reklama

imiona dla dzieci

nie , wogole nie glupie , dobrze zebys przemyslal wszystkie aspekty i mozliwosci , ja jestem realistka i twardo stapam po ziemi tez bym sie 10 razy zastanowila zanim bym podjela tak wazna decyzje ...... pamietaj nie rob nic na sile bo i tak z przymusu nic nie wyjdzie i to tyczy sie obu stron , przepraszam juz nie bede moralizowac ..... zrobisz to co uwazasz za najlepsze dla ciebie i dziecka ....bo to wy teraz jestescie najwazniejsi
 
reklama
marthusiu wsparcie zawsze i ewentualnie moja wlasna opinie , ktora jesli bedziesz chciec to wykozystasz lub nie .......
a wracajac do glownego watku tego watku :laugh: o imionach to zauwazylas , ze do lask wracaja starodawne imiona takie jak stas , jas itd.
 
hehe, zrobilysmy sobie z tego watku zupelnie inna dyskusje:))
ale wracajac to imion to faktycznie wracaja:)i to chyba nawet dobrze:)bo te starodawne, ze tak to ujme, polskie imiona sa bardzo ladne.
 
Marthusia jeśli mogę wtrącić swoje trzy grosze..  ;)
zgadzam się z silunią, że nic na siłę, ale jeśli macie możliwość pomieszkać z Wojtkiem razem to czego się obawiasz..? niestety trudno będzie Ci wyczuć czy bardziej chodzi mu o Ciebie czy o maluszka, ale jak zamierzasz się przekonać jeśli nie właśnie mieszkając razem..? poza tym będzie mu trudniej zrozumieć co się z Tobą teraz dzieje jak jest "na przychodne"
przecież zawsze możesz mu powiedzieć żeby się wyprowadził  ;)
a tak w ogóle to co przyszły Tatuś na wspólne mieszkanie?
 
no przyszly tatus wlasnie chce, zebysmy razem zamieszkali..tylko ja nie chce podejmowac decyzji pod wplywem chwili, decyzji, ktorej moge pozniej zalowac...zwyczajnie nie wiem czy jestem na to gotowa
 
Kochane jestescie:) ja to chyba bez bb nie moge juz zyc!hehe:)zrobilam sobie mala drzemke, teraz wstalam i co?pierwsze kroki do komputera, zeby zobaczyc co noiwego na forum:)
 
Marthusia, ja polecam zamieszkanie ze sobą. Jest to świetny sposób na poznanie tej drugiej osoby i dotarcie się nawzajem. Myślę że lepiej teraz spróbować niż po urodzeniu dzidzi bo wtedy sytuacja jest chyba bardziej napięta (zmęczenie, więcej obowiązków) i chyba lepiej żebyście już teraz zaczynali się do siebie przywyczajać. Ja z moim Maćkiem mieszkamy razem 2,5 roku, bywały wzloty i upadki ale jest to chyba najlepsze sprawdzenie czy związek ma szansę przetrwać. Zresztą cokolwiek nie zrobisz i tak będzie OK i jakoś się ułoży :)
 
reklama
wpdalam w nocy na ten pomysl::)bo jesli nie sprobuje, nigdy nie bede wiedziala jak bedzie sie nam ukladalo. mam zamiar jak najszybciej z Wojciechem ;D porozmawiac. narazie czekam az wroci do Poznania.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry