reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2011

Ja znow nie mogę spać :( nie pisałam ale od środy mam bóle w klatce piersiowej, przy jakim kolwiek wysiłku kiedy serce zaczyna mi szybciej bić to brakuje mi tchu i zaczyna boleć mnie w klatce. Byłam dwa razy juz u lekarza i myślą ze to ból miwsniowy ale leki przeciwbólowe które dają nie działają więc być może to stres w każdym bądź razie jutro idę na prześwietlenie klatki piersiowej w razie gdybym miała jakaś infekcje. Normalnie jak juz to się wszystko wali plus stwierdzili dzis ze mam deprechę iam zwolnienie na dwa tygodnie więc w sumie to niby ok boje się tylko ze dadzą mi leki a wolałabym nie brać, No ale zobaczymy. Ben niby lepiej ale druga noc z rzędu budzi się z płaczem co chwile i latam jak głupia bo zaczyna kaszlec i boje się ze zwymiotuje ;-( dałam mu prZed snem czopek a teraz 5ml paracetamolu a on nadal płacze więc nie śpię bo i tak ból nie pozwala a i Ben co chwile wola.

Z pozytywow to Benio juz ślicznie chodzi, coraz dłuższe dystanse więc jestem dumna z mojego slodziaka a i buziaczki w końcu zaczął dawać, mokre i z otwara buzia ale o tak lepsze takie niż żadne ;-)

Sto lat dla wszystkich solwnizantow którym nie złożyłam zyczen, od środy nie miałam kiedy napisać więc składam spóźnione! rosnijcie zdrowo grudniaczki :*
 
reklama
Netka- ja jestem zainteresowana tymi rzeczami, o których pisałam - jako pierwsza btw:-)

Lysa- ja się wcale nie dziwię, że depresja cię dopadła , bóle w klatce to zapewne ze stresu-ale co się dziwić, jak ty ciągle na maksymalnych obrotach!! Trzymam kciuki za Was, za zdrowie i spokój!

Ogromne buziaki dla dzisiejszych solenizantów!!!:tak:
 
Netka - to ja chyba jestem na końcu. Jak coś zostanie z tej paczki to zobaczę co. W sumie kilka bluzek mi się podobało i spodnie.
łysa - zdróweczka. Dbaj o siebie kobitko bo stres to taki ukryty destruktor.
 
Dzien dobry!
Urodzinowe buziaki i najlepsze zyczenia dla Hani, Martusi, Zuzi i Mikolaja!
Kota - dobrze zie zlozylo;)
Inka - ja tez mam min 3 samotne wieczory w tyg i nic nie robie, tzn. albo cos gotuje, albo jestem na skypie, albo w necie, albo tv.... ale nic konstruktywnego, bo po prostu mnie sie nie chce... skad bierzesz tego powera???
Lysa - zdrowka dla was! Trzymaj sie kochana! mam nadzieje, ze te bole to nic powaznego.... i gratulacje dla Benia!
U nas od rana sloneczko... szok!
 
Sto latek dla naszych dzisiejszych roczniaków
50.jpg
:-) Martusia, Mikuś i Hania :-)

ewka buziaczki dla Zuzi na 11 miesięcy :-)

łysa niech Cie już te wszystkie cholerstwa opuszczą bo za długo już Was to wszystko trzyma.
Zdrówka, oby te Twoje dolegliwości nie były niczym poważnym.
Gratulację dla Benia :-)

Sosnowiczanka niezła babcia Ci się trafiła :-)

maxwell najgorsze są takie bezdzietne, nic nie wiedzące a się cwaniące, Ta koleżanka pewnie tak gada a jak by przyszło co do czego to by się darła że pół oddziału by ją słyszało.

Wczoraj Maciulek usnął o po 19 próbowałam go przetrzymać ale padł na dywanie i się nic nie dało zrobić dobrze że spał już na noc. Przez to że wcześnie poszedł spać to za nami nocka średnia Maciuś kręcił się i marudził, więc jestem niewyspana pobudka ostateczna o 7.
Byliśmy wczoraj na grupie i Maciuś na początku uciekał do drzwi z płaczem i mówiąc do każdego "NALA" (czyt. nara) i robił rączką pa pa. Po jakimś czasie się ogarnął i zaczął się bawić, a najlepiej się zaczął bawić jak już mieliśmy iść do domu. Od razu po grupie poszliśmy do centrum i połaziliśmy tam do 15 a potem jeszcze do Lidla i wtedy już obudziłam M żeby po nas przyjechał bo nogi mi odpadały.
Teraz sobie siedzę i motywuję się do posprzątania bajzlu jaki mam w salonie ... gdzie nie spojrzy się są zabawki a teraz jeszcze Maciuś rzuca butami.
A miałam pytać czy Wasze maluchy też mają fazę ruszania i często gryzienia, lizania butów nie tylko swoich ??
 
Ostatnia edycja:
Lysa, biedaczko, ten stres Cie dosłownie zjada! gdyby chociaż Ben mniej chorował, wszystko byloby latwiejsze. I tego Ci zycze z całego serca!!

Żabcia, Tobie bardzo zazdroszcze wojaży z Maciusiem i zorganizowania, jako mama! Naprawdę, jak ja gdzieś z Q się wybieram, to jestem tak umęczona, że szok. I jak najszybciej chcę wracać do domu, zakopać się pod kołdrą, tak, żeby mnie nikt nie widział i spać. Może jak Q zacznie chodzić to będzie trochę lżej.. (wolę za nim biegać niż tyle go dźwigać)
 
kota ja mam tak jak coś zaplanuję i wiem że gdzieś idę to dzień wcześniej szykuję ubrania i torbę na wózek a rano wstaję wcześniej przed młodym i szybko się ogarniam a potem zostaje karmienie i ubieranie Maciusia co często jest najgorsze bo młody uwielbia uciekać na golasa a ja za nim z pampersem w ręku i ubieranie na stojąco.
Ja wczoraj to się nabiegałam za Maciusiem dosłownie bo mi uciekał w centrum i w końcu zostawiłam wózek i bieg za młodym a ten z wielkim śmiechem dalej ucieka, aż w końcu znajoma mi go upolowała i dał jej rękę zrobił mamie pa pa i poszedł zdrajca mały.

Dzisiaj np. jestem totalnie niezorganizowana ... siedzę w piżamie nie uczesana ogarnęłam tylko zabawki i nic mi się dalej nie chce nawet zrobić sobie śniadania =/
 
Hej.

Ja dzisiaj na chwilunie doslownie..

Na 12 ide z Fabianem do lekarza bo w nocy cos goraczkowal;/ Mm nadzieje ze to nie ucho - wiec trzymajcie prosze kciuki. Oby to zeby bo idzie nam grna 1 i 2.

No i dzisiaj mam meeeega duzo roboty, bo jutro urodzinki dzieci, czec zakupow zrobiona ale w domu niezly balagan;/ I cisto musze zrobic - wlasnie sie piecze biszkopt na tort ale gdzie reza,. Nie wiem jak sie zorganizowac. ;/
 
reklama
eeyoresbirthdayyi6.gif
Wszystkiego najlepszego dla Hanusi, Martusi i Mikołaja w dniu pierwszych urodzinek! Sto latek!!!

Kochanej Zuzi moc buziaczków na 11 miesięcy :tak: :-)

Maxwell uwielbiam takie koleżanki "wszystkowiedzące - nigdy - nie - rodzące"... :confused:Takie oczywiście mają zawsze najlepsze systemy na wychowanie, sposoby na brak dyscypliny u dzieci... Takie też oczywiście najlepiej wiedzą jak rodzić, ile krzyczeć, a po porodach będą wyglądać co najmniej jak po tygodniowym urlopie na Majorce, wypoczęte, świeże i pełne energii ;-)
Sosnowiczanka
no nie mogę z tej Twojej klientki :szok::-D Chyba bym się posiusiała na miejscu, widząc te zdjęcie i słysząc jej tłumaczenia i opowieści...
Papayka zdrówka życzę!
Pyszczek tak, chodzi mi konflikt serologiczny, a nie zestawienie... Teściowa też nie miała lekko, nie raz mi opowiadała o swoich porodach, co musiała przejść :-( Ale oboje dzieci urodzone o czasie, a nawet kilka dni po terminach ;-) Dodatkowo Teściówka ma rzadką grupę krwi i przy drugim porodzie dość sporo jej straciła, w całym Wrocławiu w radio ogłaszali że szukają dla niej, na szczęście znalazły się jakieś osoby... A ona bidula po urodzeniu mojego G. leżała w wannie obrzucona kostkami lodu, żeby obniżyć ciśnienie krwi i zredukować wstrząs, chyba dobrą godzinę ją tam trzymali... Więc na prawdę nie miała lekko... :-( Ale dała radę, a dzieci zdrowe :-) No, może siostra G. ma coś nie tak z głową, ale to już moja prywatna opinia... :-p ;-) Trzymam kciuki za wizytę u zębologa dzisiaj!
Kupinosia piękna przysięga! Pewnie też bym się popłakała... Teraz często ryczę, jak słyszę kolędę albo jakieś piosenki świąteczne, od razu mi się przypomina poród i moja Gwiazdeczka wtulona w mamusię...
Łysa gratulacje dla Beniusia! :tak: A co do Twoich bóli, to też myślę, że to od stresu... Dobra koleżanka kiedyś tak miała, lekarz jej powiedział że to od stresu i wiecznego życia w niepokoju. Będzie dobrze, Kochanie!
Mła gdzie się podziewasz?


Kurdę, wkurzyłam się wczoraj w pracy... Dostałam wypłatę i wyciąg z ilości przepracowanych godzin, a z niego wynika, że wszystkie moje nadgodziny mam płacone tak samo jak podstawa! :dry: Z tym, że nie tak się umawialiśmy... No i czeka mnie rozmowa z kierowniczką marketu :dry:

Dziewczyny, ma może któraś z Was tę zabawkę? Warto kupić? Laugh & Learn™ Garnuszek na klocuszek
 
Ostatnia edycja:
Do góry