• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Holandia

Dobry...

Ale tu sie ruch zrobil... to wypada cos napisac... :-D

Ann 4 nozki to musi byc piekne (i bolesne:confused::baffled:) uczucie ,a jeszcze piekniejszy widok:tak:Nie zrobilas zcasem fotki?
To trwalo zaledwie kilka sekund (naszczescie :szok:) wiec nawet nie zdazylam sie ruszyc po aparat, mysle ze jeszcze zdaza im cyknac fotke bo im blizej konca tym sie bardziej rozpychaja, jeszcze troche to mi na plecy wejda :confused::baffled:
Gratulki dla Michasia, zanim sie obejrzysz bedzie juz biegal, ale ten czas leci :szok::-D

aniahaven, jakby co dam znac, co do Marieke tez sie zastanowie i oczywiscie najlepsze zyczonka dla Karci z okazji 4 urodzinek - buziole od ciotki "w bialej kurtce" :-D:-D:-D




Czarna_Smoczyca, jak po wizycie, jak malutka?

Poza tym:
Swietne zdjecia dziewczyny! :tak::-) i witam wszystkie nowe "foremki" :tak::-)

U mnie nic nowego, remont w lesie tzn cos sie robi ale jak dla mnie to jeszcze daleka droga do konca, moj M oczywiscie spokojny bo jeszcze duzo czasu a ja juz bym gotowe chciala miec w razie co, wzasadzie to mi juz to obojetne bedzie co ma byc - na wszelki wypadek zapakuje wreszcie ta torbe do szpitala tzn wrzuce te pare ciuszkow co trzeba...
Jutro popoludniu ma byc juz pokoik mlodych gotowy, wiec zamykam sie tam i wreszcie poprzegladam co mam a co trzeba jeszcze dokupic no i pranie ciuszkow zaczynam i prasowanie :baffled::baffled::baffled: a w przyszla srode znowu kontrola, cikawe ile te klocuszki juz waza pewnie ze 2500g juz beda mialy... a ja pekne :baffled::baffled:
No nic ide powrzucac pare rzeczy do pudel bo sie potem nie odnajde...

Milego dzionka wszystkim i milych spacerkow tym co sie wybieraja...:-)
 
reklama
Hej dziewczyny my juz po wizycie.Nic nowego sie nie wydarzylo.Puls dzidzi 140,moje cisnienie 120/78 norma,dlugosc brzuszka 34.Nastepna wizyta za 2 tyg.W drodze powrotnej skoczylam na deptak i kupilam sobie sukienke zeby bylo gdzie brzuch schowac bo ostatnio wiekszosc moich koszulek zrobila sie dziwnie krotka??No i dzisiaj targ a ja znowu kilo czeresni,juz zjedzone.Nie wiem co mi jest,jakos sie tych owocow najesc nie moge.Jablka,nektarynki,arbuzy no i czeresnie tonami.:-)

Ann ty zwolnij troche bo nam jeszcze za szybko urodzisz.Widzialas co sie dzieje na sierpien 2009??Dziewczyny nam sie w lipcoweczki pozamienialy :szok:

Anja_27 a gdzie dokladnie w niemczech mieszkalas przed holandia bo ja tez spedzilam tam 3 lata zanim do wiatrakowa wybylam.Co do USG to tutaj nie masz co liczyc na takie badania.Ja mialam robione 3 a obowiazkowych jest 2 w 12 i 20 tc.No chyba ze zeczywiscie jest jakis specjalny przypadek to robia co wizyte.Ann chyba tak ma.

W sumie szkoda bo sama bym z checia zobaczyla jeszcze moja kruszynke zanim sie urodzi.
 
na poczatku mieszkalam w bautzen-to kolo dresden..potem mieszkalam w wiesbaden...dobrze mnie tam bylo no i calkiem inaczej jest w niemczech jak tu w holandii...same rodzinne mnie przygnebily bo tam mialam 164euro miesiecznie a tu prawie to samo ale na kwartal:baffled:no i jak bysmy tak byli w niemczech to extra do roczku 300euro miesioecznie..takze razem prawie 5stowek bez niczego by wpadalo...no ale coz...chcialo sie holandie to sie ma:-Dnie zebym byla materialistka...tylko ze poprostu mozna nazwac ze swieza holenderka i z dnia na dzien co innego sie dowiaduje:shocked2:
jesli dobrze wyczytalam to na sierpien macie termin z porodami(jesli znow czegos nie przeoczylam;-))wow...to juz za niedlugo...no to pewnie mi tez nie zrobia usg-bo juz u mnie wszystko oki..szkoda..bo liczylam ze moze w holandii dowiem sie stu procentowo co bede miec:tak:
dziewczyny..a prywatnie mozna zrobic usg..znacie taka przychodnie??i ile to by kosztowalo..
a wy dziewczynki..juz znacie plec dzieci??lekarz cos sugerowal??
pozdrowionka
 
Karola dziękuję za dobre chęci, jesteś kochana:-), ale ja tak bez zapłaty nie lubię:no:, a po drugie całą Hagę musiałabym zjechać, aby zawieź Nikodema, a później jechać na sprzątanie:baffled: Już powiedziałam opiekunce, że przywiozę jej Nikodema również, za tydzień to samo:baffled:, a po urlopie przywiozę sobie męża siostrę:tak::tak::tak:
anja_27 część ciuszków już sprzedałam,ale jeszcze sporo mi zostało:tak::tak::tak: Myślę,że do co ceny to się dogadamy:tak::tak::tak::-) Mam również kombinezon na zimę dla maluszka i dla roczniaka kurteczkę zimową. Zdjęcia dziś wrzucę:tak:
Napisz mi wiadomość może na PW jaką cenę proponujesz za sztukę:confused::tak:
 
na poczatku mieszkalam w bautzen-to kolo dresden..potem mieszkalam w wiesbaden...dobrze mnie tam bylo no i calkiem inaczej jest w niemczech jak tu w holandii...same rodzinne mnie przygnebily bo tam mialam 164euro miesiecznie a tu prawie to samo ale na kwartal:baffled:no i jak bysmy tak byli w niemczech to extra do roczku 300euro miesioecznie..takze razem prawie 5stowek bez niczego by wpadalo...no ale coz...chcialo sie holandie to sie ma:-Dnie zebym byla materialistka...tylko ze poprostu mozna nazwac ze swieza holenderka i z dnia na dzien co innego sie dowiaduje:shocked2:
jesli dobrze wyczytalam to na sierpien macie termin z porodami(jesli znow czegos nie przeoczylam;-))wow...to juz za niedlugo...no to pewnie mi tez nie zrobia usg-bo juz u mnie wszystko oki..szkoda..bo liczylam ze moze w holandii dowiem sie stu procentowo co bede miec:tak:
dziewczyny..a prywatnie mozna zrobic usg..znacie taka przychodnie??i ile to by kosztowalo..
a wy dziewczynki..juz znacie plec dzieci??lekarz cos sugerowal??
pozdrowionka


Ja mieszkalam na poczatku w Giessen kolo frankfurtu n.Manem a potem przeprowadzilismy sie do Berlina,ale zaraz potem ja wyjechalam "na miesiac" do holandii i juz tu zostalam.Zadomowilam sie bo to juz ponad 3 lata,ale tesknie za niemcami,tam wszystko wydawalo mi sie prostrze.Moze dlatego ze znalam juz jezyk a tutaj od nowa trzeba sie uczyc.taz mam problemy w urzedach bo nie lubia tu poslugiwac sie niemieckim chociaz dzisiaj bylam mile zaskoczona bo pierwszy raz mialam wizyte z inna polozna i ona o dziwo mowi po niemiecku.Ja na szczescie znam dobrze angielski i to mnie ratuje z opalow jak zabraknie slow gdy probuje sklecic jakies zdanie po holandersku.

Co do USG to na 100% mozesz zrobic gdzie prywatnie,nie wiem ile o kosztuje ale w Rotterdamie nie powinno brakowac klinik gdzie mozna je zrobic.A moze znajdziesz cos z 3-4D??To naprawde super sprawa.
My spodziewamy sie Coreczki,mam nadzieje ze juz niedlugo ja przytule
 
Czarna_Smoczyca, super ze wszystko ok z wami :-)
tak jak mowisz ja to z tych "specjalnych przypadkow" ze wzgledu na dwojke nawet mnie ten zaszczy kopnac i chodze do gina w szpitalu - chociaz zastanawiam sie po co bo w gabinecie ostatno spedzam 30 sekund :baffled:
co do usg to tez mialam juz ich troche wlasnie ze wzgledu na "specjalny przypadek" pierwsze usg mialam w 12tyg wtedy dowiedzielismy sie ze to blizniaki wiec odrazu dostalam skierowanie na kotrole w szpitalu, a tam na poczatku kontrole i usg co 4 tyg (16t, 20t - to usg bylo dluzsze ok 40minut trwalo i wtedy dowiedzielismy sie ze to dwie cory :-), 24t, 28t) a teraz mam juz co 2 tyg usg i kontola, przez chwle mialam nawet kontrole co tydzien bo szyjka zaczela sie skracac, naszczescie po nakazie lezakowania nie skraca sie wiecej i jest wszystko ok. A u poloznej bylam raz w 7tyg dostalam od niej skierowanie na usg i badanie krwi a potem juz do niej nie wrocilam.
Obie mamy termin na 29 sierpnia, ale mam nadzieje ze do niego niedotrwam bo naprawde pekne. Najbardziej pasowaloby mi na koniec lipca,:-D

A co do usg zawsze mozecie zrobic sobie dodatkowe na wlasna reke np 3-4d http://www.wereldkind.com/index.php?page=tarieven to akurat w Rotterdamie.
 
Karinko
Z okazji urodzin życzę Ci radosnego uśmiechu, wielu wesołych przyjaciół, wspaniałych zabaw, wymarzonych zabawek, bajkowych snów do poduszki, lodów na deser i wszystkiego czego tylko zapragniesz
:-)
 
czarna smoczyca-giessen jest rowniez kolo wiesbaden..takze niedaleko bysmy mialy do siebie..ja mialam do frankfurtu zut beretem:))))gratuluje corusi:)))ja tez tak chce-hihihi..ale ja to jeszcze sobie poczekam do porodu 4 miesiace,mam nadzieje ze szybko zleca:))
wiem jak to jest z tym niemieckim bo i ja tylko po niemiecku..angielskiego to tylko krople w morzu..
ann:)-dzieki za linka...i rowniez dziewczynki...:)))kiteczki..spineczki..kreca mnie takie sprawy..moze dlatego ze jeszcze niedoswiadczylam tego ze swoim dzieckiem..
ja ze swoim M sie smieje..ze jak bedzie chlopczyk to i tak do roku czasu bede mu zakladac sukieneczki i przypinac spineczki-nikt sie zjarzy ze to chlopiec...hihihi-oczywiscie zart..zycze ci powodzenia z tym twoim brzuchalkiem..ja jestem w piatym ale dosc duzo przytylam i czuje sie okropnie z moim brzuchem..a tu ty masz az dwa dzieciatka pod serduszkiem:)))tez balam sie strasznie blizniakow bo moja tesciowa z blizniakow jest i w mojej rodzinie rowniez byly...

aneta2222-dziekuje za odpowiedz...samej mi ciezko okreslic sie ile bym ci dala za sztuke..poniewaz ja zawsze chcialabym jak najlepiej dla kogos a sama ostatnio wychodzilam na tym nie za najlepiej...az przykro i jestem zla na siebie...
u jeden z dziewczyn jakies 3 miesiace temu zamowilam ciuchy uzywane ciazowe i dla malenstwa...i zaplacilam 130euro za wszystko...bo wydawalo mi sie ze rozsadna cena..okazalo sie w domu jak przyszla paczka,ze wiekszosc z ciuchow ciazowych-to nie ciazowki tylko zwylke rzeczy..wkurzylam sie niesamowicie ale dla mojego M przemilczalam sprawe..bo bylby zly na mnie ze tak sie wyrolowalam..dziewczyna mowila ze spokojnie mi to wszystko wystarczy do porodu...a teraz musze kupowac nowe w sklepach...jedynie spodnie jedne z tego wszytkiego sa na mnie dobre...reszta za krotka-do poly pepka...szok...a dziecinne rzeczy...w necie pisalo do 3 miesiaca-niestety wszystkie maciupenkie-rozmiar52...byl rowniez kocyk niebiesiutki...ale juz sprany i poplamiony(rozek)dziewczyna mnie sie pytala czy zadowolona jestem-ale przemilczalam temat...ale zem sie rozpisala na ten temat...ale naprawde..krew mnie zalala...
coz ci moge napisac...na flomarku z rzeczami z drugiej reki zazwyczaj place za rzeczy dla dziecka po euro..lub dwa...wliczajac ze musze za wstep zaplacic razem z moim M...okolo 8 euro...takze nie chce byc skapa ani tez bym nie chciala przeplacic...bo znajac mnie potem bede zadarmo wydawac wszystko co mam dla potrzebujacych matek...tak jak zrobilam to 4 lata temu:)moze wklej mi zdjatka..ja powiem ci co mnie interesuje a cene wtedy uzgodnisz:)))
 
Aniu 27 i Czarna Smoczyco...no ja wlasnie jestem w Niemczech ale mam do granicy 10 km takze moj M tam pracuje i ja do niedawna tez. I wlasnie skoro juz ktoras z was zaczela o tym pisac to mam pytanie czy elterngeld i kindergeld przysluguja kazdemu? czy tylko jak sie ma wyjatkowa sytuacje materialna? i na czym dokladniej to polega, bo ja teraz nie pracuje a za duzej pomocy nie mamy finansowej z miasta, i tak sie troche tego wszystkiego obawiamy:confused:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry