reklama

Holandia

reklama
Witam w Nowym Roku !!!! Proszę się zgłaszać, kto tu jeszcze zagląda, coby było wiadomo czy warto tu jeszcze pisać czy nie :-p.
Od wczoraj jestem spowrotem w NL i powoli się aklimatyzuję do życia codziennego w Niderlandach po polskich szaleństwach rodzinno-świątecno-noworocznych :-D.

Aneta - Oliwerek już zdrowy ? to kiedy teraz się z mężem znowu spotkasz ? wrócił juz do Polski czy jeszcze nie ?

Moja córa znowu kaszle :no: właściwie to już się przyzwyczajam, że co 2-3 tygodnie łapie wirusa, kaszle i ma zatkany nos, to już chyba 4-ty albo 5-ty raz od września...

Mąż też się rozchorował w czasie Świąt, kaszle i ma jakiś nerwoból - bierze bardzo silne tabletki przeciwbólowe :no::no:
 
Witam, Witam:-D
Zrobiła się tutaj taka pustka, że pewnie każda z nas myśli podobnie jak Jolka...
Proszę się zgłaszać, kto tu jeszcze zagląda, coby było wiadomo czy warto tu jeszcze pisać czy nie :-p.
Oliwierek można powiedzieć, że wyleczony z zapalenia płuc, ale chyba jest alergikiem:-(:-(:-(. Obecnie podaję mu mleko nutramigen i czekam na poprawę.
Mężuś przyjechał 31.12.2007 rano:-D:-):-):-). Zrobił mi przemiłą niespodziankę, mieliśmy się zobaczyć 3.01.2008r. Uciekam cieszyć się chwilami z mężem bo mamy czas tylko do 20.01 :-(.
Meldować się proszę!!! Pa
 
Jak do 20.01. to rzeczywiście musisz sie nacieszyc na zapas !!!!
Ten nutramigen to podobno strasznie niesmaczny jest i niektóre dzieci nim plują, dobrze, że Twój synek chce to pić ;-).

Ja będę sama z córą przez cały przyszły tydzień, znaczy sie od poniedziałku do piątku: mąż wybywa w spawach służbowych i wpadnie jedynie w środę w nocy spać w domu, a poza tym go nie będzie :frown::frown::frown:.
 
Ja tez zyje :-p Swieta zamiast w Polsce spedzilismy tutaj. Mlody tydzien przed wyjazdem sie rozchorowal. Mial zapalenie ucha i infekcje wirusowa. Przez piec dni goraczka 40 stopni :baffled: Lepiej poczul sie w niedziele przed Wigilia, wiec nie bylo sensu nigdzie sie ruszac.

Jolka- u nas nadal kaszel, mniejszy, ale jest. Lekarz osluchiwal go juz z 8 razy i pluca i oskrzela ma czyste.
Probuj tego syropu z cebuli. Moje mlode jest jeszcze za male na takie medykamenty. Mama pytala o to znajomej farmaceutki.
 
Mnie to zawsze przykro jak czytam, że Twój synek jest chory, bo to zawsze zamartwienie dla mamy i sama wiem jak się denerwuję przy każdej chorobie córki, a Wy macie często jakies zapalenia i poważne przeziębienia. Od pediatry w Polsce wiem, że to, że lekarz nie "dosłuchał" się zapalenia płuc to jeszcze nic nie znaczy bo ono może się pojawić z dnia na dzień, a przecież wiadomo, że nie będzie się latać codziennie do lekarza, żeby osłuchał. Zwłaszcza w Holandii :tak:.
Trzymajcie sie ciepło, potem jeszcze coś dopiszę, bo muszę lecieć do dziecka :happy2:.
 
Kurcze, ja myślałam, że żadna z nas nie pisze, bo nie podświetlało mi "na grubo".
Widzę, że jednak jesteście z czego się bardzo cieszę.
Ja na święta zostałam tutaj, ale za to przyjechali do mnie rodzice z Polski i właśnie wczoraj wyjechali. Wciąż są jeszcze w podróży-współczuję.
Kobitki, czy u Was mróz też ściął kanały na 2 dni? U nas było istne szaleństwo. Ludzie jeździli na czym mogli, łącznie z krzesłami i fotelami. Mieliśmy ubaw po pachy.
Bardzo mi przykro, że Wasze dzieciaki chorują. To frustrujące zarówno dla nich jak i rodziców. Przesyłam fluidy zdrowia ~~~~~~~~~~
U nas święta minęły spokojnie i rodzinnie, a sylwek przed tv (na zmianę transmisja z Wrocławia bądź z Wa-wy).
Teraz przed nami gorący okres. Za 3 tygodnie rozpoczynamy wielki remont, więc ani czasu anie pewnie internetu przez ok. 3-4 tygodnie nie będzie..
A, w końcu udało mi sie nagrać i zamieścić filmik z Majką, więc podaję link.
Pozdrawiam Was Noworocznie
Paulina
YouTube - Córcia gaduła (Maja 13 miesięcy)
 
Pola - to chociaż przez te 3 tygodnie przed remontem popisz z nami cobyśmy sie Toba nacieszyły na zapas :tak::tak::tak:.
Położyłam dziecko i męża do łóżka ( już taki mi sie chory po domu słaniał że patrzeć na niego nie mogłam- aż go musiałam do pokoju wepchnąć bo gadał, że nie idzie do łóżka) siadam sobie wreszcie z Wami :-) napić herbatki z cytrynką i kanapkę z twarogiem (przywiezionym z PL) z czosnkiem - już czuć ten czosnek, jedzie ode mnie jak trzeba :-p:-p.
Syrop planuję dziś przyrządzić dla córy i będziemy go pić razem, ja profilaktycznie.

Mieliśmy szczęście do śniegu i córa jeździła na sankach i lepiła w Polsce bałwana, ja też miałam z mężem radochę z tego śniegu :-D. A tu deszcz oczywiście pada, he, he.... Za to tuż zanim wyjechaliśmy na Święta to CUDNIE wszystko zmroziło, najpiękniejsze były zamarznięte pajęczyny, jak naszyjniki :tak::tak:z drogocennymi kamieniami:-).
A na sylwestra graliśmy w kręgle w klubie i w przerwach tańczyliśmy - baaardzo mi się podobało !!!! Tylko dziecko zupełnie nam sie rozregulowało w czasie tego wyjazdu: zasypiała ok. 23:30 po dłuuuugim usypianiu i budziła się ok 11:30 (tu akurat nie narzekałam) poza tym jadła chyba tylko 2 razy na dobę, bo MUSIAŁA się bawić i na nic innego nie miała czasu:-D:-D:-D....
Ma-Rita - to pewnie Ci przykro, że rodziny nie odwiedziłaś, bo niedługo chyba nowy rok akademicki się zaczyna i nie będziesz mogła wyjechać, co ???
Zapomniałam Ci napisać, że na tamtej imrezie andrzejkowej w Haarlem poznałam fajną dziewczynę, która studiuje prawo na 3 roku. A Ty na którym jesteś ? Pewnie sie mijacie na korytarzach uczelni ;-):-).
*********************************
O, proszę, to jest mój setny wpis w tym wątku, właśnie odkryłam :DDDDDDD
 
reklama
Hejka, ja juz wrucilam, ale jestem schorowana....od 1stycznia grypa zoladkowa mnie sie trzyma a teraz jeszcze mego meza wzielo :zawstydzona/y:
Jak dojde do siebie to skrobne co nieco.
Pozdrawiam z Nowym Rokiem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry