reklama

Grupa wsparcia

U mnie zastój:wściekła/y: Nie wiem tylko dlaczego...jem wciąż to samo. Co prawda w sobotę upiekłam ciasto jogurtowe z 5 łychami otrąb i 1 maizeny, ale jadłam je przez 4 dni... Widocznie weszłam już z fazę progesteronową (mam nadzieję, że to przyczyna).
A w ogóle to jestem chronicznie zmęczona i miewam zawroty głowy, ale to chyba przesilenie. Identycznie czułam się rok temu:sorry:....ale tym razem to raczej przesilenie.
 
reklama
Identycznie czułam się rok temu:sorry:....ale tym razem to raczej przesilenie.
:-D:-D:-D:-D Wybacz że się śmieję ale jakoś mnie to zdanie rozbawiło :-D Pewnie dlatego, że ja dwa tygodnie temu myślalam to samo a w tym tygodniu napisałam się lampki wina i myślę "ale mi szybko weszło do głowy... to samo było rok temu jak nie wiedziałam że w ciąży jestem" :-D
Spokojnie w końcu waga poleci i @ przyjdzie więc następna taka myśl za jakiś czas ;)
A witaminy jakieś bierzesz??
 
Wiolcia - biorę merz spezial - na łysienie :-D, ale żelaza tam mało i kw. foliowego nie ma. Muszę zrobić morfologię i się przekonać co i jak.
A jak tam u Ciebie? Anemia minęła?
 
Ja hcyba też muszę zacząć brać cos na łysienie bo całymi garściami włosy tracę :confused2: A anemiczką jeszcze jestem, z Krzysiem mam takie zajęcie że zapominam o swoich witaminach i diecie... aleee zabieram się powoli za siebie ;-)
Zaczęłam brać vigor z guaraną i na szczęście po nieprzespanej nocy daje kopa :tak: Polecam:-)
 
U mnie waga spada (dziś - 600gr:)) a ratuje sie codzień ostatnio rządkiem gorzkiej czekolady bo nie wyrabiam.:///
włosy tez mi lecą...
a spadek formy mam tragiczny, wczoraj myslałam że spać pójde o 16!
 
HEj, jak spadki? U mnie wreszcie się ruszyło - tzn jest wciąż 78, ale ostatnio było 79, więc byłam załamana, pozwoliłam sobie na budyń i nutellę - i od razu był efekt przedawkowania maizeny i mleka w proszku :-D Ale już nie mogłam, tak słodkie za mną chodziło.

Dzis się zmierzyłam i efekty są nast. - od 17 lutego (z 3 dniami odpustu, a raczej "rozpustu" :-D)
waga -5kg
talia -6cm 82
biodra -9cm 101
biust -5cm 105
pod biustem -3cm 92
biceps -1cm(:wściekła/y:) 32
Czyli jest dobrze, tylko łapy mam jak pudzian :dry:
MAm pytanko - czy Wyteż się poszerzyłyście w klatce, tzn pod biustem - bo ja za bardzo tu nie przytyłam,a wymiar mi się zwiększył znacznie. I od razu dopiąć się nie mogę, choć biust jest taki jak był. To samo ma moja siostra, a już 2 lata po porodzie.
 
Mi w końcu waga też ruszyła. Miałam jakiś 2 tygodniowy zastój na 60 kg a teraz od 3 dni 59 ;-) normalnie padam ze szczęścia! Może uda dojść do upragnionej wagi 55 - normalnie waga jak w liceum i na studiach by była ;-) Piersi już wracają mi do rozmiaru sprzed ciąży, ale dziwny etap, staniki z początku ciąży za luźne a te sprzed ciąży za ciasne, a tylko rozmiar różnicy;/
Nadal niestety zostaje brzuch;/ Od 4 dni robie ćwiczenia na brzuch "8 minut na mięśnie brzucha", pewnie osoba patrząca na mnie różnicy nie widzi, ale na moje oko maleje w oczach :-D Już teraz tylko mogę się śmiać z tego, bo nic innego nie pozostało ;-)
Gratuluję spadków wagi!
 
u mnie nadal 69,9 w porywach do 70 (rano, na czczo). Ale z diety to juz zostało mi tylko to, że nadal pieczywo chrupkie jem zamiast chleba, no i staram się nie jeść dużo ziemniaków itp:sorry2::sorry2: za to nadal jem dużo warzyw.
dziś jak kupowałam stanik, to w przymierzalni były 2 lustra i mogłam zobaczyć tez swój tył dokładnie. Żałuję, że to zrobiłam:baffled:
 
reklama
Jak tam u was?....u mnie zastój, dokładnie tyle ile na suwaku:/// a było już ostatnio 78.0! ale wróciło i trzyma! wrrrr grrrrr
Ale dziwne jest to, że waga stoi jak zaklęta a brzuch coraz bardziej płaski...
Mierzyc sie nie umiem bo wg tego co mierzę to brzuch spadł mi w mies. 1 cm:baffled: a to nie prawda, bo mniejszy jest dużo dużo na oko więc się nie mierzę
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry