reklama

Holandia

Hejka,
cosik mi sie zdaje ze musimy sie spotkac na skajpiku, to wtedy Wam objasnie o co "loto" z tymi papierkami i zareczynami dokladnie ;-)
A co do odwiedzin to jak najbardziej zapraszam, jakie ciasto mam upiec,hmm ?
------------------------
Ja jak na razie jestem robiona w konia przez moja wlasna macice, wczoraj mialam regularne co 10 minut skurcze, a ze nie bolalo to pomyslalam ze pojde spac a jak sie rozkreci to na bank sie obudze, no i sie obudzilam dzis rano....falszywy alarm jak zwykle. Policzylam ze jak przenosze te 2 tygodnie to moja mala sie urodzi w swieto zmarlych a ta data mnie nie bawi :wściekła/y: . A co do lewatywy to nie robia tutaj, ale nie wiem jak jest w kraamhotel :eek: .
-------------------------
Ja tylko raz jednemu odmowilam i nie zaluje, mam teraz Emiela, i mimo zlych i dobrych dni razem nie wyobrazam sobie zycia bez niego. A te 2 lata co razem mieszkamy stworzyly z nas juz rodzinke,ktora na dniach bedzie w komplecie.
-------------------------
A ja jeszcze nie slyszalam jak to Natalia poznala swego meza, no i gdzie sie odbyl slub......a ciekawska ze mnie koza ;-) :laugh2:
 
reklama
NO WLASNIE NATALAYKA NAM SIE UKRYWA :szok:
Ja Jerrego poznala przez wspolnego znajomego,a bylo to tak.........
Bercik mnie poznal i sie zakochal.Ja mialam faceta ale nie planowalismy wspolnej przyszlosci.Ot bylo nam fajnie.
Bercik czesto opowiadal mi o sowim przyjacielu ktorego koniecznie musze poznac.Ale niegdy nie bylo okazji.:tak:
W koncu najdeszla wiekopomna chwila.Bylam na disco co sie blysko z Bercikiem i przylazl tez Jerry.Od slowa do slowa dowiedzialam sie ze jestem dziewczyna Bercika?????????????????:szok: Pokazywal nasze zdjecia z wycieczki do Paryza.
Podobalam sie slubnemu ale przeciez swinstw koledze sie nie robi.Gdy wyjasnilismy sobie z J ze nigdy nie bylam dziewczyna pana B sprawy nabraly tempa.Duzego tempa,expresowego tempa.Po 6 dniach znajomosci zamieszkalismy razem.Poprzedzil to wyjazd do odleglego o 100km Amsterdamu o 2 w nocy na szklaneczke piwka.Za 2 dni byl weekend nad morzem,wkrotce po nich zareczyny i slub :-)
To tak pokrotce.
A Wy??? Jak bylo u was???
 
Kinia, to mialas fast romantic story :-)

Ja mieszkalam u znajomych flamakow i stekalam ze pracuje cale 6 dni to bym chciala tez kogos poznac i sie rozerwac, i kiedys chodzac po domu w bieliznie nie zajarzylam ze kumpeli facet siedzi na webcam z kumplem, no i tamtemu wpadlam w oko :-D , zaczal przychodzic co dzien ale jakos nic sie nie rozkrecilo. Ja wrucilam do Polski aby skonczyc szkole i staralam sie ulozyc sobie zycie, majac go caly czas w sercu. Gdy wrucilam po roku, to bylam pewna ze o mnie nie pamieta, a on caly czas czekal, jak tylko sie dowiedzial ze jestem to sie potoczylo szybciutko....po 1.5 miesiaca zamieszkalismy razem i tak mieszkamy :-) .
 
Witam wszystkich serdecznie.Przesledzialm was od poczatku do konca i bardzo sie ciesze ze was znalazlam bo mnustwo rzeczy sie od was dowiedzialam i jeszcze wiecej chcialabym zapytac.Jestem nowym mieszkancem Holandii i nie bardzo sie orituje w tym calym ich systemie,mieszkam tu od lutego przyjechalam tu do swojej wielkiej milosci,a poczatek naszej znajomosci zaczal sie w polsce(gdzie moj chlopak byl na wakacjach)po skonczeniu szkoly i zalatwieniu wszystkich spraw zwiazanych z praca postanowilismy ze przeprowadze sie tu do niego i tak tez jestem tu od lutego.Jestem w 7 miesiacu ciazy ogolnie przechodze ja bardzo dobrze,czuje sie swietnie jedynie co mi dolega to bole plecow(choc nie przytylo mi sie duzo bo jak narazie to 10kg)ale z tego co mi tu lekarz mowi to te bole sa normalne zreszta jak wszystko inne co sie pytalam lekarza to to normalne ale nie normalne jest dla mnie to ze za kazdym razem jak ide do lekarza jest inna kobieta,jestem pierwszy raz w ciazy i naprawde jestem zielona chociaz mam 24lata to nigdy nie myslalam o tym ze bede mama chociaz powiem ze w chwili obecnej jestem bardzo szczesliwa przyszla mamusia tylko ze strasznie sie boje poniewaz nie mowie po holendersku a moj angielski jest taki sobie i co najgorsze mam wrazenie ze te kobiety u ktorych jestem co miesac na wizycie jakos tak dziwnie na mnie patrza raz ze pozno poszlam do lekarza bo mialam problemy tu z ubezpieczeniem wiec dopiero w 4miesiacu przyjal mnie pierwszy raz lekarz to nie mialam zadnych badan oprocz krwi i 2 razy usg i to wszystko a jak jestem na wizycie to tylko sparwdzaja serduszko i mi cisnienie i wszystko i tak jakby sie chcialy mnie jak naszybciej pozbyc ja nawet nie wiem kto jest moja polozna i co ja mam robic jak zaczna sie bole i niunia bedzie sie juz pchala na swiat czy mam dzwonic do szpitala czy mam tam sama jechac nie wiem i z tego tez powodu chcialam juz wrocic do polski bo tak naprawde nie czuje sie tu dobrze nie czuje tej opieki jaka zapewniaja polscy lekarze,jestem ubezpieczona w menzis i mam caly pakiet moze ktoras z was sie orietuje co mi przysluguje i co moge od opieki medycznej wymagac i w ogole od systemu holenderskiego.a mam jeszcze pytanie do was mozna tu rodzic w basenie?i czy oni zalatwia mi jakiegos tlumacza czy to juz jest moja sprawa,i jak to jest z ta pomoca co pozniej chyba przez pierwsze 2 tyg przychodzi kobieta i pomaga przy dziecku i uczy.wiem ze kazda z nas to przechodzi ale powiem szczerze ze jeszcze sie tak nigdy niczego nie balam a boje sie ze jak beda jakies kmplikacje nikt mi tu nie pomoze.wiec baaardzo prosze napiszcie cos na temat tutejszego przebiegu rodzenia i pomocy i czy nie mam czego sie bac czy nikt mnie tu nie zostawi sama:(pozdrawiam i z gory bardzo dziekuje
 
No wiec po kolei..... Witamy w Holandii i ogromne gratulacje z okazji ciazy :-) .
Nawet nie wiem jak zaczac ale sprobuje.... Rozumiem Twoje przerazenie i strach calym systemem opieki medycznej w Holandii, ja na poczatku to plakalam o to co dzien, do puki nie zrozumialam i moj lekarz z Polski nie wyjasnil mi ze to jest ogolnie malo inwazyjny w kobiete i dziecko system i mam sie nie stresowac tylko im zaufac, a jak bedzie zle to wtedy zobacze ze potrafia dzialac. Odpukac wszystko jest dobrze i tak ma pozostac :tak: .
Rozumiem ze masz jak na razie wizyty comiesieczne, jest to norma jeszcze na tym etapie ciazy, potem beda co 3 tygodnie a na samym koncu to co tydzien, gdyby bylo cos nie tak to bys miala czesciej wizyty. Kobiety ktore poznajesz to polozne, jest ich kilka(ja sama mam 3), a to dlatego ze nie wiadomo o jakiej porze dnia zaczniesz rodzic, wtedy ktoras z nich ma dyzur w przychodni a inna do latania po domach. Z reguly porody odbywaja sie w domu, przy udziale poloznej i lekarza rodzinnego a z ubezpieczenia dostajesz paczke w ktorej znajduja sie wszystkie potrzebne "przybory" do porodu i po nim. Mozesz wybrac porod w szpitalu ale wtedy dodatkowo oplacasz, a i tak jedziesz do niego kiedy akcja jest juz na dobre, tzn. rozwarcie na okolo 4 cm albo regularne skurcze co 4-5 minut wtedy to polozna sprawdza w domu to u Ciebie i decyduje kiedy masz jechac. Co do badan to masz robione normalnie tak jak trzeba, badania typu ginekologicznego to sa tylko wtedy jesli bedziesz miec wczesniej skurcze lub cos innego bedzie sie dzialo.
Po porodzie przychodzi do domu osoba z kraamzorg, opiekuje sie ona matka i dzieckiem do 8 dni, uczy opieki nad dzieckiem i pomaga przy karmieniu. Placi za to ubezpieczenie ale rowniez Ty, w moim przypadku pokrywam 3,5 euro za kazda godzine, aha i to od nas zalezy ile godzin dziennie ta osoba bedzie, maxymalnie to 8 godzin.
Polecalabym Tobie kupic dobry slownik polsko-niderlandzki i odwrotnie a to z uwagi an slownictwo jakie moze byc Tobie potrzebne przy objasnieniu objawow jakie masz, a zarazem aby polozna mogla Tobie wytlumaczyc co i jak.Co do tlumacza to nie wiem i nie mam zielonego pojecia....liste tlumaczy to znajdziesz na stronie Ambasady RP w Hadze, moze ktos za super oplata zechce Ci tlumaczyc przy porodzie-ale bardzo watpie.
I nie boj sie, nikt nie zostawi Ciebie samej, zaufaj chlopakowi swemu, staraj sie z nim zrobic liste slow jakie beda potrezbne przy porodzie....aha w 36-38 tc powinnas dostac od poloznej liste z numerami telefonow i opisem przypadkow i objawow jakie moga sie pojawic i co wtedy masz robic, czy dzwonic czy czekac itp.

Pozdrawiam i mam nadzieje ze co nieco pomoglam. [ polecam w sprawie objawow rozmawiac na forum z dziewczynami co rowniez rodza w tym samym miesiacu co Ty, zawsze w grupie razniej :tak: ].

Paulina
 
Dziekuje serdecznie za odpowiedz i bardzo sie ciesze ze znalazlam to forum,wiele moich obaw zostalo rozwianych.Co do tlumacza to pytam z ciekawosci bo moja kolezanka rodzila w angli i tam jej taka usluga sluzyli i normalnie kobieta byla przy porodzie,ale to zapytam sie przy nastepnej wizycie ktora mam 25-10.a co do rzeczy ktore mam dostac od ubezpieczenia to co tam bedzie?i co musze dodatkowo zabrac ze soba,i tu tez jak w polsce dopiero po 3 dniach wypuszczaja ze szpitala bo gdzies chyba czytalam ze odrazu po porodzie jakies 2 czy 3 godziny.I powiedzcie mi czy ja juz powinnam zaczac zakupy dla malensctwa czy jeszcze za wczesnie bo juz nie moge sie doczekac buszowania w tych malenkich rzeczach:-) aha a co z tym porodem w basenie orietuje sie ktos czy jest taka mozliwosc?
 
Heja, nowa koleżanko, jeśli masz skypa, to wejdź, wpisz mój login paulina.rybakiewicz, a ja postaram się odpowiedzieć na twoje pytania, bo długoby pisać...Czekam. Jesli nie masz, to ściągnij sobie. Domena w serwisie Works.pl, lub skypa z onetu. Zainstaluj i daj znać, że lub czy i kiedy chcesz pogadać.
Pozdrawiam
Paulina, czekam na wieści z porodu. A może jutro skype??Jesli oczywiście, nie zdążysz się rozdwoić do tego czasu ;)
 
WITAJ NOWA KOLEZANKO !!! GRATULUJE PRZYSZLEGO NOWEGO OBYWATELA HOLANDII :-)

To co dla nas jest nienormalne dla nich calkowicie normalne.Ciesz sie ze nie zapisal Ci paracetamolu na ciaze :tak: Tu wszystko leczy sie paracetamolem.Poczynajac od raka na stluczonym kolanie skonczywszy.
Stosuj sie do rad Paulinek bo one sa wlasnie na etapie oswajania sie z buszmenskimi zasadami rodzenia w Holandii.Ja jeszzce nie jestem na tym etapie ale wiem juz ze mam dwie oredowniczki na ktore bede mogla liczyc.;-)
Co do porodu w basenie, musisz pogadac ze swoja polozna.Bedzie wiedziec najlepiej czy wiaze sie to z dodatkowymi kosztami,gdzie i jak.

Widze ze mieszkasz w Arnhem,to rzut beretem to Deventer.Jakies 35min autostradka.Moze umowimy sie w ktorys weekend??? moje gg 1255187 lub Skype szukaj Kinga Deventer

milego dzionka laseczki :-) ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry