12 godzin w pracy to duzo, ale jak sie robi to co lubi i nie siedzi sie non stop przy biurku to szybko czas leci

co ja robie w tej pracy....hmmm np srubki i inne zelastwa kupuje, przyjmuje zamowienia z innych dzialow na artykuly biurowe i bhp. na ambitniejsze zakupy jeszcze za wczesnie. oprocz tego zajmuje sie zaladunkiem samochodow i przygotowywaniem dokumentow dla nich, a dokumenty do odprawy celnej to czarna magia...
meza caly czas szukam

brakuje mi chyba tego dreszczyku, a przy tym dupku juz nic nie czuje...no moze czasami jest mi jeszcze troche przykro, ale ostatnio mnie z nienacka pocalowal i nic...wrecz przeciwnie.
paulina a ten chrzestny to wolny

??? heh na randke bym sobie poszla

mam nadzieje ze kiedys z malym wybiore sie do tego malpiego gaju.
pola a basen bardzo fajna sprawa, super ze mala nie boi sie wody i lubi sie pluskac.
dzisiaj moja mama musiala isc do szpitala sie zarejestrowac, do tego samego w ktorym szyli malego, a on poznal to miejsce i w straszna histerie wpadl. do rejestracji nie bylo kolejki a baby kazaly mojej mamie czekac. maly caly czas tak sie wydzieral ze jakas babka wyszla z sekretariatu i opierniczyla te w rejestracji ze z dzieckiem mama czekac musiala....komuna normalnie