HEJJJ DZIEWCZYNKI !! melduje sie na posterunku !!
Zgodnie z obietnica NAPISZE WRESZCIE JAK MINAL "DZIEN GOLEBIA" czyli zaobraczkowania.Zaczne od poczatku.Wiec dojechalismy do Krakowa :laugh: z wyprzedzeniem czasowym,jednej nocy.Rano od razu zabralismy sie za zalatwianie ostatnich ostatecznych spraw.Biegiem do jubilera po odbior obreczy,a tu pani mi mowi ze nie sa gotowe!!! i zebysmy przyjechali jutro.Tzn sa gotowe ale kamien nie oprawiony w moim kolku.Dostalam szalu,mieli na zrobienie pol roku,zrobilam awanture i powiedzialam szanownej blondynie ze po moim trupie i nie przyjade po obraczki jutro,bo NIE MAM CZASU ani miejsca do zaparkowania i pan wlasciciel doreczy mi je do domu o godzinie 9 osobiscie.Laska zmiekla i sie przyznala ze zlotnik obsadzal kamien dzien wczesniej ale mu ....diamencik prysnal i.........nie moga go znalesc :

To bylo o czwartku i w skrocie
PIATEK rano.jestem umowiona z moja super fryzjereczka,ktora za kazdym razem skraca mi wlosy o kilka centow wiec nie sa w stanie rosnac do kolan,a szkoda.Kochana Ania farbuje mnie i Jerrego scina i na koniec uklada probna fryzure slubna.Pozniej mkne setka przez miasto bo umowiona jestem z wizazystka.Nakrecila mi ja mama,ktora kupuje od niej kosmetyki oriflame czy cos tam takiego.wizazystka:wiek 24 lata,studentka medycyny(zawal i te sprawy) znak szczegolny MORDA JEJ SIE NIE ZAMYKA.Blagam laske juz na poczatku zeby sie streszczala bo juz wieczor,a ja nie mam jeszcze rajstop i podwiazki do slubu,musze zdazayc do sklepu.Nie ma sprawy zecze przyszla pani zawal serca i...............siedze u niej ponad 2 godziny!Opowiadala mi o swoich znajomych od momentu ich poczecia a wtorowala jej siostra blizniaczka.jerry omalo nie zniusl jaja bo nie wzial nic do czytania.A jakie jest wkurzajace gdy ktos nawija ci pare centymetrow przed twarza.Dobra mina do zlej gry a po opuszczeniu ich mieszkania czulam sie jak bym nie spala tydzien.Wampiry energii !! Tym razem 200 km/h i do supermaketu zeby kupic majciochy i podwiazke....260 zl,co tam,raz sie zyje

I NADEJSZLA WIELKOPOMNA CHWILA saturday.Panie fryzjerki (sztuk dwie) PIEKNIE I expresowo mnie uczesaly bo o 11 miala byc u mnie w domu wizazystka-zawal serca.Jest juz sporo po 11 a tej dalej nie ma,za to dzwoni ze nie moze do nas dojechac bo....PAPIEZ! moj brat wsiadl w swoja maszyne pozyczona od mamy i dawaj w droge po laske...na umowionym miejscu jej nie ma! W koncu dotargal ja do nas do domu kolo 12.Mowie Zawalowi ze wielebny Pan Mlody bedzie o 13 wiec czasu malo.A ta............kur....mac .Opiepszylam ja raz delikatnie i poganiam z czasem.Zawal na to.....uuuuuuu do 12:30 skoncze i gada gada gada gada gada gada gada gada gada gada wiec znow ja opierdzielilam,potem przyjechala moja the best przyjaciolka i zaprzeglam ja do roboty,ot takie domowe sprawy,Zawal zaczal jej udzielac lekcji jak to ma zrobic wiec ja opier.....dolilam ,czasu nie ma a ta gada gada gada gada gada gada gada gada gada gada.Mowie ze jest juz 12:30
-Zawal :to jak skoncze 10 min przed 13 to i tak zdazysz sie ubrac
-ja : zjeb......na funty bo juz mi nerwo nie starczylo !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Punktualnie o 13 stawil sie Jerry ze swita i wyruszylismy w ostatnia droge jako nazeczeni do USC.
w Urzedzie wszystko odbylo sie super,pomijajac tego ze tlumacz nie znal holenderskiego a w akcie slubu wpisali nam zle dane.Z tlumaczem tez byly jaja.3 dni przed slubem tato zadzwonil do goscia z ktorym bylismy umowieni na slub,ot tak zeby mu przypomniec.Facet(holender) potwierdzil wszystko,czas, miejsce, kwote(200zl)Wtedy do rozmowy wtracial sie jego zona,ze wszysko ok jak najbardziej tyle ze to bedzie kosztowalo 600zl !!! Bo oni sa w tym czasie na weekendzie za mistem i musza doliczyc droge.Mojego szanownego pana tate krew zalala i bowiedzial starej kobyle ze szukal tlumacza w Krakowie a nie np w Warszawie i nigdy nie da jej 600 zl.(Wiedziala pi...da ze do slubu 3 dni wiec myslala ze damy sie wrobic,bo nie bedzie czasu na szukanie innego tlumacza.)Po wielkiej wojnie,z wielkim ah and oh powiedziala ze nie lubi jak klienci sa nie zadowoleni z "ich" uslug i dala namiary na tlumacza bez znajomosci holenderskiego,mimo ze takim sie tytulowal.Nawet goscie ktorzy nigdy nie slyszeli holenderskeigo stwierdzili ze on nie zna jezyka! Ale na szczescie cala ceremonia byla zaliczona.uffffffffffffffffffffffffffffffff
W restauracji,wszystko bylo na TIP TOP. Obsluga,DJ wszystko na najwyzszym poziomie.Bawilismy sie do 8 rano.Holendrzy nie mogli sie nadziwic ze w Polsce tyle sie je i pije!Ale byli zachwyceni.Jerrego mama zostala porwana w obroty przez mojego chrzesnego i cala noc nie zchodzili z parkietu.BYLO NAPRAWDE COOL.

;D