dagne szczerze powiedziawszy, to wyrzuciłam tę traumę z pamięci ;P Ale w sumie nie było tak źle.
Najgorzej wspominam Enion/Tauron.
Jakbym miała to znów załatwić, to nie wiem nawet od czego musiałabym zacząć... no poza warunkami zagospodarowana terenu

i sprawdzenia, czy projekt, który wybrałam do tych warunków "pasuje".
KOta to ja myślałam, że jak kuchnia we wrześniu ma być, to już pod nią grunt przygotowany
U nas od poniedziałku dopiero wylewki, ale pewnie uwiną się w parę dni. Do końca następnego tygodnia mamy mieć też ocieplony domek.
Dokupiłam panele na dwa pokoje, na które nie mieliśmy jeszcze podłogi i podkłady pod nie i pod deskę.
We wrześniu E idzie na tacierzyński i będzie gruntował ściany i malował.
Płytkarza mamy na październik umówionego... Sen z powiek mi łazienki odbierają. Kuchnia w porównaniu do tego to był pryszcz!