Pauka najpierw moze przeczytaj jeszcze raz i ze zrozumieniem o co mi i Paulinie chodzi.
Dla wyjasnienia: Zarowno mi, jak i Paulinie nie chodzi o to, ze bylo organizowane spotkanie a nas nikt o tym nie powiadomil, ale o fakt, ze to Sencilla organizowala spotkanie i to Sencilla nie raczyla w jakikolwiek sposob nas powiadomic.
Gdyby jakas inne dziewczyna np. Ann, Karola czy Gosia organizowaly spotkanie to nawet do glowy by mi nie przyszlo glowy miec pretensje, ze mnie nie zawiadomily. Bo i z jakiej racji?? O spotkaniu byla mowa przez dluzszy czas ( dzis przeczytalam wszystkie posty od mojej ostaniej obecnosci, zeby wiedziec, co i jak), kto chcial mogl przyjechac. Jesli ktos nie wiedzial, bo go nie czytal forum to trudno.
Tylko w przypadku moim, Pauliny i Sencilli kwestia wyglada troche inaczej i ze wzgledu na kwestie, o ktorych juz pisalysmy poczulysmy sie po prostu olane przez Sencille.
Mysle, ze sama poczulabys sie bardzo niefajnie, gdyby ktos, kogo uwazalas za osobe naprawde w porzadku, tak Cie potraktowal.
Sencilla pisze, ze nie uwazala, ze konieczne jest zawiadomianie kazdego z osobna. Wiec dlaczego skontaktowala sie z TOOLA, ktora ostatni raz byla na tym watku 26 wrzesnia 2008 roku i tez mozna powiedziec, ze od tamtej pory jak to Ty Pauko okreslilas “olewala “sobie to forum.
Co do pomocy, to nie chodzi o to, ze ja i podejrzewam, ze Paulina rowniez oczekujemy za to dozgonnej wdziecznosci i nie wiem czego. Ale chyba zwykla przyzwoitosc nakazuje choc odrobine docenic to, co inni dla nas zrobili.
Nie wiem jak Ciebie, Pauka, ale mnie tak nauczono.
Co do olewania forum to wyobraz sobie, ze to jak sama okreslasz “olewanie” nie wynika z traktowania Was z gory (rowniez Twoje slowa), ale z innych powodow i m.in braku czasu.
Jesli tak bardzo brakowalo Ci mojej nieobecnosci na forum to moglas sie ze mna bradzo latwo ( to sie tyczy tez innych dziewczyn) skontaktowac przez N-K. Dla chcacego nic trudnego. Mialam np. kilka wiadomosci od Beauty, ktora mimo, ze olewam forum jakos potrafila mnie znalezc.
Co do tych setek razy, kiedy to dziewczyny zastanawialy sie co ze mna sie dzieje…Przekopalam dzis wszystkie posty od czasow mojego ostatniego wpisu ( na stronce 651) i z tych setek razy zrobilo sie 8 (w tym 5 razy to posty ANETY).
Aneta dzieki za pamiec :-).
Poza tym Duchem Swietym nie jestem i nie potrafie nie wchodzac na forum w cudowny sposob wyczuc, ze organizowane jest spotkanie, albo, ze ktos zastanawia sie, co u mnie slychac.
Reasumujac dodam tylko, Pauko, ze jako osoba, ktora dolaczyla tu duzo pozniej i nie byla swiadkiem tego, jaka sytuacja byla pomiedzy mna, Sencilla i Paulina, powinnas powstrzymac sie troche z wyrazaniem swoich opinii Przynajmniej w sposob w jaki to zrobilas.
Sencilla- rzeczywiscie dostalam od Ciebie kiedys jedna wiadomosc na N-K, tez zawierajaca jedno zdanie. Dla wiadomosci wszystkich: nie bylo tam mowy o spotkaniu, a jedynie pytanie, co slychac. Odpisalam Ci pare dni pozniej, o ile dobrze pamietam, i krotko- powod brak czasu. Pewnie gdyby Twoja wiadomosc byla dluzsza, ja tez skrobnelabym cos wiecej, a tak to potarktowalam to jako standardowe holenderskie: Hoe gaat het?
Co do spotkania to szczerze powiem, ze wedlug mnie i Pauliny postapilas wobec nas bardzo nie fair. Powiem szczerze, ze nie bylo mi milo, kiedy sie o tym dowiedzialam.
No ale widze, ze chyba ja i Paulina mamy jakies spaczone pojecie tego co wlasciwe, a co nie
I jeszcze raz zaznaczam, ze nie chodzi nam o specjalne zaproszenia, ale o fakt, ze Sencilla postapila wobec nas tak, a nie inaczej.