W poprzedniej ciąży nie chcieliśmy znać płci malucha do porodu, w związku z tym mniej więcej w 5 miesiącu, po tygodniowych dyskusjach zapisaliśmy na kartce Sebastian dla chłopca (to był mój typ od początku, tak jakbym przeczuwała że ma byż syn) gorzej było z imieniem dla dziewczynki, w końcu mój mąż coś tam ustalił, kartkę zakleiliśmy w kopercie i czekała sobie 4 miesiące, żeby już nie było dyskusji i sprzeczek na temat imienia. Teraz mam wręcz przeciwne przeczucia (mam nadzieję że to nie tylko pragnienie ) i wybrałam imię dla dziewczynki :-) IGA. Dla chłopca nie mogę się zdecydować, decyzję pozostawię moim chłopakom