jak u Was duzo błonnika, ciemny chleb, owoce,warzywa.
Od maja więc dajemy jej lactulozę teraz juz małą dawkę, plus codziennie jest w naszym menu zupa jakaś(duzo warzyw typu kalafior,fasolka,brukselka)-na szczescie Ola lubi-do tej zupy sypie jej płaską łyzeczke lub pół łyżeczki otrębów owsianych lub pszennych, pieczywa ciemnego Olka nie lubi wiec jej odpuściłam-a z owoców-zawsze jakies jabłko i dobre efekty daje kiwi-Ola też je lubi, polecam suszone śliwki np do jogurtu, Razem to wszystko dało efekty-bo kupa jest co 2 dni,czasem codziennie więc jest ok. Dacie radę
Aguś ja to wszystko niby wiem, ale Mikołaj to taki wyjątek. lactulozy nie chcę mu narazie dawać, bo on i tak bierze dużo leków. Narazie próbuję dietą. Ale ten pomysł z dodawaniem płatków do zupy to mi się podoba, wypróbuję go :-)


Dziewczyny znowu zaczynam się niepokoić Mikołąjem. On nie chce mi jeść. Dzisiejszy dzień przeżył na jednej parówce na śniadanie. Potem tarłam mu jabłko, zrobiłam kanapkę, dawałam banana, obiad, kaszka. Nic nie chciał. Cały dzień próbował zrobić kupkę i ... nie udało się:-( Dałam mu czopka i nic. Jak ja mam mu wprowadzić dietę jak on nie chce nic jeść. Jutro ugotuję mu zupkę, specjalnie dla niego może zje.

Dobra wiadomość to : Miki już nie kaszle. Widocznie to była końcówka tej infekcji.
Gorsza wiadomość to: moja mama i siostra z całą rodziną złapali wirusa i wieczorem wirus zawitał do Wiktorii organizmu.
Druga zla to: Wika połamała okulary:wściekła/y: mam to w głebokim poważaniu i nie mam zamiaru kupować jej drugich. Niech sobie skleja plastrem, taśmą ... czym chce, ale mnie nie stać na wydanie 300zł na drugie okulary:szok:
 
maleństwo - brak słów na lekarzy!!! wszystko chyba trzeba prywatnie, aby nie olali przypadku:wściekła/y:

Bart ma katar od wczoraj popołudnia, także nocka średnia, nie mógł bidak oddychać . Faszeruję go tym co mam, mam nadzieję,że na katarze się skończy....

Agapa - ahhh jak młoda złamała te okulary?
 
Agapa - współczuje choróbsk, bo jak nie z jednej strony to z drugiej próbują sie do Was dostać. Tak to jest z naszymi okularnicami. Moja ostatnio jak musiała się dołożyć do szkieł, bo połamała po 3 miesiącach od nowości to teraz nawet dba.

Ja Kami zostawiam znowu w domu i na 12 ide z nia do lekarza, bo cosik brzydko kaszle.
 
Agapa może właśnie dlatego, że kupy nie może zrobić, temu nie je...Zdrówka dla Twojej rodziny!
Maleństwo zdrówka dla Zuzi
Ewa zdrówka dla Kami
Milva zdrówka dla Bartusia.
Ale tu cicho ostatnio..
Ja w nocy spałam może z 5 h ale nie przez Ninę...
No i Nina chyba ząbkuje(5) bo wkłada sobie palce do buzi głęboko i chce spać na moim cycu. TZN brzuszek do brzuszka...
 
reklama
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA ZUZI, ALANKA I ADASIA !!!

Maleństwo- oby Zuzia szybko wyszła na prostą, zdrówka ! dobrze że wezwałaś prywatnie lekarza
Pyszczek- może postaraj sie pójść do dentysty takiego co ma podejście do dzieci i rozdaje baloniki. Tak robiłam z Olą i chętnie chodziła, oswoiła sie
Netka- już nie widze tego ogłoszenia. Zapytam dziewczyn to mi dadzą tel do tych obiadów
Milva- oby tylko katar !
Ewka- zdrówka dla Kami !
Agapa- to badanie Mikiego z tym poceniem musiało być straszne :( ...a okularki dla dzieci są też chyba takie ze specjalnego tworzywa (oprawka) Droższe, ale bardziej odporne a szkła to nie wiem pewnie i plastiki łatwo połamać ...

Mam chyba dziecko z powołaniem. Kasia codziennie każe sie prowadzać do kościoła. Tam muszę ją podciągać, bo chce całować nogi Jezuska. Mało mówi ale najczęściej jest to słowo AMEN :) Rysujemy i pytam co rysujemy ? "amen" . Mam rysować dla niej kościół. Budujemy z klocków...też kościół. Gdy słyszy dzwony bijące automatycznie klęka i trzeba sie nagadać żeby wstała. Czeka aż ustaną :) i teraz tak, albo do komunii jej przejdzie albo dopiero wtedy dostanie skrzydeł....z Olą ciągle jakieś akcje, nie będę przynudzać ale popadam przez nią w stan przygnębienia. Dobrze że jest przedszkole. Mam wtedy czas żeby zebrać nowe siły, wyciszyć sie, przemyśleć rożne rzeczy. Przygotować sie na jej kolejne chimery.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry