Kinia-ode mnie opr...za poniedziałkowe plotki (które nie doszły do skutku, znaczy z Toba, bo z Paulina sobie pogadałyśmy

Paulina-trzymaj się dzielnie. Jej, nas to trzeba podziwiac, to znaczy Polki mieszkające w Holandii. Przecież my kurna nic nie wiemy, co się dzieje w środku....Ja dzisiaj o mało nie zeszłam, bo waga pokazała 4 kg. mniej niż podczas ostatniego pomiaru a Mała nie ruszała się po sniadaniu...Na szcześćie weszłam na wagę jeszcze 3 razy, przestawiając ja w inne miejsce i wkaczyła na właściwy tor, czyli 67 kg. Uff. Mała zaczęła się ruszać, więc stres minął, ale odpoorna to ja nie jestem...
M. uczy mnie jeżdzić autem, tzn. prawko to ja mam 12 lat i na tym koniec. Z uwagi na potrzebę (może nie juz teraz ale w niedalekiej przyszłośc) poruszania się po drogach nie koniecznie na rowerze, zaczęłam pokonywać krótkie dystanse autem. Co ja się przy tym nabluźnię i nastresuję..., że nie wspomnę o męzu (znaczy stres, bo on, w przeciwieństwie do mnie, nie klnie

POrysowałam mu już alusy, uj smutno mu, ale twadry jest

Zaraz biorę się za ćwiczenia, a może po południu namierzę Paulinę na skypie??
POzdrawiam Was