reklama

Holandia

Hocux- na 100% nie wiem, ale z tego co udalo mi sie wyczytac to wydaje mi sie, ze mozesz zalozyc sprawe rozwodowa w Polsce o ile nie posiadasz obywatelstwa holenderskiego i jesli Polska jest twoim normalnym miejscem pobytu "gewoone verblijfplaats". Ale z ta kwestia mozesz sie zwrocic do prawnika w Polsce. On od razu ci powie, jak to wyglada z ewentualna sprawa rozwodowa w Polsce.

 
reklama
Jestem :)
Kilka dni temu napisałam, wcisnęłam jakiś klawisz i szlag trafił...Tak się wściekłam, że nie zaglądałam aż do dzisiaj...
Hocux-współczuję byłego skurwysyna, ale dziwię się też Tobie. Jeśli znasz angielski, to jaki cholera problem z dowiedzeniem się o cokolwiek....tutaj wszyscy (oprócz mnie ;) mówią po angielsku. Rozumiem brak gotówki, ale może można przez internet (ta stronka, którą podała Kindzia), znaleźć telefon i zadzwonić, pogadać-jest o co walczyć. Można na VoipCheap - FREE CALLS to regular phones over the internet! wykupić za 10 euro kredyt i masz po 300 minut tygodniowo za darmo połączenia przez 3 miesiące międzynarodowe i krajowe.
MissDior rzeczywiście gdzieś zaginęła w akcji. Ja dziewczęta już rozpoczynam pakowanie, więc czasu jak na lekarstwo. Może i dużo tego nie mam, ale przy mojej rozgadanej aktywistce nie jest rzeczą łatwą. Ona pomaga, chętnie, tylko nie zawsze mamy tą samą koncepcję:-D
Kilka dni temu powiedziała mi" "mami kocham"-ach jak się rozczuliłam. Potem mówię do niej, że jest bardzo mądra a ona na to"geniuch"-oj wesoło z nią mam. Oczywiście, nie żeby sama to wymyśliła....A dzisiaj (to na pewno fuks, ale się udało), poszła do stojaka z płytami, wybrała jedną, podeszła do mnie położyła mi na kolanach i mówi "Bach", chyba się domyślacie jaką płytę przyniosła? :) Naprawdę mam z nią wesoło, czasami aż się boję co będzie dalej...:szok:
Cieszę, się, że forum się kręci-wybaczcie, że nie zaglądam tutaj zbyt często (ostatnio), ale mam nadzieję, że rozumiecie.
 
Cześć co tam dzisiaj porabiacie ? Ja mam lenia, kokosiłam sie w łózku do 11:00, dziecko mam ZNOWU chore (kurde no!!!!), wichura za oknem niemilosierna. Chyba sobie zaraz kawę zapodam i będę serfować po necie.
Ma-Rita - odezwij sie proszę bo tylko ty mi zostałaś, nikt inny nie chce ze mna gadać....:-(:-(:-(
 
Witajcie dziewczyny:happy2::happy2::happy2:
Nie było mnie troszkę...., mężuś przyjechał na 3 tyg. na urlop, więc musiałam się nacieszyć:-D:tak::-D:tak:. Niestety 3 tyg szybko minęły i dziś wyjechał...:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:frown::frown::frown::frown::frown::frown::frown::frown::frown::frown::frown::frown:.
Olinuś rośnie i jest przekochany, Nikuś łobudziak przesłodki już tęskni za tatusiem:-(:-(:-(. Poza tym nic nowego. Nawet nie chcę mi się klikać :baffled:Pozdrawiam!!!
 
Hejka niedzielnie,
jestem i zyje.....te cale grypisko zoladkowo-jelitowe trzymalo mnie 6 dni a meza 5 odpukac nasza Amelcia nie zalapala a my juz czujemy sie dobrze.
A wczoraj i dzis do poludnia bylismy na wypadzie z mezulka pracy w hotelu Jan van Scorel w Schoorl....oj jedzonko wysmienite, do tego spacerek po lesie i plazy(cudem wieczorem przestalo padac), no i do 1 w nocy siedzenie za barem....oj Martini z cola szlo w duzych ilosciach ....i bylo wesolutko, moj jezyczek sie tak wygadal po holedersku ze hoho...dzis jestem padnieta ale usmiechnieta a oto wlasnie chodzi:cool2:
Mala powinna wrucic od dziadkow miedzy 15-16 i zycie na nowo sie zacznie :sorry2:

Ale tak na powaznie to ledwo weszlam na forum i kopara mi opadla, nie wiem czy znacie historie Majeczki, ale ta dzielna mala dziewczynka zmarla wczorajszej nocy...a ja czytalam i cicho kibicowalam od miesiecy aby zyla...z reszta wiele osob kibicowalo i sie modlilo.....zycie jest niesprawiedliwe :-(
Hocux-wspolczuje, niestety nie pomoge ja sie kompletnie nie lapie w tych sprawach, natomiast co dziewczyny radza to wydaje mnie sie wszystko bardzo logiczne, sluchaj ich :tak:
MissDior- wiem ze zyjesz, widze Ciebie codzien na Gadu, odezwij sie...bo smutno bez Ciebie ;-)
Pola-ja czekam na wiesci....p.s. miedzy 12-15 moge jutro z mala spac tzn. odsypiac weekend :blink:
Milej niedzielki, i postaram sie czesciej zagladac i aktywniej uczestniczyc.
 
Chcialam cos napisac, ale weszlam na forum i zobaczylam wiadomosc o smierci Majeczki :-(:-(Teraz siedze i wyje :frown::frown::frown::frown::frown::sad::sad::sad::sad:
Dlaczego zycie jest takie niesprawiedliwe :sad::sad::sad::sad::sad::sad:

Nasmaruje cos jutro dziewczyny...:-(:-(
 
reklama
Hej Aneta, to zaglądaj teraz do nas częściej :-) bo sie stęskniłam :tak:.
Niestety forum nie czytam więc nie śledziłam historii Majeczki.... To jedyny wątek do ktorego zaglądam na tym forum...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry