reklama

Holandia

niunia tak wypuścili dziecko chore:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: oczywiście w PL:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Rok temu zginął w wypadku samochodowym ojciec dziecka, więc tylko współczuć matce i żonie:-(:-(:-(
Karola wiem, wiem dostałam sms od Ciebie:tak: Najlepsze, że miała już Twój numer zapisany pod jakimś dziwnym opisem i nie wiem skąd on się wziął w moim telefonie:szok::-D:-D:-D
 
reklama
Witam dziewczynki !!!
Ale się rozpisałyście jak ja nie mam znowu internetu :crazy::crazy::crazy::crazy:teraz siedzę tu na hotelu i was cztyam i czytam już myślalam że nie skończę przepraszam ze nie poodpisuje bo mam za mało czasu przyszłam tylko sprawdzić jeden adres biura pracy a siedzę na bb i NK
Karola Agasta dzieki za zaproszenie na NK mój mały spi w domu a ja tu klikam ale już muszę zmykać bo został z wujkiem ale jak się obudzi a mnie nie będzie to może być płacz chłopak przyjechał szukać pracy ale narazie nic nie ma a może znacie jakieś sprawdzone biura pracy
Nrka kobietki może jutro tu zajrzę:-):-)
 
Aneta to straszne co pisesz!:no:Jak ta służba zdrowia u nas działa:wściekła/y:Biedne kobiety,tylko współczuć:no:A nr tel skad miałas wczesniej to nie wiem:-)Moze sie juz spotkałysmy w innym zyciu:-);-):tak::tak::rofl2:
A gdzie reszta kobitek sie podziała??????:confused:
Ja ide obiadek gotowac.
 
Hej,
Ja wlasnie do domku dotarlam, takie bylo u nas rano ladne sloneczko a teraz wietrzysko ze hej.
Dziewczyny dzieki za rady, juz wytrzymam do srody bo ide na kontrole do gina wiec zapytac co na ten bol glowy ewentualnie jeszcze moge, a do poloznej to ja juz chyba nie bardzo moge dzwonic jesli mnie juz nie prowadzi...
U mnie juz sie ziemniaki gotuja, schaboszczaki mam jeszcze z wczoraj no i pyszna kapustka czerwona zasmazana tez.
 
My też wróciliśmy ledwo co bo tak zawiewa że hej!:szok::-)
Ann w ciąży możesz wziąźć 8 x paracetamolu 500mg na dobę...tak mi powiedziała lekarka na ginekologii...jak mnie Erni okładal nogami po nerkach i omdlewałam z bólu...:baffled::sorry2:
To uważają za bezpieczną dawkę dla dziecka...i sami podają w szpitalach równowartość tego leku...Ale skonsultować zawsze możesz przy okazji...
Mi się to wydawało dużo...ale chyba oni lepiej wiedzą....;-)
Anetko aż żal serce ściska na takie wieści...okrutne!:wściekła/y::-(
Pauka mam nadzieje że obchód bedzie pomyślny...
A u nas na obiad żeberka,buraczki, ziemniaczki i kompocik!:-)
Lece szukać ładowarki do telefony mojemu bo sobie synek pożyczył i nie wiadomo gdzie ją schował!:-):baffled::confused:
Na razie babeczki!
 
dzien dobry
Aneta, zawsze jak slysze takie wiesci, to mi tak zle.. Biedne malenstwo :-(i rodzice! Nawet nie chce sobie wyobrazac, ze cos takiego mogloby sie stac naszym coreczkom...:no:
ja wlasnie wrocilam z codziennego maratonu, zdazylam dzis obskoczyc kurs, pozniej urzad pracy, a pozniej jeszcze z malymi do przedszkola, bo zapisalam Marysie na 2 razy w tygodniu do peuterspeelzaal...
Jestem kompletnie glodna, bo od rana zdazylam zjesc jedynie appelkoek :szok: No ale w koncu mamy Wielki Post, to se nie bede folgowac :-D;-):baffled: Ale ziemniaczki juz sie gotuja!
 
Hej laski,
Claudia ma dziś trudny dzień, więc nie bardzo mogę robić coś innego niż zajmowanie się nią. Prawie wogóle nie śpi, tylko krzyczy albo płacze. Gorączki nie ma, zatwardzenia też nie, nie wiem o co jej chodzi.
Ja sobie zgotowałam barszczyk, do tego ziemniaczki i kotleciki plus fasolka szparagowa :-) Ale na konsumpcje trzeba poczekać tak do 18
 
Aniu, smakowicie wygląda więc poproszę.
Mała wkońcu zasnęłą. Mam nadzieję, że w czwartek nie będzie tak świrować, bo inaczej nici ze spotkania
 
reklama
Ja dziś na obiadek miałam 1 devolay'a, 1 kotlet po kowalsku i 2 szwajcary (zostało po urodzinkach):-D:-) do tego ziemniaczki i ogóreczki z papryką :tak::tak::tak:
Ja szukam jakiejś godnej polecenia szkoły językowej, bo chcę się szybko nauczyć języka:szok::-) Zastanawiałam się czy iść na ten kurs inburgering bo wczoraj znów usłyszałam od znajomej złe opinie o tym naszym Intopie, więc postanowiłam, że pójdę na 2 kursy:szok::tak::-)
Sencilla ja nie znam tej mama i tej dziewczynki, nie widziałam ich nawet, ale też mi przykro:-(, ja nie przeżyłabym śmierci mojego dziecka:no::no::no::no:
Mimo, że od śmierci mojego taty minęło kilka miesięcy to i wcale nie jest lepiej:no:, chyba częściej łapię doły i stałam się jakaś mega nerwowa:-( Mam jedną zasadę płacze jak nikt nie widzi, w kącie, albo do poduszki:hmm::sad:
Znów zaczynam rozpamiętywać...:hmm: Kiedy ja się uodpornię:confused::-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry