reklama

Holandia

reklama
Witam,
mamy poniedziałek, a na forum dalej weekendowe pustki.
Mała dziś w nocy budziła się 2 razy. Chyba za dużo wrażeń jak na jeden weekend miała.
Teraz śpi a ja pałaszuję śniadanko.
Cały tydzień ma padać, więc na spacerki chyba nie ma szans, a to mój ostatni wolny tydzień :-(:szok::-(
Od poniedziałku idę do pracy, choć nie mam wcale ochoty...
 
Jestem i ja:happy:
Ale pogoda dzisiaj:szok::szok::szok: strach na dwor wyjsc, a chcialam isc na targ:crazy::crazy::crazy:.
Agasta wspolczuje ci, ja tez sobie nie wyobrazam jak ja po tak dlugim okresie siedzenia w domu wroce do pracy:baffled::baffled::baffled:. Ty pisalas kiedys ze wracasz ale na mniejsza ilosc godz. a nie orientujesz sie czy sa na to jakies paragrafy, ze zaklad musi isc ci na reke i pozwolic pracowac mniej:confused::confused::confused:
 
Gosia nie mam pojęcia czy są jakieś paragrafy na taki uład. Nie dowiadywałam się, bo u mnie nie było takiej potrzeby. Szef sam nie prosił czy wróce do pracy jak urodzę, a co do dni i ilości godzin dał mi wolną rękę, sama mogłam sobie zdecydować. Z odciąganiem pokarmu też nie będzie problemu, mam do dyspozycji 2 godziny dziennie (płatne) :-)
 
Agasta ja mam pewne obawy jak to u mnie bedzie, czy tez tak bez problemu zgodza sie na mniejsza ilosc godzin, zobaczymy:dry::dry::dry:
Bylam na targu malo mi glowy nie urwalo na pocieche kupilam sobie pare bratkow i prymulek ale kiedy ja to posadze:baffled::confused::baffled::confused:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry