Hejka Holederki - wrucialammmmmm
Wiec sie w skrocie pochwale jak to minely mi te wakacje.
Podroz znioslam ale nie polecam i nie chce powtarzac, gdyz 12 godzin w samochodzie,w te upaly co byly to za duzo na 7 miesiac ciazy...moje nogi byly tak spuchniete jak u starszej pani-masakra, plus bol kregoslupa i pupy :-[ A na dodatek pierwszego dnia na ochlodzenie zjadlam loda i dostalam zapalenie krtani, pocilam sie i marzlam na zmiane, a kaszel mialam przez 1,5 tygodnia jak gruzlik. Leczenie jedynie syropkiem i tabletkami na gardelko homeopatycznymi, plus cukiereczki Hallsy

Co do pokazania naszego kraju tescia to za bardzo nie mialam sily ani checi ( z reszta kto by mial przy tych upalach), ale zmusilismy sie na zwiedzanie okolicznych miejscowosci, pojechalismy do Lichenia i Ciechocinka...a reszte zostawilismy na nastepny rok, kiedy to tescie przyjada a przyczepa kempingowa na kemping (okazalo sie ze 8 km od mego rodzinnego domu znajduje sie nad jeziorkiem kamping i jest on prowadzony przez holedrow, z jedzeniem i wszelkimi wygodami, a bylo na nim przeszlo 20 rodzin z Holandii-zaskoczenie dla mnie).
A tak poza tym to wsio po staremu
Kinga- znam te stronke i powiem ze to typowe podejscie do ciazy tutaj. Na kazdym kroku spotykam sie ze przez pierwsze 3 miesiace to najlepiej nie chwalic sie rodzinie i znajomym o ciazy tylko trzymac dla siebie i partnera, bo przezciez mozna tak latwo poronic..... Albo aby nie chwalic sie jaka bedzie plec dziecka bo to prywatna sprawa-najlepiej nawet nie poznawac plci tylko czekac do rozwiazania.
W Polsce rozmawialam z polozna co jest Polka a mieszka od 20 lat w Eindhoven, wziela mnie uspokoila co do ciazy tutaj. Co do badan to dobrze ze nie bada sie ginekologicznie kobiety ( jesli nie ma wczesniejszych przeciwskazan) bo tak lepiej dla dziecka no i matki. Co do badan krwi to sa bardzo szczegulowe wiec jesli jest cosik nie tak to szpital by napewno monitorowal i by byly dalsze badania, a jesli idzie o mocz i glukoze to mozna samemu prosic o skierowanie, gdyz wedlug podejscia holederskiego jest to nie konieczne u mlodych i zdrowych kobiet. I jesli bedziemy stekac ze nas cos martwi to dobra polozna powinna wziasc to pod uwage, gdyz wieza tu bardzo w intuicje matki.
Natomiast moj stary lekarz rodzinny powiedzial to samo, ze Holandia moze i ma inne podejscie ale jest to bardzo zdrowe, i nie ma co sie martwic tylko cieszyc ze nie strasza i panikuja jak w Polsce.
Wiem sama po sobie ze te pierwsze 3 miesiace zanim dojdzie do pierwszego usg i badania to sie panikuje ale potem wsio juz jest dobrze...i tak bedzie dalej :angel:
Ja jednak wybieram porod w domu, gdyz cala ciaza przebiega u mnie bardzo dobrze a do szpitala mam 10 minut drogi.
Kinia- strzalek nie trzeba, powiem tylko ze jak sie stara czlowiek to tak szybko nie wychodzi, nam zeszlo od wrzesnia do stycznia....mam nadzieje ze Wam uda sie szybciej.
Natalia-powodzenia na egzaminie.
Pola- jak brzusio? Moja to co 5-10 minut daje mi serie kopniakow, naszczescie sa w miare silowo, tylko 2 razy zdarzylo mi sie krzyknac z bolu- ale co sie nie zniesie
Pozdrawiam :-*